21.12.2025, 21:18 ✶
Geraldine nigdy nie płakała w Yule. Nie ma w zwyczaju płakać, kiedy coś jej nie pasuje to raczej wyżywa się fizycznie, niż płacze, nie jest to w jej stylu. Zresztą nigdy nie nadarzyła się okazja do łez, u Yaxleyów święta są wyjątkowym czasem, gdy spotyka się cała rodzina i wszyscy starają się, aby ten czas był spokojny (wyjątkowo sobie nie dopiekają, chociaż lubią normalnie się zaczepiać) no pomijając tygodniowe świętowanie, kuligi, ogniska, zastawione stoły i hektolitry bimbru Gerarda, który się wtedy leje.