21.12.2025, 15:44 ✶
Zerknął w stronę Jonathana i delikatnie zmarszczył brwi - zdecydowanie robiło się tutaj zbyt ponuro, dlatego pozwolił sobie na nieco czerstwego i czarnego humoru.
- Ależ Jonathanie, nie możemy pochować szczątek ludzi jakby to były rzeczy do znalezienia w zabawie. Trzeba ich pogrzebać godnie - wyszczerzył się i dość dziarskim krokiem ruszył w stronę gabinetu. Może i wydawał się teraz gruboskórny, ale lata zwiedzania grobowców i obcowania ze zwłokami w zaawansowanym stadium rozkładu, czy mumiami sprawiło, że nie traktował tego jak coś niezwykłego. Teraz bardziej niż godny pochówek jego głowę zaprzątało to, aby nikt z nich nie skończył w ten sposób.
Kiedy weszli do środka zmarszczył nos i tylko zaczął rozglądać się po pomieszczeniu.
- Dopeiro wszedłem daj mi się rozejrzeć - odpowiedział tylko przekopując się przez notatki pozostawione na stole. Wyglądały na dość chaotyczne, ale chyba uda się z nich ułożyć coś interesującego. Zupełnie nieświadomy tego, ze Selwyn przygląda mu się nie tylko swoimi dwoma oczami, ale i też trzecim, zabrał się za poszukiwanie co ciekawszych rzeczy, jak i przeglądać czy notatki nie zostały ukryte też gdzieś indziej niż na stole.
Aura otaczająca Thomasa byłą zaś dziwnym tworem - Jonathan mógł jasno dostrzec, że dominują w niej dwa kolory, zupełnie jakby szary toczył bitwę z zielonym. Mógł też dostrzec tam znaczną obecność ołowianego odcienia uwydatniającego się na tle szarości, czy błękitne pasemka, a wszystko to dopełniało przemykające gdzieniegdzie jasnoróżowe pasma.
Zerknął w stronę starszego czarodzieja, który zaczął rozmawiać z portretem, a raczej spróbował do niego się zwrócić. Wzruszywszy ramionami zagrzebał się w papierach, na bok odkładając co użyteczniejsze zapiski czy mapy przedstawiające okolice. Zdecydowanie to mogło się przydać, ale czy jeszcze coś uda mu się znaleźć? Niczym niuchacz szukający skarbów szukał coraz to nowych rzeczy - nie ograniczając się tylko do tego co leżał ona stole, ale próbując zlokalizować też, czy nie zostały przemieszczone w inne, bezpieczniejsze miejsce - nawet jakby miał przewrócić cały gabinet do góry nogami.
Percepcja II, przeszukuję biurko
- Ależ Jonathanie, nie możemy pochować szczątek ludzi jakby to były rzeczy do znalezienia w zabawie. Trzeba ich pogrzebać godnie - wyszczerzył się i dość dziarskim krokiem ruszył w stronę gabinetu. Może i wydawał się teraz gruboskórny, ale lata zwiedzania grobowców i obcowania ze zwłokami w zaawansowanym stadium rozkładu, czy mumiami sprawiło, że nie traktował tego jak coś niezwykłego. Teraz bardziej niż godny pochówek jego głowę zaprzątało to, aby nikt z nich nie skończył w ten sposób.
Kiedy weszli do środka zmarszczył nos i tylko zaczął rozglądać się po pomieszczeniu.
- Dopeiro wszedłem daj mi się rozejrzeć - odpowiedział tylko przekopując się przez notatki pozostawione na stole. Wyglądały na dość chaotyczne, ale chyba uda się z nich ułożyć coś interesującego. Zupełnie nieświadomy tego, ze Selwyn przygląda mu się nie tylko swoimi dwoma oczami, ale i też trzecim, zabrał się za poszukiwanie co ciekawszych rzeczy, jak i przeglądać czy notatki nie zostały ukryte też gdzieś indziej niż na stole.
Aura otaczająca Thomasa byłą zaś dziwnym tworem - Jonathan mógł jasno dostrzec, że dominują w niej dwa kolory, zupełnie jakby szary toczył bitwę z zielonym. Mógł też dostrzec tam znaczną obecność ołowianego odcienia uwydatniającego się na tle szarości, czy błękitne pasemka, a wszystko to dopełniało przemykające gdzieniegdzie jasnoróżowe pasma.
Zerknął w stronę starszego czarodzieja, który zaczął rozmawiać z portretem, a raczej spróbował do niego się zwrócić. Wzruszywszy ramionami zagrzebał się w papierach, na bok odkładając co użyteczniejsze zapiski czy mapy przedstawiające okolice. Zdecydowanie to mogło się przydać, ale czy jeszcze coś uda mu się znaleźć? Niczym niuchacz szukający skarbów szukał coraz to nowych rzeczy - nie ograniczając się tylko do tego co leżał ona stole, ale próbując zlokalizować też, czy nie zostały przemieszczone w inne, bezpieczniejsze miejsce - nawet jakby miał przewrócić cały gabinet do góry nogami.
Percepcja II, przeszukuję biurko
Rzut N 1d100 - 24
Akcja nieudana
Akcja nieudana