• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence

[12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#3
13.01.2026, 12:57  ✶  

Chłopcy bywali w tym domu, zbyt często zdaniem Prue, nie żeby mogła coś z tym zrobić, bo byli to przyjaciele jej brata, a więc zdaniem rodziców, a przede wszystkim matki byli tutaj mile widziani, co nie do końca się jej podobało. Wiedziała, że podczas wakacji odwiedzali się nawzajem, aby spędzić ze sobą jak najwięcej czasu, co jej zdaniem było nieco dziwne. Być może tak bardzo się lubili, czy coś, nie, żeby ona wiedziała do końca co to znaczy. Nie spoufalała się z nikim, aż tak bardzo, już nie.

Wolała towarzystwo babci, co mogło być uznane za dziwne, jednak wyciągała ze spotkań z nią naprawdę wiele, Ellie wzięła ją pod swoje skrzydła i uczyła naprawdę wielu rzeczy. Ostatnio skupiały się przede wszystkim na tym widmowidzeniu, które nieco komplikowało jej codzienne życie. Nigdy nie mogła bowiem wiedzieć, kiedy trafi na przedmiot, który postanowi opowiedzieć jej własną historię, zdawała sobie sprawę, że jeśli będzie nad tym pracować to z czasem ona będzie decydowała o tym, co może zobaczyć, to rysowało się zdecydowanie lepiej. Nie czuła, aby ten dar był jej przekleństwem, chociaż wiedziała, że mógł być różnie odbierany, przez niego zdarzało jej się błądzić myślami, co z dodatkiem jej choroby cóż powodowało, że zaczynała się dość mocno wycofywać, nie chciała zbytnio zwracać na siebie uwagi.

Ceniła sobie ten wakacyjny czas i spokój, którego mogła zaznać będąc w domu. Nie musiała się wysilać, nosić masek, w tym miejscu mogła być sobą, no, prawie zawsze, bo bywały dni jak ten, kiedy w jej azylu pojawiali się intruzi, przez których zamykała się w sypialni i nie chciała jej opuszczać. Bezpieczniej było trzymać się od nich z daleka, nie doprowadzać do niepotrzebnych konfrontacji.

Loys oparł się o framugę, patrzył w ich kierunku. Oczywiście, że musiał zjawić się wewnątrz domu właśnie wtedy, gdy wyłoniła się ze swojej jaskini. Przyglądała mu się dłużej niż powinna, zawiesiła się na moment, dlaczego zdjął koszulkę? Nie powinien tak paradować po jej domu, nie mógł tego robić, szczególnie, że przyciągało to jej spojrzenie bardziej niż chciałaby przed sobą przyznać, byla tylko człowiekiem. Dopiero po chwili przesunęła wzrok na jego rękę, dostała odpowiedź na pytanie, którego nie zadała, najwyraźniej postanowił sobie zrobić z koszulki tymczasowy opatrunek, bo albo jej się wydawało, albo dostrzegła krew, musiał przeciąć swoją skórę. Uniosła brew pytająco, jakby potrzebowała jakichś wyjaśnień, chociaż przecież to było u nich normalne, ciągle pakowali się w kłopoty, nie zastanawiali się nad swoimi decyzjami, ryzykowali, a później kończyło się to w właśnie taki sposób.

Kobieta wpatrywała się w niego przez chwilę, na jej twarzy pojawił się ciepły uśmiech. Ellie uwielbiała młodzież, kiedy przebywała blisko młodych ludzi miała wrażenie, że ubywa jej lat, nie to, żeby czuła się stara, ale dobrze było otaczać się ludźmi, dzięki którym mogła poczuć się jeszcze młodziej. - Bałagan? Chłopcze, to nic takiego. - Jej głos był przyjemny dla ucha i melodyjny, mówiła zupełnie szczerze, nic wielkiego się nie wydarzyło to tylko kilka kropel krwi na podłodze, których zaraz się pozbędą.

Prudence nie przestawała obserwować chłopaka, nie umknęło jej to syknięcie, musiało go to bardziej boleć niż mówił. Zawsze miał tendencje do ignorowania swojego stanu zdrowia, najwyraźniej to też się nie zmieniło. Przewróciła oczami kiedy usłyszała kolejne słowa padające z jego ust. Oczywiście, że to nic wielkiego, zapewne powiedziałby, że to jakaś dwójka lub trójka w skali, którą kiedyś ustalili, więc nie dowiedziałaby się, że coś sobie zrobił, gdyby się nadal ze sobą przyjaźnili. Odpłynęła na moment myślami, przymrużyła oczy, wspomnienia zaczęły przeskakiwać w jej głowie niczym zdjęcia.

Kropla krwi skapnęła na podłogę, Bletchley mrugnęła i ponownie znalazła się w rzeczywistości. Przeniosła wzrok na babcię, nie sądziła, że pozwoli mu odejść bez pokazania jej tego, co mu się stało, jasne, mógł im wmawiać, że to nic wielkiego, ale tutaj zwracano uwagę na to, w jakim kto się znajdował stanie, nawet jeśli była to tylko drobna rana.

Ellie przyglądała mu się przez chwilę, niby rozumiała takie podejście, wiedziała, że młodość rządziła się swoimi prawami, przez chwilę się wahała, ale w końcu się odezwała. - Pozwolisz, że na to spojrzę, wiem, że to pewnie nic takiego, ale lepiej by było, żeby nie odpadła Ci później ręka, podejrzewam, że Twoi rodzice mogliby mieć z tym problem. - Nie chciałaby, żeby pojawiły się jakieś niepotrzebne spięcia przez to, że obrażenia zostały zignorowane.

- Prue, pójdziesz po apteczkę? - Przeniosła wzrok na wnuczkę, nie musiała pytać, dziewczyna oddaliła się w stronę kuchni, gdzie jej rodzice trzymali jakieś podstawowe środki na takie okoliczności.

- Ciebie młodzieńcze zapraszam do salonu, nie będziemy oglądać tego w przedpokoju. - Sama ruszyła przed siebie bardzo pewnym krokiem, aż w końcu usiadła na kanapie, czekała, aż młodzież pojawi się w pomieszczeniu.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (2163), Benjy Fenwick (13414), Prudence Fenwick (8176)




Wiadomości w tym wątku
[12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Prudence Fenwick - 12.01.2026, 23:02
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Benjy Fenwick - 13.01.2026, 02:56
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Prudence Fenwick - 13.01.2026, 12:57
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Benjy Fenwick - 13.01.2026, 17:18
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Prudence Fenwick - 13.01.2026, 22:09
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Benjy Fenwick - 14.01.2026, 00:01
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Prudence Fenwick - 14.01.2026, 15:00
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Benjy Fenwick - 14.01.2026, 20:30
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Prudence Fenwick - 14.01.2026, 21:41
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Benjy Fenwick - 15.01.2026, 20:44
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Prudence Fenwick - 16.01.2026, 13:36
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Benjy Fenwick - 17.01.2026, 03:10
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Prudence Fenwick - 17.01.2026, 16:31
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Benjy Fenwick - 17.01.2026, 16:47
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Bard Beedle - 21.01.2026, 03:33
RE: [12.07.1957] Two souls don't just meet by accident | Aloysius & Prudence - przez Benjy Fenwick - 16.02.2026, 02:14

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa