04.01.2026, 15:17 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.01.2026, 13:53 przez Thomas Figg.)
Nigdy nie miał twardego snu, dlatego też trzeba było mu wiele, aby się obudzić. A kto żył z kotami, na dźwięk wymiotowania budzi się szybciej niż na sam budzik. Chociaż Pazur nigdy nie był kocurem, który wybitnie zwracała tak kłaczki czy jedzenie.
Jeszcze zaspany z półprzymkniętymi oczami, ale umysłem sprawnie próbującym się dobudzić. Usiadł szybciej niż można by się tego spodziewać po kimś kto przed chwilą jeszcze pochrapywał. Mętny wzrok zogniskował się po chwili na Millie, która w dość niecodziennej pozie siedziała? A może leżała jeszcze na łóżku, nie był w stanie ocenić. To zresztą nie było takie ważne - to co z siebie wyrzucała to mu się przyśniło, prawda? Chyba tak, pewnie miał kolejny koszmar, ale nie mógł udawać że niczego nie widział.
Pogładził ją delikatnie po plecach, chcąc pomóc się rozluźnić.
- Wszystko w porządku? Zły sen? - zapytał jeszcze nieco zaspanym i zachrypniętym głosem, ewidentnym znakiem, że znowu spał z gębą szeroko otwartą. - Będzie dobrze, chodź tu - dodał jeszcze próbując ją zgarnąć w swoje ramiona, aby pomóc się uspokoić i zrelaksować.
Jeszcze zaspany z półprzymkniętymi oczami, ale umysłem sprawnie próbującym się dobudzić. Usiadł szybciej niż można by się tego spodziewać po kimś kto przed chwilą jeszcze pochrapywał. Mętny wzrok zogniskował się po chwili na Millie, która w dość niecodziennej pozie siedziała? A może leżała jeszcze na łóżku, nie był w stanie ocenić. To zresztą nie było takie ważne - to co z siebie wyrzucała to mu się przyśniło, prawda? Chyba tak, pewnie miał kolejny koszmar, ale nie mógł udawać że niczego nie widział.
Pogładził ją delikatnie po plecach, chcąc pomóc się rozluźnić.
- Wszystko w porządku? Zły sen? - zapytał jeszcze nieco zaspanym i zachrypniętym głosem, ewidentnym znakiem, że znowu spał z gębą szeroko otwartą. - Będzie dobrze, chodź tu - dodał jeszcze próbując ją zgarnąć w swoje ramiona, aby pomóc się uspokoić i zrelaksować.