15.12.2025, 11:16 ✶
Dnia 22. listopada roku pańskiego 1972 w godzinach wieczornych Paul przyniósł szanownemu panu Woody’emu ślicznie zapakowaną paczuszkę.
W środku były (na szczęście już suche) i ocalałe z minipożaru pierniczki. Żeby zamaskować ich absolutnie tragiczny stan Lorien polała je obficie lukrem i posypała kolorową posypką.
Do paczuszki dołączono małą karteczkę:
W środku były (na szczęście już suche) i ocalałe z minipożaru pierniczki. Żeby zamaskować ich absolutnie tragiczny stan Lorien polała je obficie lukrem i posypała kolorową posypką.
Do paczuszki dołączono małą karteczkę:
Twój przyjaciel był nimi zachwycony. Nie wiem jak ja żyłam bez tego wspaniałego MagicMixa.
- Lorien