15.01.2026, 20:15 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.01.2026, 20:20 przez Aaron Andrew Moody.)
Zabezpieczona zaklęciami ochronnymi koperta czekała na Jonathana w Strażnicy 23 września 1972 roku. Zawierała odpowiedź na ten list.
Jonathanie,
Zaświadczyć mogę o Juliánie Bletchleyu co następuje. Jeżeli chodzi o jego kompetencje: zręczny auror, doświadczony glina. Celuje zarówno w magii rozproszenia jak i kształtowania. Spostrzegawczy. Przyda się nam ze swoją znajomością świata niemagicznego. Polegam na nim, bo w sytuacjach kryzysowych zachowuje zimną krew. Jeżeli pytasz mnie o jego charakter, uważam, że jest człowiekiem z natury dobrotliwym. Drzemie w nim ponadto wielki hart ducha, który z odwagą pozwala mu mierzyć się z przeciwnościami życia. Jest szczery, ale sprytny, potrafi więc działać w konspiracji, co udowodnił mi już za szczenięctwa, w szkole podstępem ogrywając wszystkich nas w grze w gargulki. Nie wspominaj mu o tym, zachowaj jednak w pamięci, żeby nigdy się z nim o nic nie zakładać. Przegrasz sromotnie.
Nade wszystko chcę powiedzieć, że Pepino jest moim przyjacielem i darzę go szacunkiem. Osobiście poręczę za jego wiarygodność, jeżeli poprosisz mnie o to na spotkaniu. Wartym odnotowania jest, że rodzice Juliána są mugolami. Bezpiecznie wykluczyć możemy więc jakiekolwiek jego powiązania ze Śmierciożercami. Nie mógł paradować po Londynie w masce terrorysty, zwłaszcza, że jego dom ucierpiał w pożarach, obłożony klątwą.
Wierzę, że jest uczciwy i wspomoże naszą sprawę. Poprosiłeś mnie jednak o obiektywną ocenę jego kandydatury.
Najbardziej oczywistą słabością Juliána Bletchleya jest to, że posiada rodzinę. Żonę, Jolene, i dwie córki, z czego jedna służy w Brygadzie, niewątpliwie chcąc pójść w przyszłości w ślady ojca. Dosadnie wyraziłem się, co myślę na temat sentymentów, jakie żywi część naszych przyjaciół. Sentymentów, o jakich dyskutowaliśmy podczas ostatniego spotkania. Wojna dotknie każdego. Nie każdy jest jednak w stanie przedłożyć obowiązek ponad rodzinę. W obliczu tego ryzyka należy zachowywać stałą czujność. Doceniam, że się o to starasz. Jeżeli jednak poręczenia udzielili Ci i Woody, i moja córka, uważam, że powinieneś od razu zaufać ich ocenie sytuacji jako ludzi w pełni oddanych sprawie.
Możesz uznać moją rekomendację za pozytywną.
Zaświadczyć mogę o Juliánie Bletchleyu co następuje. Jeżeli chodzi o jego kompetencje: zręczny auror, doświadczony glina. Celuje zarówno w magii rozproszenia jak i kształtowania. Spostrzegawczy. Przyda się nam ze swoją znajomością świata niemagicznego. Polegam na nim, bo w sytuacjach kryzysowych zachowuje zimną krew. Jeżeli pytasz mnie o jego charakter, uważam, że jest człowiekiem z natury dobrotliwym. Drzemie w nim ponadto wielki hart ducha, który z odwagą pozwala mu mierzyć się z przeciwnościami życia. Jest szczery, ale sprytny, potrafi więc działać w konspiracji, co udowodnił mi już za szczenięctwa, w szkole podstępem ogrywając wszystkich nas w grze w gargulki. Nie wspominaj mu o tym, zachowaj jednak w pamięci, żeby nigdy się z nim o nic nie zakładać. Przegrasz sromotnie.
Nade wszystko chcę powiedzieć, że Pepino jest moim przyjacielem i darzę go szacunkiem. Osobiście poręczę za jego wiarygodność, jeżeli poprosisz mnie o to na spotkaniu. Wartym odnotowania jest, że rodzice Juliána są mugolami. Bezpiecznie wykluczyć możemy więc jakiekolwiek jego powiązania ze Śmierciożercami. Nie mógł paradować po Londynie w masce terrorysty, zwłaszcza, że jego dom ucierpiał w pożarach, obłożony klątwą.
Wierzę, że jest uczciwy i wspomoże naszą sprawę. Poprosiłeś mnie jednak o obiektywną ocenę jego kandydatury.
Najbardziej oczywistą słabością Juliána Bletchleya jest to, że posiada rodzinę. Żonę, Jolene, i dwie córki, z czego jedna służy w Brygadzie, niewątpliwie chcąc pójść w przyszłości w ślady ojca. Dosadnie wyraziłem się, co myślę na temat sentymentów, jakie żywi część naszych przyjaciół. Sentymentów, o jakich dyskutowaliśmy podczas ostatniego spotkania. Wojna dotknie każdego. Nie każdy jest jednak w stanie przedłożyć obowiązek ponad rodzinę. W obliczu tego ryzyka należy zachowywać stałą czujność. Doceniam, że się o to starasz. Jeżeli jednak poręczenia udzielili Ci i Woody, i moja córka, uważam, że powinieneś od razu zaufać ich ocenie sytuacji jako ludzi w pełni oddanych sprawie.
Możesz uznać moją rekomendację za pozytywną.
Moody
– You're too difficult.
– The situation is difficult, not me.
– The situation is difficult, not me.