Atreus
Dama z szafirem, dama z szafirem... W tłumie następowało przetasowanie. Część ludzi, włączając w to Atreusa, była nominalnie zainteresowana licytacją, część bardziej oddawała się drinkom, część ruszyła na zwiedzanie okrytego aurą tajemniczości ogrodu.
Bystre oko Atreusa wychwyciło ją w końcu. Dama z szafierem stała odwrócona tyłem, ale wydawało mu się, że kiedy kobiety rozdzielały się, to trajektoria tej musiała doprowadzić tam, gdzie doprowadziła. I wszystkie klocki układanki zaczęły pasować do siebie idealnie, a aura... była aurą, którą spodziewał się zobaczyć - niemalże identyczną miał szansę obserwować podczas Ekstazy tydzień temu, a wtedy należała ona do urzędującej obecnie Ministry. Miał 94% pewności i byłby całkiem rad z tego tytułu gdyby nie fakt, że kobieta się odwróciła.
Na jej czole kryształ nie był niebieski, a czerwony. Z tymże przed momentem przecież, przed kilkoma minutami sprawdzał i rubin był ślepym zaułkiem. Uśmiechnięta twarz maski zdawała się z niego kpić. Kobieta wmieszała się w tłum, a licytacja trwała.
Na szczęście ani noc, ani bal nie zamierzały się kończyć w tej minucie.