• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy

[09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#3
16.12.2025, 18:19  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.12.2025, 20:17 przez Prudence Fenwick.)  

Nie przywiązywała szczególnej wagi do tego, kto jej towarzyszył. Nie pojawiła się tu po to, aby nawiązywać nowe znajomości, zresztą nigdy nie była promyczkiem, raczej należała do osób, które trzymały się na dystans. Zresztą nie pasowała do nich i zdawała sobie z tego sprawę. Miała być obecna w tym obozie, aby udzielić pomocy, gdy będą tego potrzebowali. Na tym właściwie kończyła się jej funkcja, ojciec mówił, że zyska dzięki temu sporo nowych umiejętności, no to się tutaj znalazła, bo tak chciał, w sumie może i ona chciała przeżyć jakąś przygodę, chociaż nie do końca było po niej widać entuzjazm.

Naciągnęła kaptur na głowę, miała wrażenie, że zerwał się chłodniejszy wiatr, zresztą płomienie nad paleniskiem robiły się coraz bardziej niespokojne, nie była przyzwyczajona do pracy w takich warunkach, nie sądziła, że kiedyś będzie musiała gotować w górach, nikt jej tego nie nauczył, musiała improwizować, robiła co mogła, aby wszystko jakoś w miarę wyglądało. Kiedy już się w coś angażowała to robiła co mogła, aby faktycznie coś z tego wyszło, nie wybierała półśrodków. Może nie była szczególnie zadowolona z roli, jaką jej wyznaczono, ale na pewno było to lepsze od siedzenia między obcymi ludźmi.

Zapach unoszący się w powietrzu nie był najgorszy, więc może wcale nie miało pójść jej tak najgorzej, jak na to, gdzie się znajdowała, nie sądziła jednak, że smak tego, co szykowała będzie miał dla kogoś jakiekolwiek znaczenie, raczej nie wyglądali jej na szczególnie wybrednych, podejrzewała, że jedli co wpadło im w ręce, czy tam w garnek. Ten indyk dzisiaj miał być wyjątkowy z racji na to, że były święta, ktoś go złapał, czy przyniósł, nie miała pojęcia jak trafił do obozu, ale tutaj był, więc warto było zrobić z niego coś sensownego.

Prue nie była jakąś wybitną kucharą, w ich domu to matka przygotowywała posiłki, zdarzało jej się ją przy tym podglądać, jednak wychodziła ona z założenia, żeby córka niczego nie dotykała, bo jeszcze popsuje jej wybitne potrawy, a że nie ciągnęło jej do tego jakoś mocno to przystawała na to. Na szczęście jej pamięć jej nie zawodziła, potrafiła odtworzyć wszystkie kroki obróbki mięsa po kolei z głowy, był to jeden z momentów, kiedy jej choroba okazywała się wybawieniem.

Była zajęta swoim zadaniem, skupiona tylko i wyłącznie na nim, przestała się skupiać na otoczeniu, co pewnie było błędem, bo to miejsce nie należało do tych bezpiecznych. Nikt nie mógł wiedzieć, co kryło się w ciemności, mogli być jednak pewni, że na pewno coś w niej obecne chciało ich zeżreć. Co do tego nie miała najmniejszych wątpliwości.

Gdzieś ktoś z kimś rozmawiał, obóz żył swoim własnym życiem, ale nie zwracała uwagi na te rozmowy, nie obchodziło jej to w tej chwili, tak właściwie to chyba w żadnej, skupiała się na mięsie i warzywach, no i owocach, które wymagały jej uwagi, nie chciała czegoś przypalić, bo czuła, że nie zostałoby to jej wybaczone. Pewnie usłyszałaby, że do niczego się nie nadaje, typy, które tutaj bytowały nie wyglądały jej na przyjemniaczków, dlatego więc miała się na baczności. To nie tak, że obawiała się konfrontacji, być może została tutaj przyjęta jako medyk, jednak nie wiedzieli o niej wszystkiego i może lepiej, aby tak pozostawało, dopóki nie będzie musiała pokazać co potrafi i o ile w ogóle do tego dojdzie to zamierzała zostać przy tej wersji, w której miały się liczyć tylko jej zdolności uzdrowicielskie.

Wiatr zmienił swój kierunek, przez co dym leciał w jej stronę, wiedziała, że będzie ciężko pozbyć się jej tego zapachu z ubrań i włosów, będzie śmierdziała, jakby sama wędziła się w tym ognisku, skrzywiła się na samą myśl. Oczy zaczęły jej łzawić, przetarła więc je szalikiem, co pomogło na chwilę. Płomienie stawały się coraz wyższe, wypadało, aby coś z tym zrobiła, próbowała je delikatnie ugasić, ale przez to ten prowizoryczny rożen, który przygotowała zaczął się bujać. Warzywa również wymagały natychmiastowego odwrócenia, nie wyglądało to najlepiej, szczególnie, że ten indyk ważył chyba tyle, co połowa jej. Był to jakiś wielki egzemplarz, upociła się kiedy transportowała go na miejsce.

- Błagam, tylko nie postanawiaj teraz latać, to Ci w niczym nie pomoże. - Gadała do niego, jakby jeszcze miał jakąś szansę na ucieczkę, ale przecież trafił tutaj bez głowy, tyle, że gibał się na tym ogniu jakby naprawdę postanowił wiać w podskokach.

Jedną ręką sięgała po tackę z warzywami - w tym czasie jednak mięso postanowiło faktycznie zacząć uciekać, kątem oka widziała, jak przechyla się bardzo niebezpiecznie. - Aaa, kurwa nie teraz. - Rzadko kiedy przeklinała, ale ta sytuacja wymagała zaakcentowania.

Ruszyła się, by wolną ręką złapać końcówkę różna, tyle, że utknęła w bardzo dziwnej pozycji, z jedną ręką trzymającą gibającego się indyka, a drugą trzymając tackę, wystarczyła chwila nieuwagi, a sama mogłaby się stać kolacją, kto by się spodziewał, że gotowanie może być takie niebezpieczne? No, na pewno nie ona.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (20801), Prudence Fenwick (15920)




Wiadomości w tym wątku
[09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Prudence Fenwick - 16.12.2025, 14:58
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Benjy Fenwick - 16.12.2025, 17:30
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Prudence Fenwick - 16.12.2025, 18:19
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Benjy Fenwick - 16.12.2025, 19:19
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Prudence Fenwick - 16.12.2025, 20:17
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Benjy Fenwick - 16.12.2025, 21:07
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Prudence Fenwick - 16.12.2025, 21:37
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Benjy Fenwick - 16.12.2025, 22:33
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Prudence Fenwick - 16.12.2025, 22:55
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Benjy Fenwick - 17.12.2025, 00:58
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Prudence Fenwick - 17.12.2025, 01:46
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Benjy Fenwick - 17.12.2025, 03:40
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Prudence Fenwick - 17.12.2025, 15:38
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Benjy Fenwick - 17.12.2025, 18:55
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Prudence Fenwick - 17.12.2025, 20:26
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Benjy Fenwick - 18.12.2025, 01:18
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Prudence Fenwick - 18.12.2025, 16:53
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Benjy Fenwick - 18.12.2025, 23:37
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Prudence Fenwick - 19.12.2025, 19:32
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Benjy Fenwick - 20.12.2025, 17:18
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Prudence Fenwick - 22.12.2025, 00:07
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Benjy Fenwick - 22.12.2025, 19:23
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Prudence Fenwick - 22.12.2025, 23:34
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Benjy Fenwick - 23.12.2025, 14:24
RE: [09.10.1972 noc - sen] once upon a time | Prudence, Benjy - przez Prudence Fenwick - 24.12.2025, 01:03

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa