04.01.2026, 16:24 ✶
- Z Louvainem? No proszę - prychnął, trochę zbywająco, bo nie to że nie wierzył Laurentowi, jako ten chętnie udałby się Lestrangem na kolację. Raczej wątpił, że Lou byłby tak samo do tego chętny, szczególnie że teraz wywracał swoją karierę do góry nogami. Bulstrode wciąż zastanawiał się, na chuj mu to było, ale dochodził do wniosku ze nieznane były szlaki którymi akurat teraz podążał przyjaciel. Może wreszcie faktycznie poszedł po rozum do głowy i chciał się uwolnić od nudnej pracy przy świstoklikach.
- Ale mam wrażenie, że najpierw musiałbyś stanąć w szranki z jego narzeczoną. Biedna dziewczyna, pewnie zjada ją jeśli nie zazdrość, to zwyczajnie wkurwienie na to że na premierze Ekstazy Louvain postanowił pojawić się z Cynthią. Szkoda, że cię nie było - był przekonany, że kuzynowi spodobałoby się jak Selwyn kręcił tyłkiem na scenie i rozdzierał szaty. Czy cokolwiek mogło się tam gejom w tym podobać.
Widząc jak unosi plakietkę, odwrócił do niego całkowicie twarz i przez moment patrzył.
- No chyba sobie żartujesz - fuknął wreszcie i zaraz uniósł własną, podbijając stawkę o całego jednego galeona.
//Numerek 8 (przewaga: bogacz) - podbijam stawkę o 1 galeona xD
- Ale mam wrażenie, że najpierw musiałbyś stanąć w szranki z jego narzeczoną. Biedna dziewczyna, pewnie zjada ją jeśli nie zazdrość, to zwyczajnie wkurwienie na to że na premierze Ekstazy Louvain postanowił pojawić się z Cynthią. Szkoda, że cię nie było - był przekonany, że kuzynowi spodobałoby się jak Selwyn kręcił tyłkiem na scenie i rozdzierał szaty. Czy cokolwiek mogło się tam gejom w tym podobać.
Widząc jak unosi plakietkę, odwrócił do niego całkowicie twarz i przez moment patrzył.
- No chyba sobie żartujesz - fuknął wreszcie i zaraz uniósł własną, podbijając stawkę o całego jednego galeona.
//Numerek 8 (przewaga: bogacz) - podbijam stawkę o 1 galeona xD