• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley

[czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley
Urokliwa wiolonczelistka
to piekło - nie raj, to tutaj się kończy świat
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stella mierzy 165 centymetrów wzrostu, należy raczej do szczupłych kobiet. Buzię ma okrągłą, posiada pucułowate policzki, które dodają jej uroku. Oczy ma w kolorze orzechowym, włosy długie, jasne, najczęściej nosi je rozpuszczone. Ubiera się bardzo starannie, dba o to, aby zawsze wyglądać nienagannie. Pachnie cytrusami.

Stella Avery
#1
04.03.2023, 21:35  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.08.2023, 18:04 przez Morgana le Fay.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Stanley Borgin - Piszę, więc jestem
Rozliczono - Stella Avery - osiągnięcie Piszę, więc jestem

czerwiec 1969; mieszkanie Avery



Nie przewidziałaby, że koniec poprzedniego dnia okaże się być taki intensywny. Miała go spędzić sama, słuchając muzyki klasycznej i malując. Ktoś jednak pokrzyżował jej plany. Nie spodziewała się, że znajdzie jej adres - choć powinna, miała świadomość, że jako brygadzista miał dostęp do różnych informacji. Musiał sporo wypić, na tyle sporo, że odważył się tu przyjść. Czy było to zachowanie godne podziwu? Tutaj by się zastanowiła. Co chciał jej pokazać? O czym właściwie myślał, kiedy tu szedł. Pewnie wcale nie myślał, alkohol zaślepił mu umysł. Nie zamierzała jednak tłumaczyć tego zachowania, pewnie on sam to zrobi kiedy się obudzi, bo sprawca całego zamieszania nadal spał u niej na kanapie.

Stella długo nie mogła zasnąć. Zastanawiała się nad sensem swojego istnienia. Siedziała na parapecie i obserwowała gwiazdy. Była ciekawa, czy to, że Borgin się tutaj pojawił miało coś wspólnego z tym, że przy ich pierwszym poznaniu korzystała z wiłowego uroku. W końcu nie do końca miała świadomość jak działa ta magia, czy był po prostu zaślepiony tą specjalną umiejętnością, czy po prostu chodziło o nią, jako osobę, nie wiłę, którą uwielbiali wszyscy. Czasem miewała problem, żeby odróżnić prawdziwe zainteresowanie od tego nienaturalnego. Spędzało jej to sen z powiek. Zastanawiała się, czy bez uroku byłaby cokolwiek warta. Nie pierwszy raz rozmyślała o tym darze, który jej rodzice tak podziwiali.

Przeniosła się do łóżka, leżała jeszcze dłuższą chwilę wpatrując się w sufit. Nie mogła zasnąć, trochę bała się konfrontacji do której dojdzie rano, nie wiedziała, w jaki sposób powinna przeprowadzić tę rozmowę. Co by nie mówić przecież nie szłaby wtedy się z nim spotkać, gdyby go choć trochę nie lubiła. Wybrał pracę, ale wyciągnął ją z tłumu, czyli nie miał też tak do końca w nosie, strasznie skomplikowana to była sytuacja i nie do końca wiedziała, co powinna z tym wszystkim zrobić. Każdemu należała się przecież druga szansa, a może i trzecia?

Jakoś udało jej się zasnąć, nawet nie budziła się w nocy. Śniła o tym, że gra koncert przed wielkim tłumem, w pierwszym rzędzie siedział Stanley, nawet podczas snu ją prześladował. Obudziła się, kiedy promienie słońca nieśmiało zaczęły zaglądać do okien. Nie wyspała się jakoś specjalnie, zdecydowanie sen nie trwał za długo. Wolała nie spoglądać na siebie w lustrze, bo wiedziała, że ma wory pod oczami, niestety nic z tym już nie mogła zrobić.

Wyszła po cichu z sypialni, pamiętała o tym, że nie jest tu dzisiaj sama. Cóż to była za upojna noc... Skierowała się do łazienki, żeby chociaż trochę się doprowadzić do porządku. Szła boso, najciszej jak potrafiła, nie chciała obudzić gościa. Zamknęła się w łazience, wzięła szybki, gorący prysznic. Jako, że czerwiec był naprawdę gorący ubrała na siebie krótką, czerwoną sukienkę na ramiączkach, włosy związała w wysoki kucyk. Wymknęła się z łazienki na palcach, tym razem w stronę kuchni. Miała zamiar zaparzyć kawę, zdecydowanie tego potrzebowała.

Usiadła przy stole w kuchni z wielkim kubkiem kawy w ręku, zastanawiała się kiedy Stanley się obudzi. Musiała przemyśleć, w jaki sposób powinna z nim porozmawiać. Nocne rozmyślenia niestety nic jej nie dały. Nadal była w kropce, z jednej strony miała ochotę kopnąć go w zadek za to, że miał zamiar ją wtedy wystawić, a z drugiej strony całkiem go lubiła i trochę jej było szkoda tak zaprzepaścić tę znajomość. Była bardzo niezdecydowana, ale czego więcej można się spodziewać po tak młodej osobie. Sama nie wiedziała, czego chce. Zapewne spory wpływ na to, co zrobi będzie miało to, w jaki sposób Borgin zachowa się, gdy się obudzi, a tak się zarzekał, że go więcej nie zobaczy. Już ona wiedziała, że po tej ilości alkoholu, która doprowadziła go do takiego stanu upojenia będzie długo trwał w objęciach Morfeusza. Oczywiście się nie myliła.

Zapewne będzie miał spore poczucie winy, może też trochę na nie zasłużył, w końcu naraził ją na to, żeby sąsiedzi zaczęli o niej plotkować. Kto to widział, żeby panna z dobrego domu w nocy przyjmowała do siebie mężczyzn. Oby to zignorowali i nie przekazali dalej tej plotki. Rodzice na pewno nie byliby zadowolenie, gdyby doszły do nich takie informacje, jeszcze by jej nakazali wrócić do rodzinnego domu, a tego by nie przeżyła. Zdecydowanie wolała mieszkać sama i żyć na własnych warunkach.

Usłyszała jakiś dźwięk z salonu. Może się po prostu poruszył? Czy nadszedł ten moment, w który msię obudził?. Wypadałoby chyba sprawdzić, czy w ogóle przeżył tę noc. Jako, że Stella zamierzała być miła nalała do szklanki wody, bardzo zimnej. Coś czuła, że może go suszyć po tej nocnej eskapadzie. Ruszyła więc do kuchni, wyglądała promiennie, jakby się wyspała, pomimo tego, że wcale tak nie było. Prysznic dobrze jej zrobił. Przyniosła ze sobą do pomieszczenia intensywny zapach cytrusów, może trochę za dużo perfum na siebie wylała.

Postawiła na stole szklankę z wodą, żeby Stanley mógł po nią sięgnąć, wtedy dopiero spojrzała na niego. - Dzień dobry, śpiąca królewna się obudziła?- Rzekła całkiem wesołym tonem. - Kacyk? - Zapytała, kiedy siadała na fotelu, nie odrywała wzroku od kanapy, ciekawa, w jakim stanie jest Stanley.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (2284), Stella Avery (2992)




Wiadomości w tym wątku
[czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stella Avery - 04.03.2023, 21:35
RE: [czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 04.03.2023, 22:35
RE: [czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stella Avery - 04.03.2023, 23:16
RE: [czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 05.03.2023, 01:14
RE: [czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stella Avery - 05.03.2023, 01:51
RE: [czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 05.03.2023, 11:59
RE: [czerwiec 1969] Do trzech razy sztuka || Stella i Stanley - przez Stella Avery - 05.03.2023, 12:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa