09.01.2026, 07:44 ✶
- Może o to im chodziło. Niby człowiek wiedział wiedział na co idzie, w końcu to jakaś stara sztuka, ale odniosłem wrażenie że głównym punktem programu to była makieta na datki - wzruszył ramionami. Po całym występnie chyba jakoś tak więcj dopatrywało się w nim nieścisłości i mało taktownych elementów. Selwynowie jednak osiągnęli to co chcieli, zbierając z sukcesem pieniądze na odbudowę dobytku swoich pracowników.
Atreus pieklił się, ale chyba nie na odpowiednią osobę w tym całym zestawieniu, bo jak się okazało - to nie kuzyn był jego największym przeciwnikiem w tej całej przepychance. Szkoda, bo się zagapił, jak ten kretyn, łapiąc się na ten wystający spod maski uśmiech, a już w szczególności gilgoranie, na które odpowiedział zniecierpliwionym pacnięciem w rękę.
- Tak to możesz te swoje konie w New Forest - fuknął przez zęby, a gdzieś nad głową przeleciała ostateczna deklaracja, kto zgarnął chustę. Bulstrode natomiast przeklął i potrząsnął głową z niedowierzaniem. - Mam nadzieję, że jesteś z siebie dumny - żachnął się, zabierając ręce i sztywniejąc na swoim krześle, bo się właśnie obraził.
//Numerek 8 - pass[/s]
Atreus pieklił się, ale chyba nie na odpowiednią osobę w tym całym zestawieniu, bo jak się okazało - to nie kuzyn był jego największym przeciwnikiem w tej całej przepychance. Szkoda, bo się zagapił, jak ten kretyn, łapiąc się na ten wystający spod maski uśmiech, a już w szczególności gilgoranie, na które odpowiedział zniecierpliwionym pacnięciem w rękę.
- Tak to możesz te swoje konie w New Forest - fuknął przez zęby, a gdzieś nad głową przeleciała ostateczna deklaracja, kto zgarnął chustę. Bulstrode natomiast przeklął i potrząsnął głową z niedowierzaniem. - Mam nadzieję, że jesteś z siebie dumny - żachnął się, zabierając ręce i sztywniejąc na swoim krześle, bo się właśnie obraził.
//Numerek 8 - pass[/s]