• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
« Wstecz 1 2
[kwiecień 1972] Gabinet D. Longbottom | Fergus & Danielle

[kwiecień 1972] Gabinet D. Longbottom | Fergus & Danielle
"Toby"
There's a starman waiting in the sky
He'd like to come and meet us
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Fergus jest dość wysoki, bo mierzy metr osiemdziesiąt wzrostu, a do tego dość chudy. Patrząc na niego, ma się wrażenie, że może się złamać na pół. Ma długie, wiecznie rozczochrane włosy, które związuje, kiedy musi się skupić lub nad czymś pracuje i brązowe oczy w odcieniu czekolady. Zazwyczaj jest dosyć nerwowy i intensywnie gestykuluje, kiedy mówi. Jest leworęczny.

Fergus Ollivander
#3
03.03.2023, 13:13  ✶  
Wszystko zdawało się lepsze od leżenia w łóżku i wpatrywania się w sufit. Nie miał siły czytać, ani tym bardziej wysłuchiwać pretensji ze strony ojca, który odwiedził go tego ranka. W dodatku Garrick wdał się w dość ostrą dyskusję z Elliottem Malfoyem, narażając tym samym rodzinny interes. Fergus miał, szczerze mówiąc, głęboko w poważaniu ten sklep, ale wiedział, że cała wina spłynęłaby na niego, bo przecież gdyby nie leżał w szpitalu, ojciec nie musiałby go odwiedzać i wykłócać się z obcymi ludźmi. Zatem naprawdę… wszystko zdawało się lepsze. Nawet upierdliwa wędrówka po szpitalnych korytarzach, byle znaleźć towarzystwo kogoś życzliwego. I przy okazji podziękować.
Gdy usłyszał głos Danielle, wsunął się do środka pomieszczenia, chcąc jak najszybciej zniknąć z oczu nie tylko pacjentów, ale również ewentualnych uzdrowicieli, którzy zechcieliby go odesłać z powrotem do łóżka. Uśmiechnął się, widząc medyczkę i słysząc jej słowa, zwłaszcza tę przerwę, która świadczyła o tym, że zastanawiała się nad swoją wypowiedzią. Wiedział, że nie wyglądał najlepiej. Wciąż był blady, osłabiony, pod oczami miał okropne worki, a ręka była owinięta grubą warstwą bandaży, spod których unosił się odór ziół wykorzystanych do stworzenia eliksirów. Skrzywił się zaraz nieco, gdy w uścisku zahaczyła o ranę, ale nie miała szansy tego dostrzec. Gdy się odsunęła, na jego twarzy znów gościł lekki uśmiech.
- Uwierz mi, że bywało gorzej – przyznał całkiem szczerze, bo jak na fakt, że tak bardzo ucierpiał, nie wyglądał AŻ tak tragicznie. W gorszym stanie był chyba po ostatniej eskapadzie na Nokturn, gdzie poczęstowali go czystym spirytusem. – Ciebie też dobrze widzieć – dodał, bo przecież było tak blisko tego, że nie zobaczyłby nikogo. No chyba że zostałby duchem nawiedzającym wszystkich swoich znajomych i przyjaciół.
- Pani Bulstrode już skończyła dzisiaj dyżur, a wątpię, żeby stażyści w ogóle zauważyli – powiedział, uspokajając ją. O ile Florence Bulstrode przerażała go ze swoją sterylnością i ostrym spojrzeniem, tak na przykład Lupina mógł jakoś zagadać. Ile można leżeć w łóżku? Każdy w końcu by oszalał, a póki kręcił się po terenie szpitala, czy rzeczywiście było w tym cokolwiek złego? – Czarna herbata brzmi w porządku.
Usiadł na krześle, które mu wskazała, rozglądając się po pomieszczeniu. Nigdy nie był w prywatnym gabinecie uzdrowiciela i zwykle wyobrażał je sobie jako miniaturowe laboratoria z mnóstwem nieokreślonych specyfików i maszyn, których zastosowania nie znał. To miejsce wyglądało… zupełnie zwyczajnie. Biurko, krzesła, regały z książkami i mnóstwo papierologii. Mógłby przysiąc, że poczuł lekki zawód, ale z drugiej strony to chyba tylko jego wyobraźnia była zbyt wybujała.
- Dziękuję – odezwał się w końcu, patrząc na Danielle. Sam już nie był pewien, czy tylko za herbatę, czy za to, że go ocaliła. Może za jedno i drugie? – A jak ty się czujesz? I Brenna? – dopytał jeszcze, wiedząc, że Danielle mieszkała ze swoją kuzynką, więc na pewno zdążyła na nią już kilkukrotnie wpaść. Sam nie widział Bren od tego oficjalnego przesłuchania dla Brygady Uderzeniowej, więc nie miał okazji zapytać o jej stan. Dani z kolei wyglądała na dość żywotną, choć chyba znudzoną tym, czym zajmowała się, nim jej przeszkodził.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Danielle Longbottom (1004), Fergus Ollivander (1409)




Wiadomości w tym wątku
[kwiecień 1972] Gabinet D. Longbottom | Fergus & Danielle - przez Fergus Ollivander - 14.01.2023, 18:00
RE: [kwiecień 1972] Gabinet D. Longbottom | Fergus & Danielle - przez Danielle Longbottom - 28.02.2023, 22:16
RE: [kwiecień 1972] Gabinet D. Longbottom | Fergus & Danielle - przez Fergus Ollivander - 03.03.2023, 13:13
RE: [kwiecień 1972] Gabinet D. Longbottom | Fergus & Danielle - przez Danielle Longbottom - 06.03.2023, 18:28
RE: [kwiecień 1972] Gabinet D. Longbottom | Fergus & Danielle - przez Fergus Ollivander - 08.04.2023, 12:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa