• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[wiosna 1970, Egipt] Duchy pustyni

[wiosna 1970, Egipt] Duchy pustyni
Pan Egzorcysta
here lies the abyss,
the well of all souls

wiek
34
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
kapłan kowenu | egzorcysta ministerstwa magii
ciemnobrązowe oczy; rozszczep tęczówki prawego oka (źrenica w kształcie dziurki od klucza); czarne włosy; przeciętny wzrost 173 cm; zimne dłonie; często ubrany cieplej niż sugeruje pogoda; okulary do czytania; srebrny łańcuszek z sygnetem na szyi (w oczku znajduje się zasuszony kwiat z rodzinnego ogrodu); niespieszny chód; cichy, nieco niewyraźny głos

Sebastian Macmillan
#2
07.03.2023, 04:03  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.03.2023, 04:04 przez Sebastian Macmillan.)  

Dobra Matko, jakim cudem oni mogą tu tak żyć?, dziwił się mężczyzna, wachlując się białym kapeluszem ze zdobiną w formie beżowego paska z miniaturową metalową sprzączką. Przecież to było nie do zniesienia! Podziwiał Cathala za to, z jakim spokojem znosił te warunki. Z nieba dosłownie lał się żar i to nie tylko w przenośni, ale też dosłownie. Nie była to pierwsza wizyta Macmillana na tych egipskich wykopaliskach, ale pomimo tego faktu i tak nie potrafił docenić jakże wyraźnej i zniuansowanej różnicy między wiosną a latem w tym rejonie świata. Wiedział tylko jedno; panowały tutaj zdecydowanie inne warunki niż w jego rodzimym kraju. I ta zmiana klimatu zupełnie nie była mu na rękę. Gdyby faktycznie mógł tu zostać na dłużej, sytuacja wyglądałaby nieco inaczej.

Może nawet zdołałby przywyknąć do bezlitośnie parzącego skórę słońca, czy szorstkiego piasku, którego ziarenka wypadały z jego butów jeszcze przez dobre dwa tygodnie po powrocie z tych osobliwych wycieczek. Niestety, z uwagi na zobowiązania zawodowe w Anglii, egzorcysta nie mógł pozwolić sobie na zbyt długie delegacje. Po prostu wpadał tu raz na parę miesięcy lub gdy jakieś odkrycie wymagało nagłej interwencji specjalisty. Wprawdzie podróż z jednego zakątka świata na drugi, gdy było się jednym wielkim beztalenciem w sztuce teleportacji, nie należała do najłatwiejszych, ale trzeba było sobie jakoś radzić. A na razie wiele wskazywało na to, że grupa Shafiqa ewidentnie potrzebowała jego asysty.

Pierwszą czerwoną flagą było wyrażenie „drobny problem”. Rozpoznał, że towarzyszący mu czarodziej był czymś zaaferowany. Słychać to było w jego głosie. Na całe szczęście nie owijał w bawełnę i dosyć szybko przeszedł do sedna sprawy. Sebastian z ulgą przeszedł z tym do porządku dziennego. Nie należał do wyjątkowo rozgadanych osób i zazwyczaj zastanawiał się dwa lub trzy razy, czy na pewno ma do dodania coś godnego uwagi, więc cieszył się, że nie będzie musiał wyciągać z Cathala szczegółu za szczegółem przy pomocy niekończącej się fali pytań.

— I jak Leta się z tym czuje? — spytał nieoczekiwanie, chociaż w gruncie rzeczy akurat osoba panny Crouch raczej mało miała do czynienia z samym opętaniem. Uniósł lekko brwi, a przez jego nieprzeniknioną dotąd twarz przeszedł cień zmartwienia. Poprawił poły kamizelki pod którą miał jeszcze białą koszulę.

O ile wykluczyć nagły atak psychozy lub to, że coś mogło naturalnie wywołać nagłą zmianę zachowania, to opowieść Cathala wskazywała, że faktycznie mieli tutaj do czynienia z opętaniem. I to tak blisko niemagicznych. Niebezpieczne, pomyślał, zerkając za siebie. W obozowisku, w przydzielonym dla niego namiocie spoczywał jego bagaż, a tam podstawowe narzędzia jego pracy. Dobrze, że nigdy nie ruszał się na te delegacje bez przynajmniej jednego zaczarowanego pudełka na nieznośne byty.

