• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka

[Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, opaloną skórę i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe, proste i grube. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie jest z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#8
19.01.2026, 23:40  ✶  

– Zapraszam – odparła tylko, wyżej unosząc brwi, jakby Anthonego właśnie leciutko prowokowała, a zaraz zmrużyła oczy w uśmiechu: ciepłym i szczerym.

– Runę odczytywał specjalista od starożytnych run i pieczęci, ale to utrudnione, bo widzę ją tylko ja – odwróciła się do Jonathana, również na moment poważniejąc. – Niestety nie wiem, czy to jakaś klątwa czy co… Też nad tym pracujemy, póki co ze skutkiem takim, że nikt tam nie zostaje na noc. Na szczęście nie wpływa na zwierzęta, bo nie wiem co wtedy byśmy zrobili – leciutko wzruszyła ramionami. – Ale jeśli coś znajdziecie, zanim  zrobimy to my, to chętnie przyjmę pomoc – bo pomocy, gdy ta była potrzebna, się nie odmawiało, tym bardziej, że to chodziło o jej dziadków.

– Ha, wątpię, że będą o tym pisały. Mają ciekawsze tematy – a Cathal pilnował, żeby nie kręcili im się tam jacyś niepowołani ludzie, zwłaszcza po tym, jak mieli problem z osobą, która podszywała się pod jedną z pracownic i Guinevere wcale się nie dziwiła takiej decyzji.

– Nie, ale wiem, że kiedyś pracował jako archeolog – machnęła dłonią, jakby odrzucała tę myśl, a potem kiwnęła głową. – Mieliśmy przyjemność jakiś… miesiąc temu? Trafiliśmy na jakąś dziwną anomalie, która wyrzuciła nas w jedno miejsce podczas teleportacji i chwilę później zaczęła się okropna burza i nie dało się teleportować stamtąd… Więc spędziliśmy noc w nawiedzonym domu. Tak się właśnie poznaliśmy – mogłaby gadać dalej, bo niestety (albo stety, zależy), Guinevere potrafiła się buzia nie zamykać, jak już zaczęła, hamowała się jednak dzielnie, nie chcąc ich tutaj zasypać historiami o swoich pechowych perypetiach ze znienawidzoną teleportacją.

Aura Egipcjanki mieniła się jasnym fioletem, który otaczał ją ściśle – była osobą, która nie odmawiała w potrzebie, nie patrząc przy tym na własny zysk, materialny czy nie. W tym fiolecie widoczne były też jasnoczerwone nici, a odpowiedź na to była chyba też podana jak na dłoni, bo Ginny była daleka od osoby flegmatycznej, a życie wręcz wylewało się z jej ruchów, mowy ciała, mimiki czy nawet ze słów, jakie dobierała w tej rozmowie, gdy cały czas szukała takiego miejsca by zaczepić. Jakże niewinnie. Oprócz tego, dostrzegalne były też kolory, które mówiły o tym, że w tej chwili była rozbawiona i zaintrygowana.

Słuchała Jonathana, na chwilę tylko uciekła wzrokiem na Anthonego, gdy Selwyn powiedział, że wypowiadał się pochlebnie o jej zdolnościach, a potem milczała przez pewną chwilę, nie dlatego, ze zastanawiała się czy pomóc, bo to było oczywiste, tylko jak odpowiedzieć na to ostatnie. Bo już rozumiała o co tutaj chodziło. Czy przypadkiem nie popiera Voldemorta. Otóż jego postulaty były jej tak odległe jak tylko się dało. Zgoda, nie miała wielkiego kontaktu z mugolami, zwyczajnie było jej nie po drodze, a na wykopaliskach tylko przeszkadzali i nieraz musieli się z nimi namęczyć, żeby nie wchodzili im w drogę, ale co jej zrobili mugolacy? To wielokrotnie okazywali się niezwykli czarodzieje. Co zaś się tyczyło supremacji czystej krwi… Cóż. Guinevere skończyła akademię medyczną na specjalności uzdrowicielstwa ogólnego i położnictwa, miała więc bardzo konkretne zdanie na temat genów, przekazywania sobie chorób i próby zachowania czystej krwi, która panu Voldemortowi by się zdecydowanie nie spodobała.

– Byłam podczas Spalonej Nocy na ulicach Londynu – podjęła w końcu. – Zdaje mi się, że natrafiłam na twojego krewniaka, Jonathanie, zgaduję po nazwisku, że Hannibal to jakaś twoja rodzina? Został zaatakowany przez czarodzieja, był cały poparzony. Jak mogłabym mu nie pomóc? Zanim uzdrowiciele z Munga w ogóle by tam trafili, to mogłoby być już po wszystkim. Pomagałam chłopakowi, który miał szkło powbijane w twarz i bał się, że straci wzrok. Pomagałam kobiecie, której maszyna do mieszania ciasta wbiła się po wybuchu piekarni w nogę, by jej nie straciła. Pomagałam wtedy komu tylko się dało, bo wiedziałam, że nie każdy może się przenieść do szpitala, a tam pewnie i tak będzie mnóstwo ludzi, którzy potrzebują pomocy. Ślubowałam pomagać i nie szkodzić, nie obchodzą mnie nazwiska, ani płeć. Ba, jakbym wygłosiła temu jakmutam – machnęła tutaj ręką, jakby chciała pokazać tego mitycznego czarnoksiężnika – wykład na temat inbredu i konsekwencji mieszania krwi w swoim własnym sosie, wybaczcie mi to opisowe porównanie, to chyba by mnie z miejsca zmiótł z ziemi. Daruję wam ten wykład, chyba, że bardzo chcecie posłuchać – czy właśnie rozmawiała z czarodziejami czystej krwi? Ano tak. Czy miała to absolutnie gdzieś? Również. – Nie odmawiam pomocy tym, którzy jej potrzebują – dodała jeszcze i w końcu sięgnęła po swoją herbatę.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2409), Guinevere McGonagall (2919), Jonathan Selwyn (1649)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Anthony Shafiq - 19.12.2025, 15:50
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Guinevere McGonagall - 21.12.2025, 18:44
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Jonathan Selwyn - 24.12.2025, 00:17
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Anthony Shafiq - 14.01.2026, 16:40
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Guinevere McGonagall - 18.01.2026, 11:56
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Jonathan Selwyn - 18.01.2026, 16:24
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Anthony Shafiq - 19.01.2026, 14:57
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Guinevere McGonagall - 19.01.2026, 23:40
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Jonathan Selwyn - 21.01.2026, 22:28
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Anthony Shafiq - 22.01.2026, 10:17
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Guinevere McGonagall - 24.01.2026, 02:27
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Jonathan Selwyn - 07.02.2026, 18:31
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Anthony Shafiq - 11.02.2026, 20:54
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Guinevere McGonagall - 15.02.2026, 00:48
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Jonathan Selwyn - 13.03.2026, 12:52
RE: [Jesień 72, 16,10 Apartament Shafiq'a | Guinevere, Jonathan & Anthony] Filiżanka - przez Anthony Shafiq - 16.03.2026, 19:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa