02.02.2026, 10:20 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.02.2026, 10:21 przez Bard Beedle.)
Kwintoped, do tej pory węszący przy ziemi, uniósł głowę, zaalarmowany czy to ich wymianą zdań, czy zapachem i wyszczerzył pysk, ujawniając masę zębów, które zdawały się wręcz nie mieścić w paszczy. Istota wyglądała groteskowo, z pięcioma nogami, zakończonymi czymś, co przypominało zdeformowane, ludzkie stopy – jeśli było coś w legendach o tym, że niegdyś te stwory były członkami szkockiego klanu, to te stopy właśnie stanowiły jedyne podobieństwo do humanoidów… a wciąż podobieństwo to było wypaczone.
Kilka kropelek śliny pociekło na ziemię, a potem pysk poruszył się, jakby kwintopeda wyczuła zapach swojej ulubionej potrawy.
W końcu stwory rozsmakowały się w ludzkim mięsie.
Ruszył w ich stronę na pięciu nogach, szybko nimi przebierając. Liny wyczarowane przez Erika minęły ją więc, nieszkodliwie opadając kawałek dalej. Pnącza wystrzeliły z ziemi, trafiając lepiej i oplotły stworzenie, owijając się wokół nóg i tułowia. Człowieka prawdopodobnie powstrzymałoby to przynajmniej na parę minut – ale bestia zaczęła się szarpać, dziwnie wywijając swoimi odnóżami.
af, przerwanie pnączy
Pnącza trzeszczały, ale wytrzymały... jeszcze. Mieli kilka sekund na reakcję.
Kilka kropelek śliny pociekło na ziemię, a potem pysk poruszył się, jakby kwintopeda wyczuła zapach swojej ulubionej potrawy.
W końcu stwory rozsmakowały się w ludzkim mięsie.
Ruszył w ich stronę na pięciu nogach, szybko nimi przebierając. Liny wyczarowane przez Erika minęły ją więc, nieszkodliwie opadając kawałek dalej. Pnącza wystrzeliły z ziemi, trafiając lepiej i oplotły stworzenie, owijając się wokół nóg i tułowia. Człowieka prawdopodobnie powstrzymałoby to przynajmniej na parę minut – ale bestia zaczęła się szarpać, dziwnie wywijając swoimi odnóżami.
af, przerwanie pnączy
Rzut PO 1d100 - 16
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Pnącza trzeszczały, ale wytrzymały... jeszcze. Mieli kilka sekund na reakcję.