20.12.2025, 16:38 ✶
Brenna nigdy nie płakała w Yule. Po pierwsze, bo nigdy nie miała specjalnej skłonności do łez, więc na pewno nie pozwoliłaby sobie na takie załamanie w święta. Po drugie, nie miała ku temu szczególnych powodów - jej zimowe sabaty zazwyczaj należały raczej do miłych, a nawet jeżeli w domu zdarzały się spięcia, to z rzadka i ani razu nie były poważne. Może musiała zamrugać parę razy w pierwsze Yule po śmierci babki, gdy przy krześle, które zwykle ta zajmowała, ułożyła nakrycie, nie mające tego dnia zostać użyte, ale szybko się opanowała.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.