• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[29.09] From the perfect start to the finish line

[29.09] From the perfect start to the finish line
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#2
21.01.2026, 15:17  ✶  

Potrzebowała rozmowy. Potrzebowała szczerości, zrozumienia, potrzebowała się komuś wygadać. Nie mogła znieść siedzenia w ciszy, w mieszkaniu, w którym wszystko zaczęło jej się kojarzyć z nim. Nie powinna była tak łatwo przyzwyczajać się do jego obecności, przecież wiedziała, że ten moment nadejdzie, prędzej, czy później i że serce pęknie jej na milion kawałków, bo tak prosto było się jej w nim zakochać. Serce nie pytało jej o pozwolenie, rozum mówił swoje, a jednak przegrał sromotnie tę walkę, nawet nie wiedziała kiedy. Potrzebowała pocieszenia, potrzebowała kogoś, kto powie jej, że jeszcze się ułoży, chociaż nie czuła, że w ogóle było to możliwe. Cierpiała, cholernie cierpiała, chociaż przecież ją ostrzegał. Rozmawiali o tym, że był to tylko chwilowy przystanek w ich rzeczywistości, że to minie, że nie będzie mógł zostać na dłużej, bo nie miał tego w zwyczaju. To miał być tylko wakacyjny romans, a ona głupia pozwoliła sobie czuć. Zbyt wiele, za mocno, za szybko, teraz musiała jakoś odnaleźć się w tym świecie bez niego. Łóżko zrobiło się niewygodne bez ciała obok, kuchnia wydawała się pusta, kiedy na blacie nie stały dwa kubki pełne kawy, salon opuszczony, kiedy wracała z pracy, a jego nie było.

Nie mogła pójść do rodziców, oni zadawaliby zbyt wiele pytań. Pamiętała podejście ojca do jej chłopaka, wiedziała, że nie kryłby swojego zadowolenia, gdyby dowiedział się, że nie było go już przy niej. Nie była na to gotowa, nie chciała się mierzyć z jego wzrokiem pełnym satysfakcji, rana była zbyt świeża. Wybrała więc opcję, która od razu przyszła jej na myśl. Kto zrozumie ją lepiej od babci? Nikt. Ellie zawsze miała do powiedzenia ciepłe słowo, była gotowa wysłuchać, nie oceniała, nie wydawała opinii, po prostu była, a Prudence w tej chwili dokładnie tego potrzebowała.

Dom babci nie znajdował się blisko, postanowiła jednak się przejść. Być może ten chłodny, wrześniowy wieczór do tego nie zachęcał, ale tego właśnie potrzebowała. Deszcz padał, pogoda była paskudna, jakby idealnie odzwierciedlała jej smutek, jakby świat płakał razem z nią. Nie spieszyła się nigdzie, nie przeszkadzało jej to, że zdążyła już przemoknąć, że kosmyki włosów opadały jej na twarz, makijaż się rozmazał, kaptur przestawał wystarczać, aby chronić ją przed tym, co padało z chmur. Wszystko było jej obojętne, ona była obojętna, to nie był najlepszy czas w jej życiu.

Znalazła się wreszcie przed drzwiami, nie zdążyła jednak zapukać, czy zadzwonić dzwonkiem, Ellie pojawiła się w drzwiach kiedy tylko Prue przed nimi przystanęła. Nic nie mówiła, wciągnęła ją do środka, jakby nie chciała, żeby zwlekała zbyt długo, a przecież ledwie się tutaj znalazła. Babcia pomogła jej pozbyć się płaszcza, powiesiła go na haczyku, Prue schowała za uszy mokre kosmyki włosów, wiedziała, że nie wygląda najlepiej, a to, że była nieco przemoczona wcale nie było jej największym problemem. Oczy mówiły same za siebie, były przekrwione, zapuchnięte, babcia na pewno to zauważyła. Ona zawsze widziała więcej niż wszyscy inni.

- Bardzo długa, przez ten deszcz i wiatr. - Warunki nie sprzyjały spacerom, jednak nie przeszkodziło jej to w tym, żeby tutaj trafić na własnych nogach.

Gdy znalazła się w pokoju dostrzegła karty leżące na stole. Nie powinno jej to dziwić, babcia często z nich korzystała. Usiadła na tym zielonym fotelu, do którego ją doprowadziła. Podciągnęła nogi wysoko, objęła je ramionami, było jej chłodno, wiedziała jednak, że za chwilę się rozgrzeje, wizyty u Ellie nie kończyły się na herbacie - nigdy. Nie był to ten typ babci.

- Wino będzie idealne. - Nie potrzebowała nic więcej, rozejrzała się po pomieszczeniu, zauważyła kryształowy kieliszek, który musiał być babci, uśmiechnęła się do siebie na chwilę, dobrze było wiedzieć, że u niej wszystko w porządku.

- Czytałaś karty? - Zapytała jeszcze, chociaż to było oczywiste, bo inaczej przecież nie dostrzegłaby ich na stole, ale próbowała zagaić rozmowę, nie do końca wiedziała od czego zacząć, niby to była tylko babcia Ellie, ale tak dużo się ostatnio wydarzyło w jej życiu, że nie potrafiła póki co ułożyć tego w myśli, a co dopiero przełożyć na słowa. Wino pewnie jej w tym pomoże, no i rozplącze język.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (9152), Prudence Fenwick (5656)




Wiadomości w tym wątku
[29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 21.01.2026, 05:10
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Prudence Fenwick - 21.01.2026, 15:17
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 21.01.2026, 18:00
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Prudence Fenwick - 21.01.2026, 21:45
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 21.01.2026, 23:35
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Prudence Fenwick - 22.01.2026, 11:19
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 22.01.2026, 15:54
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Prudence Fenwick - 22.01.2026, 22:55
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 23.01.2026, 02:39
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Prudence Fenwick - 23.01.2026, 12:31
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 24.01.2026, 02:08
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 24.01.2026, 06:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa