21.12.2025, 21:13 ✶
Norce zdarzało się płakać w Yule, nie zawsze tylko ze szczęścia. Jest to bardzo pracowity dla niej czas, bywało, że nie do końca miała siłę, aby poradzić sobie ze wszystkimi obowiązkami, przy okazji samej wychowując małe dziecko. Zaciskała wtedy zęby, polało się kilka łez, ale tak, żeby nikt nie widział, a później wracała do pracy, ubierając na twarz uśmiech. Nie należy bowiem do osób, które narzekają na swój los, co wcale nie zmienia faktu, że odczuwała to silnie i czasem mocno przeżywała swoją sytuację.