22.01.2026, 18:18 ✶
— Tym lepiej będzie, jeśli pójdziesz z nami — wtrącił powoli Erik, mając coraz większy mętlik w głowie co do tego z kim właściwie mieli tutaj do czynienia. Wypuścił powoli powietrze z ust, starając się skupić przede wszystkim na informacjach, które były potwierdzone. — Przy wejściu przebiliśmy się przez jakieś zabezpieczenia magiczne, więc nie jest to już w stu procentach bezpieczne miejsce. Nasza grupa prowadzi teraz poszukiwania też w innych częściach zamku. Jeśli znajdziemy naszych towarzyszy, to może natkniemy się też na jakiś ślad... twojego Fergusa. Chyba lepiej by było, gdybyś była w pobliżu na wypadek, gdybyśmy faktycznie coś znaleźli?
Nie wiedział, co myśleć o tej dziewczynie. Z jednej strony jej stan był zdecydowanie zły, ale wydawała się trzymać na nogach siłą własnej woli. Z drugiej zaś strony jej tłumaczenia zaczynała mieć coraz mniej sensu im więcej szczegółów do nich dodawała. ''Potwory zaatakowały i przebiły się do środka''. Jak powinni to w ogóle interpretować? Czy mówiła o oryginalnym ataku, potwierdzając poniekąd, że była świadkiem tamtych zdarzeń? A może chodziło o jakiś drugi najazd, bo kwintopedy wyczuły nowych intruzów lata później? Jeśli była tutaj zamknięta tyle czasu, to może wyjście chociażby na zewnątrz jakoś jej pomoże, pomyślał przelotnie Erik. Może tego właśnie teraz potrzebowała? Świeżego powietrza, żeby nieco jej się rozjaśniło w głowie i w końcu mogła sobie to wszystko poukładać?
Nie wiedział, co myśleć o tej dziewczynie. Z jednej strony jej stan był zdecydowanie zły, ale wydawała się trzymać na nogach siłą własnej woli. Z drugiej zaś strony jej tłumaczenia zaczynała mieć coraz mniej sensu im więcej szczegółów do nich dodawała. ''Potwory zaatakowały i przebiły się do środka''. Jak powinni to w ogóle interpretować? Czy mówiła o oryginalnym ataku, potwierdzając poniekąd, że była świadkiem tamtych zdarzeń? A może chodziło o jakiś drugi najazd, bo kwintopedy wyczuły nowych intruzów lata później? Jeśli była tutaj zamknięta tyle czasu, to może wyjście chociażby na zewnątrz jakoś jej pomoże, pomyślał przelotnie Erik. Może tego właśnie teraz potrzebowała? Świeżego powietrza, żeby nieco jej się rozjaśniło w głowie i w końcu mogła sobie to wszystko poukładać?
(Charyzma) Próba przekonania do siebie dziewczyny x1
Rzut PO 1d100 - 86
Sukces!
Sukces!
the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