• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda

[22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda
la mauvaise foi
worlds change where
eyes meet
wiek
25
sława
III
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
uzdrowicielka w lecznicy dusz
Piękna młoda kobieta o sięgających ramion, czarnych, falowanych włosach i złotych oczach, które w gniewie rozpalają się czerwienią. Jej twarz jest delikatna, przyjazna, ale poza urodą nieszczególnie zapada w pamięć. W towarzystwie uchodzi za kobiecą, chociaż zadziorną. Dzięki metamorfomagii potrafi zmieniać swój wygląd jednym kaprysem, przybierając postaci od mugolskich profesorów po indyjskiego arystokratę Amritesha. Mierzy 173 centymetry wzrostu.

Primrose Lestrange
#20
22.12.2025, 03:38  ✶  
To byłoby okrutne nazwać Primrose głupią, w szczególności po tym jak udało jej się obronić magisterium uzdrowicielskie, ale prawda o niej była taka, że jak na pracownicę Lecznicy Dusz okazywała się często wyjątkowo mało spostrzegawcza. Jej percepcja nie wybijała sie ponad przeciętność, a moc panny Lestrange zdecydowanie nie leżała po stronie analizy takich sytuacji, w jakich znajdowała się w tym momencie. Primrose aktualnie Eden zazdrościła. Billy był przecież człowiekiem, z którym nie sposób się nudzić. Przystojny, szarmancki, oddany pracy. Pięknie się wysławiał nawet mimo czegoś, co interpretowała jako skrajny introwertyzm. Nie wydawał się być kimś, kto karciłby swoją żonę za faux pas, spóźnienia na rodzinne kolacje. No i naprawdę dobrze z Eden wyglądali. Ich dzieci, kiedy się ich dorobią, to przecież będą piękne jak aniołki z mugolskich obrazków, jak... Jak wróżki! Oboje byli tak piękni, tak inteligentni i tak dobrzy w tym co robili! Dziewczynie aż stawała gula w gardle na myśl, jak to jest być Eden Lestrange. W jaki sposób czuł się człowiek, który mógł spóźnić się na przyjęcie, wpaść tylko na kieliszek szampana i odbić każdą zaczepkę idealnie wymierzonym, sarkastycznym dowcipem? Przecież Primrose by nigdy-przenigdy na nic podobnego nie wpadła.

Panna Lestrange była grzeczna. Rzadko odzywała się niepytana, nie wtrącała nigdzie swoich komentarzy. Przy swoich siostrach ginęła, chociaż wszystkie panny Lestrange były śliczne jak róże z rodzinnego ogrodu. Nawet Billy, któremu głos grzązł w gardle wypowiedział w tym pomieszczeniu więcej słów niż ona.

Generalnie zamiast konkretnych odpowiedzi, Primrose częstowała go szerokim uśmiechem (miała otwarte usta i pokazywała przy tym zęby) i szeroko otwartymi, uradowanymi oczyma o przerażająco złotej barwie, momentami na sekundę lub dwie wpadającej w czerwień. Skomplementowana zaczerwieniła się szybko, nawet jeżeli odebrała to jako typowy zwrot grzecznościowy.

– Tak, tak, wszystko w porządku – powiedziała od razu, no bo przecież nikt z rodziny nie umarł. Brak śmieci był... Spoko. Dopiero po chwili przypomniała sobie, że coś jej umknęło. – Tylko... Dom nam spłonął doszczętnie i straciłam wszystko co do tej pory posiadałam z wyjątkiem skrytki w Gringottcie i szpitalnego kitla, bo akurat byłam w pracy. Wiem, że to zabrzmi głupio, ale ostało się tylko krzesło. Dzięki, że pytasz. – Wyraz jej twarzy wskazywał na to, że powiedziała to całkowicie nieświadoma absurdalnego wydźwięku, bo ktoś pewnie mógłby odebrać to jako sarkastyczny docinek, że Billy nie zainteresował się tym wcześniej. Ale to nie była prawda! Primrose wpatrywała się w niego z miną godną bardzo stęsknionego szczeniaczka. Bo owszem, potrafiła być straszną mendą i miała w sobie potencjał do udawania kogoś, kim nie była, ale... Rodzina to przecież rodzina. Tym samym spojrzeniem poczęstowała wchodzącą do środka Eden, którą również od razu obściskała, nie przejmując się czymś takim jak osobista przestrzeń i odmowa.

– Ojej, no to jesteśmy w komplecie, haha... – Nawet dziecko zorientowałoby się, że Primrose też nie chce tam wchodzić. – Mhm... – Zrobiła krok w kierunku drzwi. O Matko przenajświętsza, ty suko tam na niebie, błagam, chociaż dzisiaj... Niech nikt mnie nie zapyta jak tam w pracy... Bo się popłaczę i zapytam Victorii jak tam narzeczeństwo albo Eden jak tam ciąża... Oszczędź mi tego, oszczędź, oszczędź... Rodzina to przecież rodzina. Czasami... Czasami rodzina była tu po to, żeby być twoją tarczą, tak? – No to co mhmmm idziemy? – Chwyciła Williama za rękę i ruszyła do przodu, wyraźnie próbując dodać sobie tym otuchy. Po drodze zgarnęła też jego żonę. Ręce miała dwie, drżące serce jedno. Jak jej zaraz pęknie, to też będzie miała dwa. Będą mogli sobie wziąć po kawałku.

Kurwa, gdyby to tylko było tak proste jak udawanie przez ludźmi, którzy jej nie znali.


The truth may be out there, but the lies are inside your head.
— motyw muzyczny —
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eden Lestrange (528), Laurence Lestrange (2988), Louvain Lestrange (976), Primrose Lestrange (1317), Rodolphus Lestrange (2328), Victoria Lestrange (4378), William Lestrange (1027)




Wiadomości w tym wątku
[22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Victoria Lestrange - 15.11.2025, 20:08
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Rodolphus Lestrange - 15.11.2025, 20:45
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Laurence Lestrange - 17.11.2025, 22:51
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Louvain Lestrange - 21.11.2025, 00:59
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Victoria Lestrange - 21.11.2025, 21:25
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Laurence Lestrange - 25.11.2025, 13:10
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Rodolphus Lestrange - 26.11.2025, 16:21
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Primrose Lestrange - 29.11.2025, 01:35
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Victoria Lestrange - 29.11.2025, 23:27
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Rodolphus Lestrange - 02.12.2025, 12:33
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Laurence Lestrange - 03.12.2025, 01:49
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez William Lestrange - 07.12.2025, 20:41
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Victoria Lestrange - 08.12.2025, 21:44
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Laurence Lestrange - 11.12.2025, 02:29
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Rodolphus Lestrange - 11.12.2025, 12:05
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Victoria Lestrange - 14.12.2025, 17:33
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Eden Lestrange - 14.12.2025, 20:27
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Laurence Lestrange - 17.12.2025, 23:35
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Rodolphus Lestrange - 21.12.2025, 13:34
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Primrose Lestrange - 22.12.2025, 03:38
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez William Lestrange - 28.12.2025, 03:12
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Victoria Lestrange - 31.12.2025, 15:47
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Rodolphus Lestrange - 05.01.2026, 13:19
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Laurence Lestrange - 06.01.2026, 14:58
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Louvain Lestrange - 09.01.2026, 01:02
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Victoria Lestrange - 18.01.2026, 17:01
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Laurence Lestrange - 21.01.2026, 00:36
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Rodolphus Lestrange - 27.01.2026, 14:36
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Primrose Lestrange - 07.02.2026, 22:53
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Victoria Lestrange - 15.02.2026, 16:42
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Laurence Lestrange - 28.02.2026, 01:47
RE: [22.09.1972, Maida Vale] Krew nie woda - przez Victoria Lestrange - 01.04.2026, 20:54

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa