Let's go lesbians. Guys, jeżeli spodziewaliście się bardziej namiętnych opisów, to przepraszam, ale mogę wam zaoferować namiętne posty w zamian at some point.
Poza nominacjami i odczuciami, chcę wam podziękować za całokształt forum erotycznego Hary Poter (secretsoflondon.com) - zarządowi i pani prezes, mistrzom gry, moderatorom oraz większości graczy za tworzenie razem tego kawałka świata i przyjemnej atmosfery.
Dzięki również dla Brenny, Erika i Ashke za cierpliwość do mnie oraz zasypywanie mnie pomysłami i możliwościami, nawet jak trochę gubię się w akcji.
Na to, jak inspirujesz: Deidre Malfoy - gurl pls. Instant inspiracja, od momentu, gdy postać była jeszcze work in progress. Bardzo dobrze wykreowana i w moim odczuciu, dzięki temu jak nią grasz, otwierająca wiele nowych perspektyw dla Malfoyów oraz postaci spoza rodziny. Najlepszy przykład na to, że 'ufająca' konserwatywnemu podejściu młoda dziewczyna może grać w rozmowie pierwsze skrzypce, nie wypowiadając przy tym aż tak dużo słów i nie będąc specjalnie wredną. Bardzo dobre połączenie rodzinnej tradycji, pewnego rodzaju wyniosłości, frywolności, skrępowania, umysłu skupionego na nauce oraz po prostu dwudziestolatki. Odświeżający pomysł na postać i bardzo przyjemne wykonanie. [Link]
Na to, jak w twoich oczach tańczą iskry: Robert Albert Crouch - uwielbiam potrzebę sprawiedliwości Roberta. Jego prawnicza dusza zadowala wielkich bogów sądownictwa, bo to, co robi ze swoją pozycją oraz możliwościami być może jest ryzykowne, ale na pewno potrzebne. Nie ma reform i zmian na lepsze bez tych, którzy nie boją się robić kontrowersyjnych rzeczy, które mogą ich pogrążyć ... ale przecież to się aż tak bardzo nie liczy prawda? Bo prawo powinno działać sprawiedliwie dla dobra ogółu. [Link1] [Link2]
Na to, jak mrozisz spojrzeniem: Albert Rookwood - trudno mi od czegoś zacząć lub wypisać szczegóły, bo wszystko w tej postaci jest wspaniałym, zamierzonym i skrzętnie zaplanowanym chaosem, i nawet jeżeli sam Albert nie jest złym złolem - nikt tak naprawdę nie jest, chyba że to przerysowana karykatura, a nie zmyślnie zbudowana postać - to nominuję go za prawdziwość, brak przejmowania się postępowaniem zgodnie z ogólnie rozumianym konceptem moralności czy empatii, przedkładanie swojego komfortu nad los tych, którym 'przejmuje majątki'. Mega głęboka postać, bardzo skomplikowana emocjonalnie, nie stroniąca od groteski i obrzydliwej prawdziwości chłopa po 40 z problemami z używkami, własną tożsamością, męskością i odnalezieniem się w świecie, gdy wszyscy po kolei go 'zostawiają' - czy to z własnej woli, czy po prostu kopnęli w kalendarz. Uważam, że postać ciekawa i też istotna, bo dotyka tematów niecodziennych w kontekście pisania na forum - nie stroni od czynów rozumianych jako złe i od absolutnej prostolinijności w tym, że świat może być bezlitosny. [Link]
Na to, jak zwiększasz nam oglądalność: Desmond Malfoy - przede wszystkim w duecie z Philomeną Mulciber. Może niecodzienny wybór w tej kategorii, ale dialogi Desmonda to jest majstersztyk. Uwielbiam czytać nie tylko jego myśli, które prowadzą do dokładnie dobranych słów, które grzęzną w jego gardle, a mogłyby tak idealnie wyglądać na papierze, ale też opis skrępowanych ruchów, nieumiejętność odnalezienia się w sytuacjach społecznych. Wiele z zachowań Desmonda wprowwadza w rozbawienie, mimo że ich przyczyna jest dość smutna. Trochę tragi-komedia, ale nominuję go w tej kategorii, ponieważ czytanie postów tej postaci powoduje, że się uśmiecham. Czasami z rozczuleniem, ale też z rozbawieniem. Komediowe wykonanie konserwatywnych i moralnie purystycznych poglądów w tym wykonaniu to strzał w dziesiątkę. [Link]
Na to, że miłość okazała się najlepszą bronią: Quintessa i Woody Longbottom - czytanie waszych listów to jeden z przyjemniejszych i piękniejszych romansów, jakie czytałem w ostatnich miesiącach albo latach. Doskonale oddana relacja ludzi, którzy się kochają, ale mają dużo przeszkód, aby ze sobą być, bo życie po prostu nie jest łatwe. Bardzo realistyczne, momentami dramatyczne i komediowe, ale przede wszystkim - pomimo tego wszystkiego, wciąż darzą się miłością. [Link1] [Link2]
Na to, jak współpracujecie, by przetrwać: Keyleth Nico Yako i Lewis McKinnon - przyjaciele czy kochankowie z przypadku, ale absolutnie wspaniale dopasowani. Patrzę na rozwój tej relacji, jak powoli raczkujecie w coś bardzo ciekawego, gdy ta dwójka wspiera się nawzajem i w pewien sposób każdy z nich zdaje się zbliżać do swojego 'ja'. [Link]
Na to, że jedno z was nie wyjdzie z areny żywe: Gabriel Montbel i Jonathan Selwyn - kontrowersyjnie, bo jeden i drugi prawie zginął przez ten smutny romans. Historia niespójności żyć człowieka i wampira, tragedia, odrzucone chęci. Bardzo oczarowało mnie jak tak stary wampir może się zakochać w tak absolutnie ludzki sposób, aby potem stwierdzić, że odrzuca tę ludzką stronę i nie jest to dla niego pisane i zrobić kolejną, najbardziej ludzką rzecz - spróbować się zabić ze względu na nieszczęśliwa miłość (Romeo and Juliet who?). [Link]
Na to, jak stoisz na scenie i błyszczysz: Primrose Lestrange jestem absolutnie oczarowany dokładnością i no, po prostu brak mi słów jak bardzo podoba mi się ta postać, dlatego mam nadzieję, że nominacja wyrazi to lepiej. Wspaniała kobieta. [Link]
Oczarowanie: Albert Rookwood - odkąd możesz kreować świat tej postaci po swojemu bez większych problemów i ograniczeń, naprawdę dobrze się go czyta. Już wcześniej miał niesamowicie wciągające rozgrywki, ale teraz jestem oczarowany kreatywnością, wykonaniem i wielowymiarowością. Relacja na Elliocie, której sie nie spodziewalem, a ktora stala sie bardzo ciekawa i wyciagajaca z obydwu postaci przemyslenia, jakich nie mialem okazji wczesniej opisywac, chociażby oszustwa podatkowe. It's a finance bro romance.
Rozbawienie: Keyleth Nico Yako - niesamowity promyczek słońca, który próbuje odnaleźć się w szarej Anglii. Gdyby nie ona i Rejwachowe towarzystwo miałbym problem z odnalezieniem się ponownie na Charliem (Julku). Pytania o kulturę Wielkiej Brytanii, nieznajomość panujących zasad i ogólne przemyślenia czy to w dialogach, czy wypowiedziane na głos. Temat o jednorożcach przy grzańcu oraz grupowe całowanie na zawsze w moim sercu.
Smutek: Desmond Malfoy - pomimo, że nominowałem go do postaci, która swoim sposobem bycia bawi, niesamowicie dużo smutku wzbudza we mnie relacja Desmonda i Oleandra. To jak ta dwójka gówniarzy poznaje czym faktycznie jest miłość, jak muszą przezwyciężać rzeczy, w które wiele lat wierzyli, czy odkładać 'ja' na drugi plan lub, odwrotnie, dac je na pierwszy i przypatrywać się swoim własnym boleściom. Wzbudza we mnie to dużo emocji i liczę na więcej, uwu.
Siłę: Deidre Malfoy - wyjście na Bal Lestrange'ów to był strzał w dziesiątkę. Energie Dei i Olka bardzo dobrze się ze sobą przeplatają. Ich dialogi są ciekawe, przemyślenia dotyczą istotnych dla tej dwójki spraw - mimo że to nasza pierwsza rozgrywka na nich, czuję się jakbyśmy pisali od dawna, bo tak dobrze wyszło nam wprowadzenie ich jako dobrych znajomych, a być może nawet przyjaciół. Relkę mam jeszcze do opisania, ale to dlatego, ze trudno mi wyrazić w słowach jak dobrze się zgrali i, aby uchwycić wszystkie te cechy Dei, które napędzają fabułę i dają ciekawe smaczki dla innych postaci, aby się nad nimi zastanawiać.
Nadzieję: Primrose Lestrange - miałem przyjemność wymienić z tą postacią jedynie parę postów na Williamie, ale to, w jak składny i konsekwentny sposób opisane jest jej myślenie oraz osobowość daje mi dużą nadzieję na jej relację z Elliottem. Uzdrowienie homoseksualizmu i tak dalej. Chciałbym widzieć jej w swoich rozgrywkach więcej, bo naprawdę podoba mi się konstrukcja, pomysł na jej historię romansów oraz kariery, relacji z rodzicami, rodziną oraz samą sobą.