— Jeśli mówisz prawdę, to Fadil pasuje do profilu — stwierdził Sebastian suchym, zniżonym głosem. Ruszył dalej w milczeniu za Cathalem i dopiero po chwili zreflektował się, że powinien coś więcej wyjaśnić. — Znajomość wymarłych języków, to częsty objaw opętania. Mówisz, że uważa Alethę za boginię, tak? Jeśli modli się do niej po staroegipsku, to wysoce prawdopodobne, że ten byt ma faktyczną wiedzę na ten temat. Zna tekst pieśni, modlitwy, czy co tam mruczy pod nosem w jej obecności.

Wsunął kapelusz na głowę, ciesząc się, chociaż z tego minimalnego cienia, jakie zapewniało mu rondo. Szedł jakieś dwa kroki za Shafiqiem, pozwalając, aby wytyczył im drogę przez pustynny teren. Pozwolił mężczyźnie zapoznać się z nowymi informacjami, a sam w międzyczasie starał się dopasować do siebie kolejne elementy układanki, którą mu podsunięto. Sprawa go zainteresowała, ale przede wszystkim współczuł temu biedakowi. Zawsze współczuł ofiarom opętań, a w tym przypadku nie było inaczej. Może nawet zwłaszcza, biorąc pod uwagę, że na wykopaliskach z powodzeniem można było się natknąć na najróżniejsze artefakty, a każdy z nich mógł skrywać niebezpieczną tajemnicę.

— Teoretycznie da się to podciągnąć pod bluźnierstwo, chociaż to już zależy od systemu religijnego, w jakim chcemy się obracać. — Przewrócił wymownie oczami. To dopiero był temat rzeka. — Możemy sprawdzić, jak zareaguje na wisiorek kowenu, żeby zdobyć dodatkowe dowody. Na widok symboli kultu religijnego powinna mu... Kompletnie odwalić szajba — kontynuował, wieńcząc swoją opinię dosyć kolokwialnym stwierdzeniem. — Ah, to ciskanie zaklęciami w mugoli i ataki na ciebie. To może wskazywać na pobudzenie przez byt, który go dręczy. Zauważyłeś u niego nadludzką siłę lub szybkość? Skacze po ścianach, przerzuca ciężkie obiekty z jednego końca obozu na drugi?

Podniósł wzrok na archeologa z takim wyrazem twarzy, jakby pytał go o to, ile słodzi herbatę do śniadania. Potrzebował szczegółowych informacji, jeśli oczekiwano od niego wystawienia opinii, pod którą podpisze się własnym nazwiskiem.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (2812), Sebastian Macmillan (3868)




Wiadomości w tym wątku
[wiosna 1970, Egipt] Duchy pustyni - przez Cathal Shafiq - 06.03.2023, 21:46
RE: [wiosna 1970, Egipt] Duchy pustyni - przez Sebastian Macmillan - 07.03.2023, 04:03
RE: [wiosna 1970, Egipt] Duchy pustyni - przez Cathal Shafiq - 07.03.2023, 12:50
RE: [wiosna 1970, Egipt] Duchy pustyni - przez Sebastian Macmillan - 09.03.2023, 02:17
RE: [wiosna 1970, Egipt] Duchy pustyni - przez Cathal Shafiq - 09.03.2023, 11:56
RE: [wiosna 1970, Egipt] Duchy pustyni - przez Sebastian Macmillan - 14.03.2023, 02:57
RE: [wiosna 1970, Egipt] Duchy pustyni - przez Cathal Shafiq - 14.03.2023, 11:00
RE: [wiosna 1970, Egipt] Duchy pustyni - przez Sebastian Macmillan - 21.03.2023, 02:38
RE: [wiosna 1970, Egipt] Duchy pustyni - przez Cathal Shafiq - 21.03.2023, 17:44
RE: [wiosna 1970, Egipt] Duchy pustyni - przez Sebastian Macmillan - 25.03.2023, 23:49
RE: [wiosna 1970, Egipt] Duchy pustyni - przez Cathal Shafiq - 26.03.2023, 00:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa