29.12.2025, 18:50 ✶
– Poczekaj, trochę przerywa – skrzywił się Moody, który stuknął kilka razy różdżką w stare lusterko dwukierunkowe, starając się wyregulować obraz tak, żeby nie było zakłóceń. Trochę jak kot walący łapą w ulubioną zabawkę. Oparł lusterko o stos akt leżących na biurku, samemu klepnąwszy wreszcie na krzesło. Ciężką miał noc, ale w jego głosie pojawiła się niespodziewana lekkość.
– Już w porządku. Co porabiasz? – Mógłby w sumie spytać, czemu jeszcze nie śpi. Miał nadzieję, że nie skończył się jej eliksir na sen.
– Już w porządku. Co porabiasz? – Mógłby w sumie spytać, czemu jeszcze nie śpi. Miał nadzieję, że nie skończył się jej eliksir na sen.
– You're too difficult.
– The situation is difficult, not me.
– The situation is difficult, not me.