• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa...

[maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa...
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#4
07.01.2026, 22:58  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.01.2026, 00:04 przez Hannibal Selwyn.)  
Hannibal zachichotał, wyobrażając sobie wyjce wywrzaskujące lepsze w mniemaniu autorów wiązanki na temat Ślizgonów, ale zaraz spoważniał.
- Mój ojciec pewnie nie podejdzie do tego z dystansem. Będę miał szczęście, jak postanowi to pominąć milczeniem.
Everett Selwyn mógł uznać to za niewart uwagi szczeniacki wybryk albo za kolejne nieodpowiednie PR-owo zagranie - syn nigdy nie wiedział do końca, czego się spodziewać. Większą część swego okresu nastoletniego buntu młody Selwyn miał już za sobą, ale wciąż tęsknił za wakacyjnym powrotem do domu mniej, niż większość uczniów. Na szczęście wracał właściwie tylko po to, by przepakować kufer i jeszcze przed końcem lata ruszał do Paryża, kształcić się w tamtejszym teatrze. Nie mógł się doczekać i na myśl o tym rozchmurzył się.

Z zadowolonym z siebie uśmiechem pieczołowicie zamknął torbę.
- Tak, dokładnie tak myślę. Jako twój dzielny obrońca, chyba zasługuję na odrobinę twojego czasu, co? - zapytał niewinnie, jakby przed chwilą nie skończyli parugodzinnego wspólnego szlabanu. Podniósł wzrok na Jessiego - Albo w imię naszej zahartowanej w boju przyjaźni! - dodał na wypadek, gdyby pierwsza wersja była dla niego zbyt odważna. Kelly - bałamutnik! - mógł mówić, że czuł się jak księżniczka, ale tak naprawdę wcale nie dawał z siebie mniej w przepychance za szatnią.
- A co do flaszek - mam swoje sposoby! - szepnął Hannibal, nie zamierzając zdradzać swych sekretów. Być może niedawna poprawka z Transmutacji przysłużyła się jego karierze przemytnika.

Schody na wieżę nie były żadnym wyzwaniem ani dla gracza w Quidditcha, ani dla zawodowego tancerza. Za to na samej górze…
Hannibal stanął ramię w ramię z Jessiem i również się rozejrzał. Było całkiem inaczej, niż podczas lekcji. Otaczała ich cisza, z rzadka przerywana pohukiwaniem sowy. Pomoce naukowe stały ponakrywane pokrowcami. Widok - z jednej strony na Hogwart i jego błonia, z drugiej - na otaczające zamek równiny - zapierał dech w piersiach. Gdzieś w oddali można było dostrzec nawet światła Hogsmeade, jeżeli wiedziało się, gdzie szukać. Najbardziej zachwycająca jednak była możliwość obserwacji rozgwieżdżonego nieba. Znajdowali się wysoko ponad resztą zamku, a Wieża Astronomiczna celowo była umieszczona w części, której nie oświetlano na noc zbyt obficie.
- Och… - Hannibal również na chwilę zaniemówił - Całkiem inaczej, niż w Londynie…

Przez kilka chwil stali, zadzierając razem głowy, a potem Hannibal przekrzywił swoją i kątem oka zerknął na Jessiego. Zakołysał się na nogach i dotknął go lekko ramieniem, by zwrócić na siebie jego uwagę. Głową wskazał na niską, długą ławkę pod murem okalającym wieżę - szerokim  i opatrzonym oznaczeniami kierunków geograficznych. Usiadł i ostrożnie postawił swoją torbę na kamiennej posadzce. Wyciągnął butelki. Pacnięte różdżką kapsle odskoczyły, a Selwyn podał jedno piwo kremowe Jasperowi.
- Za honor Kellych i Selwynów! - wzniósł cichy toast, ale zaraz zmitygował się - Ach, no i za dominację Krukonów nad Ślizgonami!
Na więcej, niż jeden sposób, pomyślał z rozbawieniem. Ich dzisiejszym przeciwnikom bardziej przydadzą się teraz znajomości rodziców w klinice Potterów, niż gdziekolwiek indziej. Stuknął szkłem o szkło i podniósł butelkę do ust. Pociągnąwszy parę łyków, ponownie spojrzał w niebo.
- Nie żebym tęsknił za powtórką z astronomii, ale ta noc jest jakby stworzona do patrzenia w gwiazdy... - westchnął, rozsiadając się swobodnie.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hannibal Selwyn (2935), Jessie Kelly (3060)




Wiadomości w tym wątku
[maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa... - przez Jessie Kelly - 06.01.2026, 12:33
RE: [maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa... - przez Hannibal Selwyn - 06.01.2026, 14:06
RE: [maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa... - przez Jessie Kelly - 07.01.2026, 18:12
RE: [maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa... - przez Hannibal Selwyn - 07.01.2026, 22:58
RE: [maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa... - przez Jessie Kelly - 08.01.2026, 12:56
RE: [maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa... - przez Hannibal Selwyn - 09.01.2026, 11:56
RE: [maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa... - przez Jessie Kelly - 12.01.2026, 10:41
RE: [maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa... - przez Hannibal Selwyn - 13.01.2026, 14:41
RE: [maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa... - przez Jessie Kelly - 17.01.2026, 11:33
RE: [maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa... - przez Hannibal Selwyn - 18.01.2026, 21:55
RE: [maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa... - przez Jessie Kelly - 19.01.2026, 21:24
RE: [maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa... - przez Hannibal Selwyn - 24.01.2026, 13:37
RE: [maj, 1970r, Hogwart] Śliska sprawa... - przez Jessie Kelly - 25.01.2026, 08:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa