• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[10.09.1972] Szlakiem poległych | Mona&Mathilda

[10.09.1972] Szlakiem poległych | Mona&Mathilda
Czarodziej
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód

Mathilda Quirrell
#3
18.01.2026, 13:21  ✶  
I tak rozrywały jej duszę na strzępki, jak sępy, triumfalnie pochylające się nad konającym stworzeniem, aby ostrym jak brzytwa dziobem uczynić ostatnie godziny żywota jeszcze nieznośniejszym, jeszcze okrutniejszym - że nawet na ostatni skowyt czy szloch, tak bezgłośny, nie ma siły wydostać się z ust.
I choć Mathilda otworzyła oczy, słysząc dźwięk tak nie pasujący do rzeczywistości w jakiej się znalazła, tak do wybudzenia była daleko.
Głos tak znajomy, tak ciepły, tak troskliwy, tak niepasujący do wszystkiego co było stare i znajome.
Quirrell zaszlochała, gdy zorientowała się, że głos ten należał do Mony, miauknęła żałośnie, wciskając się czym szybciej i czym mocniej w jej ramiona.
Oh Mo... - jęknęła w myślach, czując się jeszcze gorzej ze słowami dziewczyny na które przecież nie zasłużyła.
Oh Mo... najdroższa Mo... gdybyś ty wiedziała - szeptały rozdygotane myśli, a Mathilda poczuła się jeszcze gorzej.
Gdybyś ty wiedziała jakim ja człowiekiem byłam... jakim jestem... - ciągnęły żałobnie myśli.
I chciałaby bardzo wyrzucić z siebie każdą z tych myśli, opowiedzieć, wyznać każdy grzech i każdą winę, ale strach zaciskał dłonie na jej szyi nie pozwalając wyznać nic, prócz żałosnego płaczu.
Bo oto była najdroższa jej sercu przyjaciółka, tak niewinna i tak świetlista, słodka niczym malinowy sad, ten który w letniej porze wręcz ocieka sokiem. Tak bardzo nie chciała jej stracić, wiedząc, że prawda może odwrócić wzrok przyjaciółki na zawsze.
-Mo... - miauknęła rozpaczliwie, wciskając się w nią jeszcze mocniej. Ciepło przyjaciółki słodziło poranione serce, koiło postrzępione nerwy.
-m-miałam zły sen... - wymamrotała, gdy ciut bardziej odzyskała kontrolę nad własnym głosem. Chociaż snem by tego Quirrell nie nazwała, raczej demonami przeszłości, które cicho rechotały za zasłonami.
-P-Przepraszam, że Cię obudziłam.. - dodała, czując jak każde kolejne słowo zdaje się lżejsze, a oddech spokojniejszy, a mimo to nie chciała wysuwać się z objęć przyjaciółki czując się w nich ciepło i bezpiecznie.
Przymknęła oczy, grzecznie oddychając według wskazówek Rowle, skupiając się na jej oddechu, na biciu serca.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Mathilda Quirrell (814), Mona Rowle (468)




Wiadomości w tym wątku
[10.09.1972] Szlakiem poległych | Mona&Mathilda - przez Mathilda Quirrell - 12.09.2025, 10:09
RE: [10.09.1972] Szlakiem poległych | Mona&Mathilda - przez Mona Rowle - 30.09.2025, 19:19
RE: [10.09.1972] Szlakiem poległych | Mona&Mathilda - przez Mathilda Quirrell - 18.01.2026, 13:21
RE: [10.09.1972] Szlakiem poległych | Mona&Mathilda - przez Mona Rowle - 08.03.2026, 18:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa