A ja sobie zrobię kopiuj-wklej z zeszłego roku.
Na to, jak inspirujesz:
Alexander Mulciber. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości, że twoje postaci są u mnie w kategorii “polizane zaklepane”. Ale Alexandra chciałabym wyróżnić szczególnie - jest postacią dopracowaną w takim szczególne, że aż boli fakt, że się marnuje na gejowym forum hari potah, a nie jest bohaterem kolejnej powieści Remigiusza Mroza. Nominuję go za dwie sesje, które pokazują konsekwencję z jaką Ola go prowadzi: klik i klik.
Na to, jak w twoich oczach tańczą iskry:
Woody Tarpaulin. Uno - jest w Zakonie Feniksa co daje mu +10 do dobroci. Duo - ma najlepszą knajpę na Nokturnie, co z pewnością wpisuje się w kategorię “naprawa świata”. Małego świata, bo przeznaczonego dla tych wszystkich zakazanych mordeczek, ale wciąż świata. Tres - jest ojcem wielu dziatek, choć mógłby być ich dziadkiem (bo jest tak stary i łysy). I właśnie za ten komizm z adoptowaniem wszystkich sierot z okolicy dostaje ode mnie nominację (mogłabym wrzucić milion sesji, ale ta z Aseną zapadła mi najlepiej w pamięci): klik
Na to, jak mrozisz spojrzeniem:
Stanley Andrew Borgin. Może i Staś jest ukochanym prawie-że-synkiem Lorien, która by pokręciła nosem na wieść, że zrobił sobie brzydką dziarkę na przedramieniu (a taki grzeczny zawsze był, z Brenną się tak ładnie kolegował!), ale to nie zmienia faktu, że Stanley jest plugawym śmierciożercą. I jest w tym zajebiście dobry biorąc pod uwagę, że jako jeden z nielicznych ma IV w spaczeniu. Nominuję za poprawne używanie Cruciatusa w tej sesji. Mam nadzieję, że za na każde kolejne wyprawy będzie jednak zakładał szalik i rękawiczki, co by nie zmarznąć
Na to, jak zwiększasz nam oglądalność:
Jonathan Selwyn. Pomyślicie - chwila chwila, ale gdzie ta komedia? A próbowaliście mu kiedyś pokazać m e b l o ś c i a n k ę ? Nominuję za każdy raz, kiedy ten mebel stał się nemezis numero uno w życiu pana Selwyna klik
Na to, że miłość okazała się najlepszą bronią:
Anthony Shafiq i Jonathan Selwyn. Jedno słowo - NARESZCIE. To był najbardziej oczekiwany przeze mnie ship na tym forum. Po tylu niedopowiedzeniach, przeszkodach i kłopotach wreszcie ta dwójka jest razem. A jak wiemy to bardzo ważne dla funkcjonowania Ministerstwa.
Nominuję za tą tą sesję
Na to, jak współpracujecie, by przetrwać:
Louvain Lestrange i Philomena Mulciber. Czy jest to relacja w pełni pozytywna? Pewnie nie. Ale czy babcia Mulciber ma jakiekolwiek pozytywne relacje? Też pewnie nie. Myślę że ta jest jednak najbliższa temu co powinno się nazywać “współpracy biznesowej”. Zetknięcie dwóch postaci, które będąc szalenie różnymi są do siebie bardzo bardzo podobne. Słynny teatr dla gejów.
Na to, że jedno z was nie wyjdzie z areny żywe:
Polecę klasyczkiem - Stanley Andrew Borgin i Brenna Longbottom. Jak oni nie będą kiedyś razem (po dwóch stronach krat w Azkabanie) to ja nie wiem. Zdecydowanie macie za mało sesji i wysyłanych między sobą anominów. klik
Tu miała być Millie i Louvain ale wasza sesja zaczęła się dokładnie 11.12.24 i byłoby to nieprzepisowe.
Na to, jak stoisz na scenie i błyszczysz:
Anthony Shafiq. Jeden z moich ulubionych na forum.
Oczarowanie: Proszę państwa oto ona Helloise Rowle. Czy napisałyśmy praktycznie tylko jedną sesję (i to niepełną)? Tak. Who cares. Uwielbiam postać Helloise, uwielbiam cały sensualizm tej relacji, to jak można ją rozwinąć i cały ten angst, który może z niej wyniknąć.
Zresztą na wszystkich multikach mam z Hellunią wspaniałą relację. Nie mogłabym prosić o więcej.
Rozbawienie: Zorientowałam się, że mam bardzo mało żartobliwych sesji w tym roku (wyłączając wojnę poduszkową), więc chciałabym tu nominowaćCharlotte Mulciber - głownie dlatego, że widzę wspaniały potencjał na relacji z Baldwinem. Nokturnowe dzbany powinny się trzymać razem
Smutek: Powtórzę nominację z zeszłego roku - Anthony Shafiq. Za to, że wszystkie piękne sesje, które pisałyśmy sprowadzają się tak czy inaczej do szczęśliwego zakończenia dla tej dwójki. Ale wszystkie były przepiękne i absolutnie nie mogę temu zaprzeczyć.
Siłę: Aaron Moody. Bo jest mój. Po prostu. I był mój zanim jeszcze miał założone konto. Bo sobie zamówiłam kota w worku i dostałam pakiet premium. Uwielbiam ich relację, to jak się dopełniają - nieważne czy to angst czy fluff, czy picie wina nocą w Dziurawym Kotle, czy dyskutowanie o Bardzo Ważnych Sprawach. Będą żyć szalenie szczęśliwie i niedługo. Ale będą. Daję do nominacji moodboard, bo to najkochańsza rzecz jaką ktokolwiek dla mnie zrobił.
Nadzieję: Scarlett Mulciber. Come back bbygirl I miss u :'(
Cytat:Ponieważ jestem absolutnie beznadziejna w pisaniu wszelkich wstępów poprosiłam o to swojego wiernego ChatGPT asystenta.A teraz przejdźmy do rzeczy o wiele ważniejszych.
Dziękuję za każdą sesję, za każdą postać i za każdą interakcję. Cieszę się, że mogę być częścią tego wspaniałego grona graczy i oby nadchodzące miesiące przyniosły wiele nowych przygód.
Ale poważnie - dziękuję. Trafiłam tu przez kompletny przypadek. Akurat zaczynała się sesja egzaminacyjna, mnóstwo projektów i kompletny brak czasu sprzyjały prokrastynacji równie mocno, co zgłoszeniu się do randomowych poszukiwań postaci na Edenie. Czy sądziłam, że tu zabawię dłużej? Nie. Ale jestem, gram i (o zgrozo) nie uciekam w popłochu nocną porą.
Patrzę
Na to, jak inspirujesz:
Alexander Mulciber. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości, że twoje postaci są u mnie w kategorii “polizane zaklepane”. Ale Alexandra chciałabym wyróżnić szczególnie - jest postacią dopracowaną w takim szczególne, że aż boli fakt, że się marnuje na gejowym forum hari potah, a nie jest bohaterem kolejnej powieści Remigiusza Mroza. Nominuję go za dwie sesje, które pokazują konsekwencję z jaką Ola go prowadzi: klik i klik.
Na to, jak w twoich oczach tańczą iskry:
Woody Tarpaulin. Uno - jest w Zakonie Feniksa co daje mu +10 do dobroci. Duo - ma najlepszą knajpę na Nokturnie, co z pewnością wpisuje się w kategorię “naprawa świata”. Małego świata, bo przeznaczonego dla tych wszystkich zakazanych mordeczek, ale wciąż świata. Tres - jest ojcem wielu dziatek, choć mógłby być ich dziadkiem (bo jest tak stary i łysy). I właśnie za ten komizm z adoptowaniem wszystkich sierot z okolicy dostaje ode mnie nominację (mogłabym wrzucić milion sesji, ale ta z Aseną zapadła mi najlepiej w pamięci): klik
Na to, jak mrozisz spojrzeniem:
Stanley Andrew Borgin. Może i Staś jest ukochanym prawie-że-synkiem Lorien, która by pokręciła nosem na wieść, że zrobił sobie brzydką dziarkę na przedramieniu (a taki grzeczny zawsze był, z Brenną się tak ładnie kolegował!), ale to nie zmienia faktu, że Stanley jest plugawym śmierciożercą. I jest w tym zajebiście dobry biorąc pod uwagę, że jako jeden z nielicznych ma IV w spaczeniu. Nominuję za poprawne używanie Cruciatusa w tej sesji. Mam nadzieję, że za na każde kolejne wyprawy będzie jednak zakładał szalik i rękawiczki, co by nie zmarznąć
Na to, jak zwiększasz nam oglądalność:
Jonathan Selwyn. Pomyślicie - chwila chwila, ale gdzie ta komedia? A próbowaliście mu kiedyś pokazać m e b l o ś c i a n k ę ? Nominuję za każdy raz, kiedy ten mebel stał się nemezis numero uno w życiu pana Selwyna klik
Na to, że miłość okazała się najlepszą bronią:
Anthony Shafiq i Jonathan Selwyn. Jedno słowo - NARESZCIE. To był najbardziej oczekiwany przeze mnie ship na tym forum. Po tylu niedopowiedzeniach, przeszkodach i kłopotach wreszcie ta dwójka jest razem. A jak wiemy to bardzo ważne dla funkcjonowania Ministerstwa.
Nominuję za tą tą sesję
Na to, jak współpracujecie, by przetrwać:
Louvain Lestrange i Philomena Mulciber. Czy jest to relacja w pełni pozytywna? Pewnie nie. Ale czy babcia Mulciber ma jakiekolwiek pozytywne relacje? Też pewnie nie. Myślę że ta jest jednak najbliższa temu co powinno się nazywać “współpracy biznesowej”. Zetknięcie dwóch postaci, które będąc szalenie różnymi są do siebie bardzo bardzo podobne. Słynny teatr dla gejów.
Na to, że jedno z was nie wyjdzie z areny żywe:
Polecę klasyczkiem - Stanley Andrew Borgin i Brenna Longbottom. Jak oni nie będą kiedyś razem (po dwóch stronach krat w Azkabanie) to ja nie wiem. Zdecydowanie macie za mało sesji i wysyłanych między sobą anominów. klik
Tu miała być Millie i Louvain ale wasza sesja zaczęła się dokładnie 11.12.24 i byłoby to nieprzepisowe.
Na to, jak stoisz na scenie i błyszczysz:
Anthony Shafiq. Jeden z moich ulubionych na forum.
Czuję
Oczarowanie: Proszę państwa oto ona Helloise Rowle. Czy napisałyśmy praktycznie tylko jedną sesję (i to niepełną)? Tak. Who cares. Uwielbiam postać Helloise, uwielbiam cały sensualizm tej relacji, to jak można ją rozwinąć i cały ten angst, który może z niej wyniknąć.
Zresztą na wszystkich multikach mam z Hellunią wspaniałą relację. Nie mogłabym prosić o więcej.
Rozbawienie: Zorientowałam się, że mam bardzo mało żartobliwych sesji w tym roku (wyłączając wojnę poduszkową), więc chciałabym tu nominowaćCharlotte Mulciber - głownie dlatego, że widzę wspaniały potencjał na relacji z Baldwinem. Nokturnowe dzbany powinny się trzymać razem
Smutek: Powtórzę nominację z zeszłego roku - Anthony Shafiq. Za to, że wszystkie piękne sesje, które pisałyśmy sprowadzają się tak czy inaczej do szczęśliwego zakończenia dla tej dwójki. Ale wszystkie były przepiękne i absolutnie nie mogę temu zaprzeczyć.
Siłę: Aaron Moody. Bo jest mój. Po prostu. I był mój zanim jeszcze miał założone konto. Bo sobie zamówiłam kota w worku i dostałam pakiet premium. Uwielbiam ich relację, to jak się dopełniają - nieważne czy to angst czy fluff, czy picie wina nocą w Dziurawym Kotle, czy dyskutowanie o Bardzo Ważnych Sprawach. Będą żyć szalenie szczęśliwie i niedługo. Ale będą. Daję do nominacji moodboard, bo to najkochańsza rzecz jaką ktokolwiek dla mnie zrobił.
Nadzieję: Scarlett Mulciber. Come back bbygirl I miss u :'(
adnotacja moderatora
Dodałam do arkusza. Jeżeli chcesz nanieść jakieś edycje to daj mi znać. @Baldwin Malfoy