25.12.2025, 17:30 ✶
Chciało mu się wybuchnąć śmiechem, gdy Atreus zaczął mówić o swataniu. Przypomniał sobie, co wyniknęło z wieczorka singli. Co za zrządzenie losu... udało się zeswatać innego brata, niż by się spodziewano. Chociaż, czy można było powiedzieć o Icarusie, że już był zeswatany? W każdym razie młodszy z braci Prewett rzucił siostrze porozumiewawcze spojrzenie. Po tym, jak zamieszkał u Mony, spodziewał się, że Ellie coś podejrzewała. Akurat do takich rzeczy miała oko.
Już miał coś dodać z jadowitym uśmiechem, gdy do jadalni wszedł nie kto inny jak Laurent.
– Myślę, że wciąż warto spróbować ze swataniem Basila. Zaraz ktoś go może przegonić w wyścigu matrymonialnym. Na przykład Ellie lub Atreus – rzekł zaczepnym tonem prawdziwego Ślizgona.
Wziął sobie pasztecik grzybowy, który zaproponował mu jego brat. Modlitwa mogła jeszcze momencik poczekać... Choć gdyby Ellie dała mu jakiś znak, natychmiast poszedłby z nią.
– Laurencie, może zagrasz z chłopakami w karty? – zaproponował nowoprzybyłemu kuzynowi. Sam chciał wymigać się od wszelkich takich rozgrywek. Oczywiście tymi słowami zaskarbił sobie gniewne spojrzenie ciotki Enidy. Naprawdę nie znała swojej wesołej rodzinki? Zapewne nikt w tym pokoju nie był doskonałym okazem dostojnego, arystokratycznego Prewetta. Kto łudził się, że sprawa wyglądała inaczej, ten oszukiwał sam siebie.
Już miał coś dodać z jadowitym uśmiechem, gdy do jadalni wszedł nie kto inny jak Laurent.
– Myślę, że wciąż warto spróbować ze swataniem Basila. Zaraz ktoś go może przegonić w wyścigu matrymonialnym. Na przykład Ellie lub Atreus – rzekł zaczepnym tonem prawdziwego Ślizgona.
Wziął sobie pasztecik grzybowy, który zaproponował mu jego brat. Modlitwa mogła jeszcze momencik poczekać... Choć gdyby Ellie dała mu jakiś znak, natychmiast poszedłby z nią.
– Laurencie, może zagrasz z chłopakami w karty? – zaproponował nowoprzybyłemu kuzynowi. Sam chciał wymigać się od wszelkich takich rozgrywek. Oczywiście tymi słowami zaskarbił sobie gniewne spojrzenie ciotki Enidy. Naprawdę nie znała swojej wesołej rodzinki? Zapewne nikt w tym pokoju nie był doskonałym okazem dostojnego, arystokratycznego Prewetta. Kto łudził się, że sprawa wyglądała inaczej, ten oszukiwał sam siebie.