• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis]

Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis]
malfoy z temu
You've got so much to do
And only so many hours in a day
wiek
20
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Fotograf
1,85 m wzrostu, włosy [s]wcale nietlenione[/s] jasne, kręcone, zawsze w lekkim chaosie; błękitne oczy. Ubrany zazwyczaj w koszulę i dżinsy, często nosi krawat, skórzaną kurtkę i aparat fotograficzny zawieszony na pasku na szyi.

Henry Lockhart
#3
28.01.2026, 15:54  ✶  
Powoli wychodził ze stanu kompletnej konsternacji w stan konsternacji silnej, lecz nieparaliżującej. Trudno było patrzeć mu na siebie (nie-siebie?), a jeszcze gorszy okazał się pierwszoosobowy widok innych dłoni, ubioru, ciała. Był niższy niż normalnie (niższy od siebie samego), mówił innym głosem, do którego chyba najtrudniej było się mu przyzwyczaić.

Z tego, co zrozumiał, wina za cały ten incydent leżała po stronie poltergeista. Henry'emu obiło się o uszy, że zatruwał życie wielu londyńskich czarodziejów za pomocą różnych psikusów tego typu. A może to było wiele duchów? Cała siatka? Och, oczywiście nasuwały mu się na myśl wszelakie teorie spiskowe. A przecież musiał się skoncentrować na tym, że miał całkowicie przejebane.

— Henry Lockhart — przedstawił się (lub stojącego naprzeciwko chłopaka). Wskazał na wiszący na szyi Lewisa-Henry'ego aparat. — Jesteś fotografem dla Proroka Codziennego. Na szczęście nie mam... znaczy nie masz... dziś żadnych ważnych wywiadów ani sesji. To nie jest więc najważniejszy dzień w mojej karierze.

Co nie oznaczało, że wszystko dziś miało być w idealnym porządku.

Chłopak musiał być palaczem, skoro zwrócił uwagę na papierosy. A może po prostu nie znosił ich zapachu? Henry znał takich ludzi i nawet ich rozumiał. Nie każdemu podobało się, gdy cały lokal zasnuty był dymem. On zresztą sam zawsze wychodził z mieszkania, gdy palił. A jednak ton Lewisa, tak dziwnie brzmiący przy Henrykowym głosie, należeć musiał do eks-palacza. Czaiło się w nim za dużo żalu.

— Jeśli cię to pocieszy, staram się kontrolować nałóg. Palę tylko jednego dziennie — powiedział i zaraz złapał się na tym, że to nie o to w ogóle chodziło. — Powstrzymam się od palenia, będąc w twoim ciele. Znaczy... będąc tobą.

Bycie w czyimś ciele brzmiało już zdecydowanie niezręcznie. Trzeba było trochę rozładować atmosferę. Problem w tym, że nawet będąc sobą, Henry nie radził sobie z tym jakoś wspaniale.

— Wejdźmy może do środka? Zimno tu trochę — zaproponował.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Henry Lockhart (963), Lewis McKinnon (633)




Wiadomości w tym wątku
Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis] - przez Henry Lockhart - 27.01.2026, 13:15
RE: Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis] - przez Lewis McKinnon - 27.01.2026, 15:21
RE: Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis] - przez Henry Lockhart - 28.01.2026, 15:54
RE: Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis] - przez Lewis McKinnon - 22.02.2026, 18:27
RE: Jesień 72, 1.10, Rejwach – W zdrowym ciele inny duch [Henry i Lewis] - przez Henry Lockhart - 05.03.2026, 10:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa