28.12.2025, 19:29 ✶
Pierwsze święta po śmierci brata przyszły zbyt szybko, nieproszone, obce. Dom był udekorowany zgodnie z tradycją, lecz światło świec i połysk ozdób tylko boleśniej podkreślały jego nieobecność. Cisza nie była spokojna ani kojąca, przypominała, że nic nie jest już takie jak dawniej. Przepłakała większość nocy, z twarzą wtuloną w poduszkę, próbując zdusić dźwięk szlochu, jakby wstydziła się własnego bólu.