• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[29.09] From the perfect start to the finish line

[29.09] From the perfect start to the finish line
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#5
21.01.2026, 23:35  ✶  
Przechyliłam głowę, przyglądając się jej uważnie, tym swoim spojrzeniem, które nie miało nic wspólnego z ciekawością, a wszystko z widzeniem. Zaśmiałam się cicho, kiedy usłyszałam jej teatralną kapitulację, ten ton, który zawsze miała, gdy próbowała udawać, że wszystko jest w porządku, a jednocześnie miała ochotę zapaść się pod ziemię. Dzieci, kiedy jest im źle, chcą zniknąć, dorośli robią to samo, tylko w bardziej skomplikowany sposób.
- Lata doświadczenia, owszem - powiedziałam z rozbrajającą pewnością, jakbym naprawdę była najwyższą instancją we wszechświecie - wiele genialnych osądów, kilka kompletnie katastrofalnych, ale to się zawsze pięknie równoważy. -  Uśmiechnęłam się szeroko, bez wstydu, bez cienia zażenowania, w moim wieku nie było już żadnych „nie wypada”. - Ani jednego dnia zmarnowanego na udawanie, że wiem mniej, niż wiem. - Przyznałam z dumą.
Obserwowałam, jak Prudence wtapia się w fotel, jakby próbowała stać się jego częścią - zawsze robiła to samo, odkąd była mała, gdy coś ją przerastało, szukała miejsc, które mogłyby ją połknąć i nie oddać światu przez chwilę - zauważyłam ten ruch, ten odruch znikania, i coś we mnie drgnęło, ale na zewnątrz pozostałam lekka, niemal figlarna. Znałam ten manewr, robiłam go przez dekady, zanim nauczyłam się, że czasem lepiej zostać widoczną, nawet jeśli boli, więc byłam świadoma, że wytykanie jej tego zachowania nie przyniosłoby niczego, co mogłoby być chociaż trochę dobre. Zamiast to robić, poprawiłam jej koc, delikatnie, niemal odruchowo, i uniosłam kieliszek, siadając naprzeciw niej i układając się wygodnie, jakbym wcale nie miała zamiaru wstawać przez następne kilka godzin.
Oparłam się wygodniej w fotelu, założyłam nogę na nogę, kieliszek obracałam powoli w palcach, obserwując, jak wino zostawia smugi na szkle, przez chwilę nic nie mówiłam - dałam jej przestrzeń na pierwszy łyk, na to „dobrze”, które było tak wyraźnie nie-dobrze, że aż niemal czułam to na języku. Słuchałam jej uważnie, gdy mówiła, nawet jeśli mówiła niewiele, wspomniane „dobrze”, potem próba poprawki, potem nagła zmiana tematu, jakby chciała przebiec przez most, zanim zauważy, że pod nim jest woda. Nie patrzyłam na nią wprost, tylko w ogień w kominku, jakbym dawała jej przestrzeń. Wiedziałam, że słowa same się pojawią, zawsze się pojawiały, kiedy człowiek dostatecznie długo siedział w cieple, z winem w dłoni i kimś, kto nie zamierzał go popędzać.
- Oczywiście, że mam plany. - Powiedziałam z lekkością, jakby chodziło o podlewanie roślin albo karmienie kotów, to był mój sposób, żeby zdjąć z niej ciężar, albo przynajmniej spróbować. - W weekend zamierzam wygrać z losem w drobnych sprawach. Posprzeczać się z kartami, pogodzić się z jedną starą duszą, która nie chce odejść z mojego ogrodu, i być może upiec ciasto, które eksploduje albo stanie się najlepszym, jakie kiedykolwiek jadłaś. To zawsze loteria. - Przechyliłam głowę, mierząc ją spojrzeniem znad krawędzi kieliszka, uśmiechnęłam się lekko, tym uśmiechem, który zwykle oznaczał, że coś ukrywam, ale nie ze złej woli, po prostu z założenia, iż nie wszystko musi być powiedziane od razu.
- Poza tym ktoś musi pilnować, żeby przeszłość nie robiła bałaganu w teraźniejszości, a ja, niestety albo na szczęście, mam do tego szereg właściwych predyspozycji. - Wskazałam głową na regał przy ścianie, gdzie stały opasłe tomy, zeszyty bez tytułów, pergaminy związane sznurkiem. - Tam są rzeczy, które nie lubią być zapomniane, i na moje nieszczęście, ostatnio znowu zaczęły o sobie przypominać. A ja nie lubię, kiedy coś mnie ciągnie za rękaw w snach. - Powiedziałam to lekkim tonem, ale wewnętrznie już czułam, jak coś we mnie klika na swoje miejsce. Stare notatniki, luźne kartki, zapiski robione na marginesach książek, sny zapisane atramentem, który czasem zmieniał kolor, jeśli dotykało się go z określoną intencją… Rzeczy, do których sięgało się tylko wtedy, gdy aktualna rzeczywistość zaczynała zachowywać się podejrzanie. - Dawne zapiski mają brzydki zwyczaj wiedzieć więcej, niż byśmy chcieli -  dodałam, kręcąc kieliszkiem - ale bywają bardzo pomocne, gdy teraźniejszość robi się zbyt głośna. - Spojrzałam na nią znad brzegu szkła, spokojnie, już mniej żartobliwie, chociaż wciąż z ciepłem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (9152), Prudence Fenwick (5656)




Wiadomości w tym wątku
[29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 21.01.2026, 05:10
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Prudence Fenwick - 21.01.2026, 15:17
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 21.01.2026, 18:00
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Prudence Fenwick - 21.01.2026, 21:45
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 21.01.2026, 23:35
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Prudence Fenwick - 22.01.2026, 11:19
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 22.01.2026, 15:54
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Prudence Fenwick - 22.01.2026, 22:55
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 23.01.2026, 02:39
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Prudence Fenwick - 23.01.2026, 12:31
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 24.01.2026, 02:08
RE: [29.09] From the perfect start to the finish line - przez Bard Beedle - 24.01.2026, 06:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa