• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria

[30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#4
13.01.2026, 02:53  ✶  
Po latach niechęci najtrudniejsze nie było samo spojrzenie na kogoś inaczej - najtrudniejsze było pozwolić sobie na myśl, że to nowe spojrzenie w ogóle ma prawo istnieć. Astoria dobrze znała ten mechanizm: umysł bronił się szybciej niż serce, odruchowo cofając się do dawnych schematów, do etykiet przyklejonych jeszcze w czasach, gdy wszystko było prostsze, a ludzie bardziej jednowymiarowi. Łatwiej było pamiętać czyjeś złośliwości, szkolne docinki, irytującą pewność siebie i chłód, niż przyznać, że czas mógł coś wygładzić. Zmiana była niewygodna. Wymagała od niej porzucenia starej narracji, w której miała jasno określone role: on był tym, którego należało trzymać na dystans, ona - tą, która nigdy nie dawała się wciągnąć w cudze gry. Najbardziej męczące było to ciągłe oczekiwanie najgorszego. Ten cichy głos w tyle głowy, który szeptał, że uprzejmość to tylko maska, że spokój jest pozorny, że każde złagodzenie tonu musi prowadzić do czegoś, co w końcu zaboli. Astoria łapała się na tym, że analizowała każde słowo, każdy gest, jakby wciąż szukała potwierdzenia dawnych obaw - i jednocześnie widziała dowody, że coś się nie zgadza. Że mężczyzna przed nią nie był już tym samym, którego pamiętała. To rodziło wewnętrzny konflikt, trudny do zniesienia. Bo jeśli on naprawdę się zmienił, to ona musiałaby zmienić coś w sobie, zrezygnować z tej bezpiecznej czujności, która przez lata chroniła ją przed rozczarowaniem. A czujność była wygodna. Pozwalała zachować kontrolę, nie angażować się, nie ryzykować.
- Ciebie również - posłała mu uśmiech, ten wyuczony, którym częstowała kontrahentów. Była spięta, jakby nie potrafiła się rozluźnić nawet w sprzyjających warunkach. Jej spojrzenie odrobinę złagodniało pod wpływem drobnych gestów, które były szarmanckie, acz normalne w ich kręgach. Jednak pod tą warstwą kontroli serce biło jej szybciej, niż powinna była na to pozwolić. Na razie wolała zrzucać to na karb swojej choroby genetycznej, tak było łatwiej.
Kiwnęła głową, a jej spojrzenie mimowolnie znów powędrowało ku zapakowanemu obrazowi. Płótno było solidnie zabezpieczone, oprawione z taką samą starannością, z jaką traktowała wszystkie dzieła, które przechodziły przez jej ręce. Nie wspomniała, że musiała włożyć wiele wysiłku, żeby zdobyć konkretnie ten obraz. Że był to prezent przemyślany, z głębszym sensem, jeśli by się nad tym zastanowić.
- To taki... gest i żart zarazem. Coś, co nas poróżniło, może teraz stać się symbolem pojednania - odchrząknęła nieznacznie, bo może jednak za daleko poszła w tej swojej analizie. Może źle odczytała sygnały, może ta kolacja ma być jedynie zgrabnym zamknięciem pewnego rozdziału. - Zawiera certyfikat. Nie powiesiłbyś przecież w domu podróbki.
Może wcale nie zamierzał go wieszać tylko wyrzucić na śmietnik albo oddać w prezencie komuś innemu? Może tylko się wygłupiła? - Czasem wystarczy, że coś jest prawdziwe samo w sobie. Nie musi być zrozumiane, żeby mieć sens. - dodała po chwili. Wiedziała, że nie jest koneserem sztuki, ale nawet ci z wrażliwością artystyczną topora często mieli w posiadłościach najdroższe kolekcje. Dom bez obrazów był pusty, nic nie warty.
Przyjęła pospiesznie kartę, ignorując na razie kelnera oraz przyniesione przez niego wina. Skupiła wzrok na menu, próbując ukryć rumieniec zawstydzenia na policzkach. Może jej naturalna spostrzegawczość i wyuczona analiza głęboka obrazów przełożyła się na błędny odbiór sytuacji.
- Przekonałeś mnie - skinęła lekko głową. - Nie jem mięsa i lubię cukinię, więc brzmi jak idealny wybór.
Poczekała, aż złoży w ich imieniu zamówienie, a potem pozwoliła, by cisza rozciągnęła się jeszcze o kilka oddechów. Dopiero wtedy odchyliła się lekko na oparciu krzesła, splatając dłonie na kolanach. Jej postawa pozostawała nienaganna, wyćwiczona latami spotkań, negocjacji i rozmów, w których każdy gest miał znaczenie. Czy potrafiłaby się przy nim rozluźnić?
- Mikstury, które mi zostawiłeś pomogły. Dziękuję - musiała to powiedzieć na głos, zanim uleci z niej cała odwaga, jaką zebrała, żeby tu dziś przyjść.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (4112), Rodolphus Lestrange (4398)




Wiadomości w tym wątku
[30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 05.12.2025, 23:50
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 19.12.2025, 02:04
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 22.12.2025, 21:16
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 13.01.2026, 02:53
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 15.01.2026, 09:40
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 23.01.2026, 01:33
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 27.01.2026, 11:10
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 25.02.2026, 23:57
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2026, 12:17
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 11.03.2026, 01:45
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 16.03.2026, 17:20
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 25.03.2026, 03:02
RE: [30.09.1972] Dying to love _ Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 28.03.2026, 22:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa