• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia Snowdonia [23.09.72, Snowdonia] Millie & Basilius

[23.09.72, Snowdonia] Millie & Basilius
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#3
22.12.2025, 23:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.01.2026, 13:53 przez Dearg Dur.)  

Basilius jedynie przysłuchiwał się wywodowi Millie z mieszaniną nie do końca zrozumiałych dla siebie samego uczuć, ale z oczywistych względów nie był w stanie jakkolwiek skomentować tych słów, bo we wszystkim przeszkodziła mu ta przeklęta jemioła, która nawet jemiołą nie była. I niestety Millie również zrozumiała z czym kojarzył mu się ten durny krzak.

Typie ogarnij się, to nie Yule, żebyś się ze mną publicznie lizał pod krzakiem.

Millie, chociaż zapewne sam powiedziałby to trochę inaczej, doskonale ubrała w słowa to co próbował powiedzieć samemu sobie przez kilka ostatnich sekund, ale jakoś nie potrafił.

Ogarnij się.

Tak, może jeśli bedzie powtarzał to sobie jej głosem, to będzie jakoś łatwiej.
Może.

– Po prostu patrzyłem na dekoracje – powiedział szybko, może nieco zbyt szybko i  sztywniej niż planował. Zdecydowanie nie było to kłamstwo idealne, czy nawet dobre,  ale miał nadzieję, że skoro sama Millie obecnie dość apodyktycznie ciągnęła go do tańca, to nie zauważy tej drobnej wpadki.

Gdy znaleźli się już na parkiecie zrobiło się... Dziwnie. Niby tańczyli. Niby byli blisko, czego przecież wymagał od nich taniec, a jednocześnie Basilius miał wrażenie, że nigdy tak bardzo, jak dzisiaj nie pilnował tego, aby ta bliskość nie wykroczyła poza to co było wcześniej. Tylko... Co tak właściwie było wcześniej? Nie wiedział, bo wcześniej tak naprawdę nie zwracał na to uwagi. Wcześniej było zdecydowanie łatwiej.
– Wiesz... – powiedział, aby spróbować jakkolwiek skierować tę rozmowę na inne tory. – Przynajmniej jest to lepsze spotkanie z naturą niż Windermere – skrzywił się na myśl o jego fantastycznym urlopie. – Mam w ogóle dziwne wrażenie, że ten niedźwiedź który wtedy na mnie nakrzyczał, nie daje mi o sobie zapomnieć. To znaczy nie on sam. Raczej życie nie daje mi o nim zapomnieć. Na przykład ostatnio byłem na domowej wizycie w Dolinie Godryka i widziałem tam ogłoszenia o zakładzie stolarskim. Miał w nazwie coś z niedźwiedziem i jednym z właścicieli miał tak samo na imię co ten niedźwiedź. To znaczy człowiek, przemieniający się w niedźwiedzia. A potem jeszcze jedna z pacjentek w Mungu, mówiła, że chyba się do nich zgłosi.
Niedźwiedź.
Myśl o każącym ci spierdalać niedźwiedziu, a będzie ci łatwiej.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (1548), Millie Moody (1702)




Wiadomości w tym wątku
[23.09.72, Snowdonia] Millie & Basilius - przez Basilius Prewett - 19.12.2025, 00:52
RE: [23.09.72, Snowdonia] Millie & Basilius - przez Millie Moody - 19.12.2025, 16:18
RE: [23.09.72, Snowdonia] Millie & Basilius - przez Basilius Prewett - 22.12.2025, 23:53
RE: [23.09.72, Snowdonia] Millie & Basilius - przez Millie Moody - 14.01.2026, 15:59
RE: [23.09.72, Snowdonia] Millie & Basilius - przez Basilius Prewett - 18.01.2026, 00:42
RE: [23.09.72, Snowdonia] Millie & Basilius - przez Millie Moody - 19.01.2026, 17:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa