26.12.2025, 16:54 ✶
Rosie przeprowadzała w swojej głowie skomplikowaną debatę, sama ze sobą oczywiście bo z kim innym, na temat tego że nie wypada jej udusić brata gołymi rękoma. Po pierwsze, mama by była smutna. Po drugie, tata byłby zawiedziony. Po trzecie, gadzina i tak by wstała za pięć minut, jak gdyby nigdy nic. Kurwa co ją brała od tego wszystkiego i całego jego pierdolenia. Ale ona tu była podobno starsza i doroślejsza, więc wzięła głęboki oddech.
Bardzo, bardzo głęboki oddech.
- Zamknij się i mnie słuchaj, bo nie będę powtarzać, Oliver. Ja się dziadka nie boję, a jak ty srasz w majty to sobie tutaj zostań i czytaj dalej książkę. W sumie to i tak nie jesteś mi potrzebny. Idę zatem do dziadka, bo najwyraźniej jest to jedyna aktualnie kompetentna osoba w tym przybytku. Pilnuj, kurwa, stołka - pokazała mu środkowy palec, język, a następnie odwróciła się na pięcie i pobiegła po schodach na górę, zmierzając do gabinetu właściciela Kościanego Zamtuza.
Bardzo, bardzo głęboki oddech.
- Zamknij się i mnie słuchaj, bo nie będę powtarzać, Oliver. Ja się dziadka nie boję, a jak ty srasz w majty to sobie tutaj zostań i czytaj dalej książkę. W sumie to i tak nie jesteś mi potrzebny. Idę zatem do dziadka, bo najwyraźniej jest to jedyna aktualnie kompetentna osoba w tym przybytku. Pilnuj, kurwa, stołka - pokazała mu środkowy palec, język, a następnie odwróciła się na pięcie i pobiegła po schodach na górę, zmierzając do gabinetu właściciela Kościanego Zamtuza.
Koniec sesji
she was a gentle
sort of horror
sort of horror