07.01.2026, 11:20 ✶
Miles słuchała tej opowieści z zapartym tchem, choć Dora była w Zakonie od samego początku i znała wszystkie jego tajemnice, nie była, nie wpisywała się w żaden sposób w archetyp wojownika o wolność. Jej działania, jej kroki, jej wkład w sprawę był inny, intelektualny.
A teraz nagle okazało się, że zaważył jeden przedmiot.
Zaważył przypadek - Lammas, na którym poprowadziła śmieszne, pełne brokatu i przesady kursy samoobrony.
Tuliła do siebie Dorę, tuliła wspomnienia klątwy, tuliła jej strach i tuliła jej dzielność. Tak. Dzielność.
– Nawet nie wiesz, jak mnie to cieszy, jak mnie cieszy, że sobie o nim przypomniałaś i go miałaś. Wiesz... w przerwach gotowania tych eliksirów... w przerwach poćwiczymy trochę razem. Teleportacji może, żebyś wiedziała, jak się sprawnie ewakuować, jakaś... – Moody nie wierzyła, że jej to zaraz przejdzie przez gardło, ale jednak krew brygadzistki wrzała kilkunastoma latami słuchania o: – procedura ucieczki. Te kurwie na zbyt wiele sobie pozwalają, może być coraz gorzej, a Ty... poćwiczymy, żebyś wiedziała co robić w takich sytuacjach. Myślisz... może podpytamy Brennę jak i udałoby się zorganizować więcej takich gwizdków do ściągania pomocy? Dla nas, dla mugolackich rodzin, które chronimy? – zamyśliła się i oczywiście przypaliła owsiankę.
Tak wiele pracy ich czekało. Tak wiele...
A teraz nagle okazało się, że zaważył jeden przedmiot.
Zaważył przypadek - Lammas, na którym poprowadziła śmieszne, pełne brokatu i przesady kursy samoobrony.
Tuliła do siebie Dorę, tuliła wspomnienia klątwy, tuliła jej strach i tuliła jej dzielność. Tak. Dzielność.
– Nawet nie wiesz, jak mnie to cieszy, jak mnie cieszy, że sobie o nim przypomniałaś i go miałaś. Wiesz... w przerwach gotowania tych eliksirów... w przerwach poćwiczymy trochę razem. Teleportacji może, żebyś wiedziała, jak się sprawnie ewakuować, jakaś... – Moody nie wierzyła, że jej to zaraz przejdzie przez gardło, ale jednak krew brygadzistki wrzała kilkunastoma latami słuchania o: – procedura ucieczki. Te kurwie na zbyt wiele sobie pozwalają, może być coraz gorzej, a Ty... poćwiczymy, żebyś wiedziała co robić w takich sytuacjach. Myślisz... może podpytamy Brennę jak i udałoby się zorganizować więcej takich gwizdków do ściągania pomocy? Dla nas, dla mugolackich rodzin, które chronimy? – zamyśliła się i oczywiście przypaliła owsiankę.
Tak wiele pracy ich czekało. Tak wiele...
Koniec sesji