15.12.2025, 21:01 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.02.2026, 23:30 przez Król Likaon.)
Temat, w którym powinna zostać umieszczona postać: klik
jeśli temat nie pasuje, to proponuję nowy: Znani, londyńscy czarodzieje

Poza kancelarią zajmuje się wróżbiarstwem. Jest widmowidzem, lecz ten dar zachowuje w ścisłym kręgu rodziny. Niewielu pamięta już skandal sprzed ponad sześćdziesięciu lat, kiedy została wydziedziczona z rodu Blacków za małżeństwo z Josephem Bletchleyem. Dla niej jednak to wydarzenie nigdy nie było błędem. Kochała swojego męża głęboko i lojalnie, a jego śmierć czterdzieści lat temu zamknęła dla niej rozdział instytucjonalnego małżeństwa raz na zawsze. Sama wychowała dwóch synów, nie czyniąc z wdowieństwa ani cnoty, ani tragedii. Nigdy nie wyszła ponownie za mąż, chociaż nie zrezygnowała z bliskości ani namiętności.
Ma świadomość swojego statusu, magnetyzmu, uroku osobistego i potrzeb, a wiek traktuje jak ciekawostkę statystyczną. Umawia się z młodszymi mężczyznami, preferując znaczne różnice wieku, robiąc to bez wstydu i bez sentymentów, za to z wyraźnym upodobaniem do intensywnych, krótkich relacji. Jest pod tym względem świadomie rozpustna, hedonistyczna i bezkompromisowa. Relacje te są dla niej źródłem energii, inspiracji i czystej przyjemności, nigdy desperacji. Nie angażuje się emocjonalnie w swoje romanse. Jest kobietą ekscentryczną, bezpośrednią i odważną w poglądach. Nie udaje skromności, nie tłumaczy się nikomu, uważa cielesność za jedną z ostatnich naprawdę uczciwych form wolności. Ma silne przekonanie, że życie należy przeżywać w pełni, niezależnie od wieku, a jej motto brzmi: "Ciesz się chwilą, bo nic nie jest pewne". Wierzy, że wartość człowieka mierzy się odwagą podążania za własnymi uczuciami i odpowiedzialnością za dokonane wybory, jakie by one nie były.
Poza pracą zawodową pielęgnuje zamiłowanie do sztuki, ze szczególnym uwzględnieniem teatru muzycznego. Chodzi na niemal wszystkie premiery, bywa zarówno w wielkich teatrach, jak i przy małych scenach, klasyczne musicale i odważne eksperymenty sceniczne należą do jej największych słabości. Zna reżyserów, aktorów i krytyków. Pisze również powieści, odważne i pikantne romanse dyskretnie inspirowane prawdziwymi ludźmi z jej otoczenia, wydawane pod pseudonimem Willa Ravenscourt. To jej ściśle strzeżony sekret, nikt nie podejrzewa, że za tym nazwiskiem stoi szanowana londyńska prawniczka, o co Euphrosyne bardzo mocno dba. Książki cieszą się ogromną popularnością, głównie dlatego, że Willa nie uznaje tematycznych granic. Miłość splata się w nich z władzą, skandalem, różnicą wieku, tabu i czystą cielesnością. Dokładnie tak, jak w jej własnym życiu.
jeśli temat nie pasuje, to proponuję nowy: Znani, londyńscy czarodzieje

Euphrosyne Wilhelmina Moira Bletchley
prawniczka
Euphrosyne to osiemdziesięcioletnia prawniczka o niekwestionowanej renomie, która nieprzerwanie prowadzi własną kancelarię. Przez dekady wyrobiła sobie opinię osoby bezkompromisowej, doskonale przygotowanej merytorycznie i obdarzonej rzadkim instynktem do spraw skomplikowanych, politycznie niewygodnych lub obyczajowo ryzykownych. Słynie z bezbłędnej analizy, ostrego języka i umiejętności doprowadzania spraw do końca. Wielu młodszych prawników traktuje ją jak legendę wciąż chodzącą po korytarzach sądów, a nie relikt dawnych czasów. Dla mniej doświadczonych kolegów bywa nieoficjalną mentorką, dla konkurencji problemem, dla klientów gwarancją, że sprawa trafiła w odpowiednie ręce. Jeśli Euphrosyne przyjmuje sprawę, to dlatego, że wie, iż ją wygra.Poza kancelarią zajmuje się wróżbiarstwem. Jest widmowidzem, lecz ten dar zachowuje w ścisłym kręgu rodziny. Niewielu pamięta już skandal sprzed ponad sześćdziesięciu lat, kiedy została wydziedziczona z rodu Blacków za małżeństwo z Josephem Bletchleyem. Dla niej jednak to wydarzenie nigdy nie było błędem. Kochała swojego męża głęboko i lojalnie, a jego śmierć czterdzieści lat temu zamknęła dla niej rozdział instytucjonalnego małżeństwa raz na zawsze. Sama wychowała dwóch synów, nie czyniąc z wdowieństwa ani cnoty, ani tragedii. Nigdy nie wyszła ponownie za mąż, chociaż nie zrezygnowała z bliskości ani namiętności.
Ma świadomość swojego statusu, magnetyzmu, uroku osobistego i potrzeb, a wiek traktuje jak ciekawostkę statystyczną. Umawia się z młodszymi mężczyznami, preferując znaczne różnice wieku, robiąc to bez wstydu i bez sentymentów, za to z wyraźnym upodobaniem do intensywnych, krótkich relacji. Jest pod tym względem świadomie rozpustna, hedonistyczna i bezkompromisowa. Relacje te są dla niej źródłem energii, inspiracji i czystej przyjemności, nigdy desperacji. Nie angażuje się emocjonalnie w swoje romanse. Jest kobietą ekscentryczną, bezpośrednią i odważną w poglądach. Nie udaje skromności, nie tłumaczy się nikomu, uważa cielesność za jedną z ostatnich naprawdę uczciwych form wolności. Ma silne przekonanie, że życie należy przeżywać w pełni, niezależnie od wieku, a jej motto brzmi: "Ciesz się chwilą, bo nic nie jest pewne". Wierzy, że wartość człowieka mierzy się odwagą podążania za własnymi uczuciami i odpowiedzialnością za dokonane wybory, jakie by one nie były.
Poza pracą zawodową pielęgnuje zamiłowanie do sztuki, ze szczególnym uwzględnieniem teatru muzycznego. Chodzi na niemal wszystkie premiery, bywa zarówno w wielkich teatrach, jak i przy małych scenach, klasyczne musicale i odważne eksperymenty sceniczne należą do jej największych słabości. Zna reżyserów, aktorów i krytyków. Pisze również powieści, odważne i pikantne romanse dyskretnie inspirowane prawdziwymi ludźmi z jej otoczenia, wydawane pod pseudonimem Willa Ravenscourt. To jej ściśle strzeżony sekret, nikt nie podejrzewa, że za tym nazwiskiem stoi szanowana londyńska prawniczka, o co Euphrosyne bardzo mocno dba. Książki cieszą się ogromną popularnością, głównie dlatego, że Willa nie uznaje tematycznych granic. Miłość splata się w nich z władzą, skandalem, różnicą wieku, tabu i czystą cielesnością. Dokładnie tak, jak w jej własnym życiu.
autorstwo: Prudence Fenwick
adnotacja moderatora
Postać niezależna zaakceptowana. Zaproponowany temat stworzony. @Prudence Fenwick
Confusion in her eyes that says it all
She's lost control