• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem

[16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#14
21.12.2025, 01:21  ✶  

Kiwnęła twierdząco głową.

– Miałeś kiedyś okazję je jeść? – zapytała, uśmiechając się nadal do Chrisa. – U nas podawane jest czasami na niektórych wydarzeniach rodzinnych… Babcia mówiła, że mamy jakiś stary przepis jeszcze z Francji, podobno oryginalny, ale ja się na tym nie znam – Lestrange za to mieli małego świra na punkcie Francji, nie brał się on co prawda z niczego, ale sama Victoria jakoś nie podzielała zafascynowania tym krajem, a ciasto po prostu jej smakowało i jadła je ze smakiem, nieistotne czy było z przepisu oryginalnego, czy może ulepszonego, czy jakiego. – Mmmm, możliwe – ciemnowłosa musiała sięgnąć pamięcią do czasów szkolnych, czy raczej w tym wypadku czasów, gdy już szkolę skończyła i stawiała pierwsze kroki w karierze amnezjatora i restauratora w Czarodziejskim Pogotowiu Ratunkowym. Nie miała wtedy czasu czytać romansów, ani w ogóle za dużo książek, a gdy już miała, to zdecydowanie wolała takie, które poszerzały jej wiedzę, a nie historyjki o byle czym. – Nie czytałam, ale mogło coś takiego być faktycznie – przyznała w końcu, a potem roześmiała się krótko, choć serdecznie, gdy Christopher spuentował historię nieudanej pogoni młodej puchonki za przystojnym bogatym ślizgonem.

– Może – odparła z zagadkowym uśmieszkiem, choć po prawdzie nie wyobrażała sobie Rosiera jako właściciela ośrodka wypoczynkowego dla czarodziejów. – A gdybyś wziął sobie coś do pracy i po prostu popracował tam, zamiast w Londynie? Albo coś innego… Co lubisz robić w wolnym czasie? – zagadnęła. – Pewnie pomyślę – choć po prawdzie bardzo wątpiła, że będzie miała na to czas, bo były inne palące sprawy, którymi powinna się zająć, a nie miała kiedy ze względu na Spaloną Noc.

– Jest. I wydaje jej się, że może sterować życiem swoich dzieci bo takie jest jej prawo. Ma zresztą rację, wydaje jej się – powiedziała spokojnie, widząc zresztą, że Chris ważył słowa, jakby bał się, że powie o słowo za dużo i obrazi kogoś, kogo nie powinien. – Nie brzmi to źle… A na pewno lepiej niż to, że ja też się z tego powodu cieszę – choć nie cieszyła się z jego śmierci. Ale nie miała złudzeń: wiedziała, że to małżeństwo byłoby absolutną katastrofą, skoro nie była w stanie wytrzymać z narzeczonym więcej niż kilkanaście minut, w których zazwyczaj prędzej czy później rozmowa skręcała na to, co powiedziała jego matka. Bo mamusia miała przecież rację we wszystkim, była najmądrzejsza istotą na świecie (a przynajmniej w świecie Drake’a) i najważniejsze było powiedzieć co o tym i o tym uważa Violett. Dla Victorii było to absolutnie nie do przejścia, nie do zniesienia. I nigdy nie była bardziej nieszczęśliwa jak właśnie wtedy, gdy była zaręczona z pierwszym narzeczonym. – Trzymam cię więc za słowo – choć… wcale nie mówiła na poważnie. Ale dawało to okazję do zaczepki przy następnej okazji.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (3717), Victoria Lestrange (3830)




Wiadomości w tym wątku
[16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 15.12.2025, 21:55
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 16.12.2025, 15:58
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 16.12.2025, 16:11
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 16.12.2025, 19:23
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 16.12.2025, 23:33
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 17.12.2025, 01:06
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 17.12.2025, 11:00
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 17.12.2025, 23:15
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 18.12.2025, 12:08
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 18.12.2025, 21:30
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 19.12.2025, 15:53
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 20.12.2025, 13:41
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 20.12.2025, 19:24
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 21.12.2025, 01:21
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 21.12.2025, 20:18
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 22.12.2025, 13:43
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 25.12.2025, 10:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa