• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want

[12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want
Ледяная грация
Miłość w pewnym sensie przypomina balet: żeby było warto, czasami musi boleć
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
primabalerina
Nieznacznie wysoka, mierząca godne 1,68, prowadzi się z naturalną powściągliwością. Oczy naznaczone chłodem, w odcieniu szarości ciężkiej i nieustępliwej, jak usposobienie wyniesione z bułgarskich krajobrazów. Włosy zmienia jak maskę: na występy przybierają niemal srebrzysty blond, na co dzień zaś wracają do kasztanowej rudości, bliższej ziemi i codziennemu istnieniu.

Yelena Karkaroff
#15
20.12.2025, 14:24  ✶  

Nienawidziła go z tą wyrafinowaną precyzją, która rodzi się nie z jednego impulsu, lecz z lat drobnych upokorzeń, niedopowiedzeń i cudzego poczucia wyższości. Dlatego chęć uduszenia go wyrosła ponad wszelkie jej wcześniejsze fantazje o pięknej, błyskotliwej dysputy; rozmowa była luksusem dla ludzi, którzy potrafili słuchać, a on słuchał wyłącznie siebie. Żałowała, że uderzyła go poduszką, miękką i żałośnie bezpieczną, zamiast sięgnąć po coś godniejszego tej chwili — cegłę, może dwie, dla równowagi wszechświata. Tak, to brzmiało uczciwiej, niemal estetycznie, jak kara wymierzona komuchowi jego własną metodą: ciężko, bez finezji, prosto w fundament. Dygotała nie tyle ze strachu, co z wściekłości, że miał nad nią przewagi, wszystkie te paskudne atuty świata zaprojektowanego pod niego: większą siłę, głośniejszy głos, to wstrętne przekonanie, że racja należy się z urzędu. Mogła narzekać, mogła wyliczać, mogła nawet tworzyć w głowie listy krzywd opatrzone numeracją i przypisami, a i tak nic z tego nie przynosiło ulgi. Nienawiść była jak napięta struna — im dłużej trwała, tym bardziej bolała w palcach.

— Ты должна это заслужить, Сашка — Co zabawne, nigdy nie prowadziła się ślepą pogardą do jego nazwiska ani do sztandarów, które tak chętnie wywieszał w rozmowach. Raczej wybiórczym chłodem, tym samym, którym obdarzała każdą masę cywilną: mieli ją podziwiać, najlepiej w ciszy, najlepiej z daleka, najlepiej bez prób dotykania jej świata brudnymi łapskami. On jednak miał tę bezczelność podchodzić bliżej, za blisko, jakby granice były jedynie sugestią, a nie regułą. — Я ненавижу тебя сегодня, завтра и всю оставшуюся жизнь — kolejna gama wszelkich przykrości i obietnic w jego kierunku. Ju ona mu doprawi rogów i zabarwi świat na kolory czeluści; mrocznie. Najbardziej groteskowe było to, że właśnie ten typ, ten chodzący katalog powodów do irytacji, miał zostać kiedyś jej mężem. Przyszłość kpiła z niej otwarcie, szydząc bez wstydu, a ona mogła jedynie stać w tej wizji jak w źle napisanej komedii, z rękami jeszcze drżącymi po zbyt miękkim uderzeniu. I w tej całej furii, w tym kotle nienawiści i ironii, była jedna myśl, absurdalnie komiczna: świat naprawdę miał paskudne poczucie humoru, skoro z całej galerii możliwości wybrał właśnie jego. — Zdradzisz mnie? Twój świat wtedy zapłonie najpiękniejszą pożogą...

Znowu ją złapał, jakby instynktownie, jakby świat miał wbudowany mechanizm zapobiegający jej rękoczynom, i zaniechał całej tej małej rewolucji, którą właśnie próbowała przeprowadzić przy pomocy poduszki. Ta poleciała gdzieś za niego, zdradliwa i bezużyteczna, a ona niemalże zawisła nad nim w tej krótkiej, absurdalnej sekundzie, gdy jego łapska zatrzymały ją w pół drogi. Cholera. Cała ta scena była jak źle skadrowany obraz: ona z przykurczem niezadowolenia na rumianej twarzy, z żuchwą napiętą do granic możliwości i spojrzeniem gotowym zamrozić stal, a on — zadowolony z faktu, że znowu wygrał rundę czysto fizycznie. Słuchała go, choć każde słowo drażniło ją jak ziarnko piasku pod powieką. Och, więc podobały się mu jej obietnice linczu przez resztę świata? Fascynujące. Był dziwny, to należało przyznać, dziwny w ten sposób, który niepokoił bardziej niż jawna agresja. Westchnęła ciężko, bo gniew potrzebował ujścia, a nie zawsze dało się go wykrzyczeć czy wywalić w ścianę.

— Dla Ciebie, Saszka — Zamiast tego łagodnie, niemal prowokacyjnie, oparła udo przez jego ciało. Niech zazdrości. Niech dławi się tym uczuciem. Niech pragnie czegoś, czego nigdy nie będzie mógł naprawdę mieć — jej, w całości, na własnych zasadach, z całym tym chaosem, ironią i niebezpiecznym uśmiechem, który czaił się gdzieś pod powierzchnią jej pozornej uległości.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Aristov (5324), Yelena Karkaroff (5526)




Wiadomości w tym wątku
[12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 15.12.2025, 15:55
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 16.12.2025, 11:19
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 16.12.2025, 13:58
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 16.12.2025, 14:49
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 16.12.2025, 16:05
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 16.12.2025, 16:57
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 16.12.2025, 18:20
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 16.12.2025, 20:15
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 17.12.2025, 13:21
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 17.12.2025, 15:02
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 17.12.2025, 16:52
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 17.12.2025, 17:23
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 17.12.2025, 18:33
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 18.12.2025, 13:02
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 20.12.2025, 14:24
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 20.12.2025, 15:29
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 20.12.2025, 17:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa