• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
[6.09.72] Imbir i goździki

[6.09.72] Imbir i goździki
à La Folie
And was it his destined part
Only one moment in his life

To be close to your heart?
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
malarka
Piwne oczy i brązowe włosy z miedzianym połyskiem, czasem z rozjaśnianymi pasmami lub po całości. Ma 165cm wzrostu, a sylwetkę szczupłą i chudą. Zawsze stara się prezentować, jakby była na właściwym miejscu. Zawsze zadbana, ładnie uczesana i ubrana. Wygląda na starszą niż jest w rzeczywistości, czy to przez zachowanie, ubiór czy ogólny wygląd - chce żeby brano ją na poważnie, jednak kiedy się rozluźni, podpatrzone u innych maniery łatwo znikają. Czasem kiedy mówi, słychać francuski akcent, który szczególnie wychodzi kiedy jest pod wpływem silnych emocji. Ciągnie się za nią zapach białego piżma, jaśminu i kwiatu bawełny.

Lyssa Dolohov
#10
26.12.2025, 11:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.12.2025, 11:50 przez Lyssa Dolohov.)  
Lyssa gotowa była przyjąć każde wyjaśnienie, które brzmiało jakkolwiek logicznie. To natomiast, które zaprezentował jej właśnie Darcy, jak najbardziej do takich należało. No bo przecież nie każdy mógł się teleportować, tak jak sam powiedział, albo nie mieszkał w magicznych dzielnicach i jakoś musiał się do nich dostawać.

- Nowa pozycja? Masz moje pełne zainteresowanie. Zdradziłbyś mi o czym jest? - zamrugała na niego rzęsami, kiedy oparła podbródek na splecionych przed sobą dłoniach. Pomijając to trzepotanie rzęsami, które wyszło jej całkiem niechcący i wręcz automatycznie, to faktycznie całkiem ją ten temat zaciekawił. Przy ich pierwszym spotkaniu zwyczajnie grymasiła nad poziomem takich romantycznych historii, ale po pierwsze to lubiła narzekać i podcinać skrzydła osobom, które były podpitymi chłopaczkami w środku lasu, a po drugie to by się nigdy nie przyznała że jest romantyczką. Teraz też nieco inaczej patrzyła na Lockharta; był przyjemny w obyciu, całkiem uroczy, ale co wydawało się dla niej najważniejsze i tworzyło największą nić porozumienia z jej strony - praktykowane przez niego pisarstwo też było formą sztuki. A innych artystów należało wspierać. Szczególnie kiedy ich dziedzina nie konkurowała z jej.

Słysząc, że zgadza się na podpisanie tomiku, podsunęła mu na nowo wolumin, cierpliwie czekając aż upora się z niesforną torbą i dłońmi, które zdawały się nie do końca nadążać za dobrymi chęciami.
- Było już w ciemnym lesie, wieczorem na brukowanej uliczce... trzeba by znaleźć równie czarujące miejsce - uśmiechnęła się do niego urokliwie, przekrzywiając lekko głowę, jakby faktycznie teraz próbowała w głowie poszukać dogodnej lokacji na tańce.

Myślała jednak o czymś zupełnie innym. Znaczy nawet wyszła od tego tańca, ale co mogło być równie romantyczne jak ta leśna sceneria, to nie do końca wiedziała. Grzaniec chyba też wprawił ją w odrobinę świąteczny nastrój, bo po chwili kluczenia we własnej głowie, pomyślała sobie właśnie o zaśnieżonym krajobrazie. Płatki śniegu sypały z nieba, dodając uroku chwili, a oni tańczyli, niczym figurki zamknięte w śnieżnej kuli. W końcu jednak zdaliby sobie sprawę, że przemykając pod jednym z kamiennych łuków na drodze, znaleźli się pod jemiołą, a wszyscy dobrze wiedzieli co znaczyła jemioła. Pocałunek.

Ciężko było powiedzieć, że Lyssa się speszyła, ale na pewno dość szybko przestała patrzeć na Darcy'ego, stawiającego swoje szlaczki na kartach książki, zamiast tego spoglądając w kufel. To nie tak, że wcześniej o tym nie myślała - oczywiście, że tak. Przerabiała w głowie przeróżne scenariusze przez całe lato czy wiosnę. Robiła to jednak z nudów i nie dotyczyły one tylko Lockharta, bo dziewczyna wyobrażała się każdego kto jej się akurat podobał. Co innego jednak patrzeć w sufit, albo malarskie płótno, a co mieć przed sobą obiekt własnych westchnień. Nawet jeśli teoretycznych.


la douleur exquise
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Darcy Lockhart (2338), Lyssa Dolohov (2043)




Wiadomości w tym wątku
[6.09.72] Imbir i goździki - przez Darcy Lockhart - 11.12.2025, 09:53
RE: [6.09.72] Imbir i goździki - przez Lyssa Dolohov - 12.12.2025, 10:30
RE: [6.09.72] Imbir i goździki - przez Darcy Lockhart - 12.12.2025, 19:21
RE: [6.09.72] Imbir i goździki - przez Lyssa Dolohov - 13.12.2025, 07:59
RE: [6.09.72] Imbir i goździki - przez Darcy Lockhart - 14.12.2025, 10:05
RE: [6.09.72] Imbir i goździki - przez Lyssa Dolohov - 17.12.2025, 04:19
RE: [6.09.72] Imbir i goździki - przez Darcy Lockhart - 18.12.2025, 12:24
RE: [6.09.72] Imbir i goździki - przez Lyssa Dolohov - 24.12.2025, 09:38
RE: [6.09.72] Imbir i goździki - przez Darcy Lockhart - 25.12.2025, 09:44
RE: [6.09.72] Imbir i goździki - przez Lyssa Dolohov - 26.12.2025, 11:47
RE: [6.09.72] Imbir i goździki - przez Darcy Lockhart - 26.12.2025, 13:04
RE: [6.09.72] Imbir i goździki - przez Lyssa Dolohov - 26.12.2025, 13:55
RE: [6.09.72] Imbir i goździki - przez Darcy Lockhart - 27.12.2025, 12:30
RE: [6.09.72] Imbir i goździki - przez Lyssa Dolohov - 27.12.2025, 13:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa