• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu

[lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
21.01.2026, 10:50  ✶  
Zagubiona dziewczynka

Mam na imię Fiona i boję się sama iść do domu w ciemnościach. Pomożesz mi znaleźć drogę?
Samotne, zagubione dziecko na skraju Hogsmeade, napotkane o zmierzchu, nie było czymś, co Brenna potrafiłaby zignorować. Dziewczynka mogła zbłąkać w mroku i spotkałoby ją nieszczęście. Mogła też poprosić o pomoc kogoś, kto niekoniecznie był przyjaznym człowiekiem i zrobiłby jej krzywdę. Albo, w optymalnej wersji, trafiłaby do domu, ale po drodze byłaby przerażona samotnością i tym, co czai się w nocy, i już nawet na to Brenna nie chciała pozwolić.
– Oczywiście, że ci pomogę – odparła więc po prostu Brenna, spoglądając w wielkie oczy Fiony, a potem ruszyły razem ścieżką, bo jak wyjaśniła dziewczynka, posiadłość, której była dziedziczką, leżała na południe od Hogwartu.
I to był chyba moment, w którym w głowie Brenny powinny zacząć dzwonić dzwonki alarmowe. Bo może nie była najlepsza w geografii, ale przemieszkała w Hogwarcie siedem lat, poza tym znała większość zamożnych rodzin z Anglii, i nie słyszała o żadnej wielkiej posiadłości. Nie myślała jednak o tym początkowo, bo przecież ktoś mógł niedawno się przeprowadzić. Albo chodziło o jakiś duży dom, który dziecku zdawał się wspaniałą posiadłością.
Albo to jakaś dziwna pułapka, przemknęło przez głowę Brenny w pewnej chwili, nie uczepiła się jednak tej myśli, bo uważała siebie jeszcze za małą ważną, żeby komuś chciało się takie zastawiać.
Niebo pokryło się czernią, najpierw na wschodzie, potem i na zachodzie. Chmury zbierały się im nad głowami i Brenna zaczęła z pewnym niepokojem spoglądać na niebo, niepewna, czy nie grozi im deszcz, albo nawet burza, sądząc po tym, że wiatr zaczynał szarpać im włosy. I wtedy w oddali dostrzegła zrujnowaną wieżę, niemal zlewającą się z ciemnym niebem, i przypomniała sobie, że kiedyś – dawno, dawno temu, jeszcze w Hogwarcie – szukała informacji o dworze położonym w tej okolicy, była tu nawet i… nie, niemożliwe, Fiona przecież nie mówiła o tym.
– Dwór Cape jest blisko – szepnęła jeszcze Fiona, a Brenna zamarła.
– Kochanie, jesteś pewna, że to na południe od Hogwartu? Może teleportuję nas z powrotem do Hogsmeade i spytamy w Trzech Miotłach o twoją rodzinę? – zaproponowała Brenna, odrywając spojrzenie od leżących przed nimi ruin, by przenieść na dziewczynkę.
Tyle że dziewczynki obok nie było.
Brenna uniosła wyżej różdżkę, rozświetloną przez zaklęcie lumos i rozejrzała się, w pewnej panice.
– Fiona?! – zawołała głośno. W stronę, z której przyszły, biegła ścieżka i gdyby dziewczynka odbiegła w tamtą stronę, musiałaby ją zauważyć. Czy odbiła ku krzewom, w stronę tych ruin? Niewiele myśląc Brenna ruszyła w tamtą stronę, zbliżając się do budynku, który niegdyś musiał być zamkiem: może nie na miarę Hogwartu, ale na pewno robiącym wrażenie. Na razie w ciemnościach widziała głównie zarys dziedzińca, stojącej na nim rzeźby i schodów wiodących ku ogromnej, zrujnowanej budowli. – Fiona?! – zawołała znowu, choć miała wrażenie, że nie doczeka się odpowiedzi.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3899), Mathilda Quirrell (4394)




Wiadomości w tym wątku
[lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu - przez Brenna Longbottom - 21.01.2026, 10:50
RE: [lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu - przez Mathilda Quirrell - 21.01.2026, 20:02
RE: [lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu - przez Brenna Longbottom - 22.01.2026, 09:45
RE: [lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu - przez Mathilda Quirrell - 23.01.2026, 20:17
RE: [lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu - przez Brenna Longbottom - 23.01.2026, 20:57
RE: [lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu - przez Mathilda Quirrell - 25.01.2026, 18:16
RE: [lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu - przez Brenna Longbottom - 25.01.2026, 21:12
RE: [lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu - przez Mathilda Quirrell - 03.02.2026, 12:05
RE: [lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu - przez Brenna Longbottom - 03.02.2026, 12:51
RE: [lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu - przez Mathilda Quirrell - 14.02.2026, 10:12
RE: [lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu - przez Brenna Longbottom - 14.02.2026, 15:25
RE: [lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu - przez Mathilda Quirrell - 15.02.2026, 15:14
RE: [lato 1970] Pomóż mi znaleźć drogę do domu - przez Brenna Longbottom - 15.02.2026, 20:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa