• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want

[12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want
Ледяная грация
Miłość w pewnym sensie przypomina balet: żeby było warto, czasami musi boleć
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
primabalerina
Nieznacznie wysoka, mierząca godne 1,68, prowadzi się z naturalną powściągliwością. Oczy naznaczone chłodem, w odcieniu szarości ciężkiej i nieustępliwej, jak usposobienie wyniesione z bułgarskich krajobrazów. Włosy zmienia jak maskę: na występy przybierają niemal srebrzysty blond, na co dzień zaś wracają do kasztanowej rudości, bliższej ziemi i codziennemu istnieniu.

Yelena Karkaroff
#17
20.12.2025, 17:36  ✶  

Och, jakże ona go nienawidziła — nienawidziła go czysto, starannie, z nabożną precyzją godną najlepszych rodzinnych receptur przekazywanych szeptem przy kuchennym stole. I dostała to w zwrocie niczym prezent owinięty w złoty papier ironii, z kokardą losu i bilecikiem, którego nikt nie zamawiał. Nienawiść była przecież narzędziem szlachetnym i zdradliwym zarazem, jak mawiała jej babuszka na bułgarskiej ziemi, mieszając zioła i prawdy w jednym garze. Z nienawiści padały imperia, z nienawiści rodziły się sojusze wbrew logice, a z nienawiści — o zgrozo — potrafiła wykiełkować miłość tak lepka i trwała, że żadne dłuto świata nie dawało jej rady odkuć.

— Нет, дорогая... У меня всегда есть выбор — Nie kochała. Nie. Absolutnie. Przynajmniej w tej wersji opowieści, którą powtarzała sobie z uporem godnym lepszej sprawy. Liczyła się wyłącznie doktryna wspólnego uporu, ta cicha wojna na spojrzenia, na kroki bliżej i pół kroku w tył, na to, kto pierwszy ulegnie i komu zabraknie tchu w tym przeciąganiu liny bez liny. A jednak gdzieś pomiędzy jednym westchnieniem a kolejnym przewrotem oczami łapała się na zdradzieckiej myśli, że to jego surowe spojrzenie miało w sobie coś niepokojąco kojącego, a czułość jego dłoni była jak policzek i balsam w jednym. — Ненависть — лучшее выражение любви.

Ciało, zdrajca bez honoru, kochało go całego, bez pytań i manifestów, reagując szybciej niż rozum i śmiejąc się z wszelkich postanowień. Dusza zaś trwała w nienawiści, dumna i zawzięta, jakby to była ostatnia twierdza, której nie wolno oddać bez walki. I tak tkwili w tym osobliwym zawieszeniu, gdzie miłość i nienawiść podawały sobie ręce pod stołem, udając przed światem, że się nie znają, podczas gdy świat tylko kiwał głową, bo widział takie pary już nie raz i wiedział, że z tego chaosu zawsze rodzi się coś nieprzyzwoicie trwałego. Mógł być heroicznym Aresem, tym z brązu i legend, co dla kaprysu trwonił żywoty prostych ludzi niczym drobne monety wysypywane z kieszeni, mógł być też majętnym człowiekiem, oblepionym znaczeniem i ciężarem nazwiska, lecz primabaleriny nie dało się mieć ot tak, jak kupuje się płaszcz na zimę czy kielich do gabinetu. Ona była sceną i ciszą po oklaskach zarazem, chłodną opoką, która na deskach teatru potrafiła rozpostrzeć bezmiar emocji jak wachlarz, a poza nimi ważyła ludzi na zupełnie innej szali. Liczyło się coś jeszcze, nieuchwytne i niewidoczne dla oka, coś, co o człowieku mówiło serce, nawet gdy rozum udawał głuchotę.

A co tutaj widziała? Jeszcze nic, jedynie zapowiedź, szkic, kontur w półmroku. I może właśnie dlatego, gdy się zbliżył, pozwoliła sobie na okrucieństwo małego gestu, chwytając jego brodę w bolesnym uścisku jednej dłoni, jakby chciała sprawdzić, czy to posąg, czy jednak żywy materiał. A on, zamiast się cofnąć, zrobił coś, co odebrało jej mowę, myśli i ciało jednocześnie, coś należnego i bezwstydnie pewnego, co stawiało kropkę tam, gdzie ona planowała jeszcze długi przecinek. W jednej chwili pokazał, kto rządzi i kiedy zapada cisza, ta prawdziwa, ciężka, nie do przerwania.

— Обожай меня, Саша... — szepnęła na leciutkim bezdechu, gdy nareszcie wybroniła swą godność, by przesadnie nie piąć się do przodu. Nie... Więc jakże wygodnie wsparła swoje ciało na jego leżącym, miarowo osiadając na jego udach, jakby to była najbardziej naturalna pozycja świata, a jednocześnie w jej głowie nadal tliła się ochota, by go udusić — nie z namiętności nawet, lecz z przekory i dumy. To była ta osobliwa równowaga, w której chęć zniszczenia splatała się z wygodą bliskości, a komizm sytuacji polegał na tym, że oboje doskonale wiedzieli, iż żadna ze stron nie zamierza dziś naprawdę wygrać. — Bądź zazdrosny po kres naszych dni.

Całuj i nie przestawaj, Saszka...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Aristov (5324), Yelena Karkaroff (5526)




Wiadomości w tym wątku
[12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 15.12.2025, 15:55
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 16.12.2025, 11:19
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 16.12.2025, 13:58
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 16.12.2025, 14:49
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 16.12.2025, 16:05
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 16.12.2025, 16:57
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 16.12.2025, 18:20
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 16.12.2025, 20:15
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 17.12.2025, 13:21
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 17.12.2025, 15:02
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 17.12.2025, 16:52
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 17.12.2025, 17:23
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 17.12.2025, 18:33
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 18.12.2025, 13:02
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 20.12.2025, 14:24
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Alexander Aristov - 20.12.2025, 15:29
RE: [12.07.1969 | Alex&Lena] Know what you want - przez Yelena Karkaroff - 20.12.2025, 17:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa