22.01.2026, 09:24 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.01.2026, 09:28 przez Brenna Longbottom.)
Brenna zajęta przepychankami z mężczyzną, której w dodatku tuż za uchem rozpaczliwie wydzierał się ptak, nie miała okazji podziwiać, jak kłusownik zamienił się w baleronik. Nie zauważyła też momentu, w którym klatka otworzyła się, a lelek wróżebnik z niej umknął. Kiedy już jej przeciwnik się zatoczył, o szczęście, ku leżącemu na ziemi taboretowi, spróbowała kuć żelazo póki gorące i wymierzyć kolejny cios.
af
Uderzyła znów i tym razem padł na podłogę, potykając się dodatkowo o taboret, a Brenna rzuciła się, by go unieruchomić.
- Masz kajdanki? - spytała Victorii, bo sama jednej pary się już pozbyła przy wejściu, a z kolei teraz szukanie zapasowej było trochę trudne. Wprawdzie dość niemrawo, ogłuszony mężczyzna wciąż jednak się szarpał, a był zbudowany dość potężnie i Brenna nie mogła pozwolić sobie na to, aby rozluźnić uścisk.
Lelek, być może źle traktowany, a teraz na zakończenie całej tej awantury wytrzęsiony w klatce, skorzystał z uszkodzonych podczas szarpaniny drzwiczek. W zdenerwowaniu czy jakiejś zemście opadł na ramię Brenny, szarpnął za kosmyk włosów - aż krzyknęła cicho, bardziej z zaskoczenia niż z bólu, choć nie puściła - a potem zamachał skrzydłami i umknął w ciemną noc, ponad unieruchomionym na parapecie kłusownikiem, który zaczął głośno przeklinać i wyzywać Victorię.
Na zewnątrz panowała cisza. Ktokolwiek wygrał starcie, wyglądało na to, że to toczące się w pomieszczeniu zajętym przez wartowników, także dobiegło końca.
kogo w zemście dziobnie ptak?
1 - pana zwisającego z okna
2 - pana bijącego się z Brenną
3 - szarpnie kosmyk włosów Bren
af
Rzut PO 1d100 - 59
Sukces!
Sukces!
Uderzyła znów i tym razem padł na podłogę, potykając się dodatkowo o taboret, a Brenna rzuciła się, by go unieruchomić.
- Masz kajdanki? - spytała Victorii, bo sama jednej pary się już pozbyła przy wejściu, a z kolei teraz szukanie zapasowej było trochę trudne. Wprawdzie dość niemrawo, ogłuszony mężczyzna wciąż jednak się szarpał, a był zbudowany dość potężnie i Brenna nie mogła pozwolić sobie na to, aby rozluźnić uścisk.
Lelek, być może źle traktowany, a teraz na zakończenie całej tej awantury wytrzęsiony w klatce, skorzystał z uszkodzonych podczas szarpaniny drzwiczek. W zdenerwowaniu czy jakiejś zemście opadł na ramię Brenny, szarpnął za kosmyk włosów - aż krzyknęła cicho, bardziej z zaskoczenia niż z bólu, choć nie puściła - a potem zamachał skrzydłami i umknął w ciemną noc, ponad unieruchomionym na parapecie kłusownikiem, który zaczął głośno przeklinać i wyzywać Victorię.
Na zewnątrz panowała cisza. Ktokolwiek wygrał starcie, wyglądało na to, że to toczące się w pomieszczeniu zajętym przez wartowników, także dobiegło końca.
kogo w zemście dziobnie ptak?
1 - pana zwisającego z okna
2 - pana bijącego się z Brenną
3 - szarpnie kosmyk włosów Bren
Rzut 1d3 - 3
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.