Co tu dużo mówić - kocham was i kocham mieć z wami sesje. Wiem, że pewnie część nominacji się powtarza, ale trudno, ten plebiscyt robię od serduszka i nie będę zmieniać odpowiedzi
Na to, jak inspirujesz: Victoria Lestrange. Co tu dużo mówić: ta postać jest jedną z najlepiej skonstruowanych na forum. Jest tak żywa, że czasem zapominam, że nie istnieje naprawdę. Doskonała koncepcja, idealne odgrywanie - wszystko można z nią zagrać, od rozmów po rybach przez bicie smoków na filozoficznych dysputach kończąc. Na dowód wrzucam plotkę, za którą stoi Victoria, która w ramach ZEMSTY na Aidanie zrobiła mu taki numer, że biedny ma przejebane do końca życia: klik
Na to, jak w twoich oczach tańczą iskry: Trudna kategoria, bo mam słabość do postaci, które czynią zło. Ale jeżeli miałabym kogoś nominować, to Nora Figg. Jedna z niewielu postaci, które mimo fabularnej spalonej nocy wciąż pozostają dobre i które trzymają się konceptu, poziomu spaczenia i jednocześnie chcą robić coś więcej, nieogarnięte żądzą zemsty. W sumie ciężko podlinkować list czy sesję, ale patrząc na to jakie sesje mają z Benjym (i jaką postacią on jest), to tutaj najlepszy dowód na to, że Nora to po prostu postać dobra.
Na to, jak mrozisz spojrzeniem: tutaj też mam problem, bo jest tyle wspaniałych, złych postaci, że ciężko którąś wybrać. Ale będę trzymać się Nicholasa Traversa. Szybko wskoczył na kolejny poziom spaczenia i pnie się dalej, a na dodatek chce mordować dzieci, więc chyba idealnie pasuje do tej kategorii. klik
Na to, jak zwiększasz nam oglądalność: Stanley Borgin. No kurde nikt inny tutaj nie mógł się znaleźć. Chociaż Stasiu nie pisze jakoś często, to każdy jego post to absolutny majstersztyk. Płaczę ze śmiechu za każdym razem jak widzę, że coś napisał. klik
Na to, że miłość okazała się najlepszą bronią: strasznie podoba mi się dynamika nowych postaci: Alexandra Aristova oraz Yeleny Karkaroff. Jak mam czas to zerkam, co tam piszą, ale w zasadzie nawet nie trzeba tego robić, bo wspominają w swoich sesjach o sobie i ma się już piękny, całkiem szeroki pogląd na tę relację. klik
Na to, jak współpracujecie, by przetrwać: Victoria i Atreus. Nie wiem, jakoś kompletnie charakterami mi do siebie nie pasują, a jednak te sesje mają wszystko: są zabawne, porywające i logiczne wbrew logice. klik
Na to, że jedno z was nie wyjdzie z areny żywe: Cynthia i Louvain. Nadal czekam, które z was wygra tę potyczkę. klik
Na to, jak stoisz na scenie i błyszczysz: jeśli chodzi o wrażliwość na profile, to mam wrażliwość topora, ale w tym roku bardzo podoba mi się profil Primrose Lestrange. klik
Oczarowanie: Cynthia Flint. Każdy twój post jest piękny, na każdy czekam z niecierpliwością. Nie ma żadnego złego posta z twojej strony mimo tego, co czasem mówisz.
Rozbawienie: Lyssa Dolohov. Zasko, co? Ale sraka z 69 na zawsze pozostanie w moim serduszku. klik
Smutek: Tristan Ward. Smutno mi, że świat jest tak bardzo przeciwny związkowi Olivii i Tristana, że wszystko się tak pozmieniało, cierpię bardzo przez to, że oni nie mogą być po prostu kurde szczęśliwi. Ostatnio zdarza mi się płakać, gdy odpisuję na nasze sesje po spalonej nocy. klik
Siłę: Astoria Avery. To, że odpowiedziałaś na moje ogłoszenie i tu przyszłaś, że nabrałaś własnych fabuł, że kreujesz tę postać tak jak kreujesz i to, jak związek Rodolphusa i Astorii się rozwija - nawet jeśli powoli. Te sesje napędzają część mojej postaci, którą uważałam za straconą. klik
Nadzieję: Lorien Mulciber. Że w końcu Charlotte powie komuś jak bardzo cierpi po stracie ojca i znowu będzie częścią rodziny, którą wcześniej skreśliła. klik
Patrzę
Na to, jak inspirujesz: Victoria Lestrange. Co tu dużo mówić: ta postać jest jedną z najlepiej skonstruowanych na forum. Jest tak żywa, że czasem zapominam, że nie istnieje naprawdę. Doskonała koncepcja, idealne odgrywanie - wszystko można z nią zagrać, od rozmów po rybach przez bicie smoków na filozoficznych dysputach kończąc. Na dowód wrzucam plotkę, za którą stoi Victoria, która w ramach ZEMSTY na Aidanie zrobiła mu taki numer, że biedny ma przejebane do końca życia: klik
Na to, jak w twoich oczach tańczą iskry: Trudna kategoria, bo mam słabość do postaci, które czynią zło. Ale jeżeli miałabym kogoś nominować, to Nora Figg. Jedna z niewielu postaci, które mimo fabularnej spalonej nocy wciąż pozostają dobre i które trzymają się konceptu, poziomu spaczenia i jednocześnie chcą robić coś więcej, nieogarnięte żądzą zemsty. W sumie ciężko podlinkować list czy sesję, ale patrząc na to jakie sesje mają z Benjym (i jaką postacią on jest), to tutaj najlepszy dowód na to, że Nora to po prostu postać dobra.
Na to, jak mrozisz spojrzeniem: tutaj też mam problem, bo jest tyle wspaniałych, złych postaci, że ciężko którąś wybrać. Ale będę trzymać się Nicholasa Traversa. Szybko wskoczył na kolejny poziom spaczenia i pnie się dalej, a na dodatek chce mordować dzieci, więc chyba idealnie pasuje do tej kategorii. klik
Na to, jak zwiększasz nam oglądalność: Stanley Borgin. No kurde nikt inny tutaj nie mógł się znaleźć. Chociaż Stasiu nie pisze jakoś często, to każdy jego post to absolutny majstersztyk. Płaczę ze śmiechu za każdym razem jak widzę, że coś napisał. klik
Na to, że miłość okazała się najlepszą bronią: strasznie podoba mi się dynamika nowych postaci: Alexandra Aristova oraz Yeleny Karkaroff. Jak mam czas to zerkam, co tam piszą, ale w zasadzie nawet nie trzeba tego robić, bo wspominają w swoich sesjach o sobie i ma się już piękny, całkiem szeroki pogląd na tę relację. klik
Na to, jak współpracujecie, by przetrwać: Victoria i Atreus. Nie wiem, jakoś kompletnie charakterami mi do siebie nie pasują, a jednak te sesje mają wszystko: są zabawne, porywające i logiczne wbrew logice. klik
Na to, że jedno z was nie wyjdzie z areny żywe: Cynthia i Louvain. Nadal czekam, które z was wygra tę potyczkę. klik
Na to, jak stoisz na scenie i błyszczysz: jeśli chodzi o wrażliwość na profile, to mam wrażliwość topora, ale w tym roku bardzo podoba mi się profil Primrose Lestrange. klik
Czuję
Oczarowanie: Cynthia Flint. Każdy twój post jest piękny, na każdy czekam z niecierpliwością. Nie ma żadnego złego posta z twojej strony mimo tego, co czasem mówisz.
Rozbawienie: Lyssa Dolohov. Zasko, co? Ale sraka z 69 na zawsze pozostanie w moim serduszku. klik
Smutek: Tristan Ward. Smutno mi, że świat jest tak bardzo przeciwny związkowi Olivii i Tristana, że wszystko się tak pozmieniało, cierpię bardzo przez to, że oni nie mogą być po prostu kurde szczęśliwi. Ostatnio zdarza mi się płakać, gdy odpisuję na nasze sesje po spalonej nocy. klik
Siłę: Astoria Avery. To, że odpowiedziałaś na moje ogłoszenie i tu przyszłaś, że nabrałaś własnych fabuł, że kreujesz tę postać tak jak kreujesz i to, jak związek Rodolphusa i Astorii się rozwija - nawet jeśli powoli. Te sesje napędzają część mojej postaci, którą uważałam za straconą. klik
Nadzieję: Lorien Mulciber. Że w końcu Charlotte powie komuś jak bardzo cierpi po stracie ojca i znowu będzie częścią rodziny, którą wcześniej skreśliła. klik
adnotacja moderatora
Dodałam do arkusza. Jeżeli chcesz nanieść jakieś edycje to daj mi znać. @Charlotte Mulciber