Poza nominacjami i odczuciami, chcę wam podziękować za całokształt forum erotycznego Hary Poter (secretsoflondon.com) - zarządowi i pani prezes, mistrzom gry, moderatorom oraz większości graczy za tworzenie razem tego kawałka świata i przyjemnej atmosfery.
Dzięki również dla Brenny, Erika i Ashke za cierpliwość do mnie oraz zasypywanie mnie pomysłami i możliwościami, nawet jak trochę gubię się w akcji.
Patrzę
Na to, jak inspirujesz: Deidre Malfoy - gurl pls. Instant inspiracja, od momentu, gdy postać była jeszcze work in progress. Bardzo dobrze wykreowana i w moim odczuciu, dzięki temu jak nią grasz, otwierająca wiele nowych perspektyw dla Malfoyów oraz postaci spoza rodziny. Najlepszy przykład na to, że 'ufająca' konserwatywnemu podejściu młoda dziewczyna może grać w rozmowie pierwsze skrzypce, nie wypowiadając przy tym aż tak dużo słów i nie będąc specjalnie wredną. Bardzo dobre połączenie rodzinnej tradycji, pewnego rodzaju wyniosłości, frywolności, skrępowania, umysłu skupionego na nauce oraz po prostu dwudziestolatki. Odświeżający pomysł na postać i bardzo przyjemne wykonanie. [Link]
Na to, jak w twoich oczach tańczą iskry: Robert Albert Crouch - uwielbiam potrzebę sprawiedliwości Roberta. Jego prawnicza dusza zadowala wielkich bogów sądownictwa, bo to, co robi ze swoją pozycją oraz możliwościami być może jest ryzykowne, ale na pewno potrzebne. Nie ma reform i zmian na lepsze bez tych, którzy nie boją się robić kontrowersyjnych rzeczy, które mogą ich pogrążyć ... ale przecież to się aż tak bardzo nie liczy prawda? Bo prawo powinno działać sprawiedliwie dla dobra ogółu. [Link1] [Link2]
Na to, jak mrozisz spojrzeniem: Albert Rookwood - trudno mi od czegoś zacząć lub wypisać szczegóły, bo wszystko w tej postaci jest wspaniałym, zamierzonym i skrzętnie zaplanowanym chaosem, i nawet jeżeli sam Albert nie jest złym złolem - nikt tak naprawdę nie jest, chyba że to przerysowana karykatura, a nie zmyślnie zbudowana postać - to nominuję go za prawdziwość, brak przejmowania się postępowaniem zgodnie z ogólnie rozumianym konceptem moralności czy empatii, przedkładanie swojego komfortu nad los tych, którym 'przejmuje majątki'. Mega głęboka postać, bardzo skomplikowana emocjonalnie, nie stroniąca od groteski i obrzydliwej prawdziwości chłopa po 40 z problemami z używkami, własną tożsamością, męskością i odnalezieniem się w świecie, gdy wszyscy po kolei go 'zostawiają' - czy to z własnej woli, czy po prostu kopnęli w kalendarz. Uważam, że postać ciekawa i też istotna, bo dotyka tematów niecodziennych w kontekście pisania na forum - nie stroni od czynów rozumianych jako złe i od absolutnej prostolinijności w tym, że świat może być bezlitosny. [Link]
Na to, jak zwiększasz nam oglądalność: Desmond Malfoy - przede wszystkim w duecie z Philomeną Mulciber. Może niecodzienny wybór w tej kategorii, ale dialogi Desmonda to jest majstersztyk. Uwielbiam czytać nie tylko jego myśli, które prowadzą do dokładnie dobranych słów, które grzęzną w jego gardle, a mogłyby tak idealnie wyglądać na papierze, ale też opis skrępowanych ruchów, nieumiejętność odnalezienia się w sytuacjach społecznych. Wiele z zachowań Desmonda wprowwadza w rozbawienie, mimo że ich przyczyna jest dość smutna. Trochę tragi-komedia, ale nominuję go w tej kategorii, ponieważ czytanie postów tej postaci powoduje, że się uśmiecham. Czasami z rozczuleniem, ale też z rozbawieniem. Komediowe wykonanie konserwatywnych i moralnie purystycznych poglądów w tym wykonaniu to strzał w dziesiątkę. [Link]
Na to, że miłość okazała się najlepszą bronią: Quintessa i Woody Longbottom - czytanie waszych listów to jeden z przyjemniejszych i piękniejszych romansów, jakie czytałem w ostatnich miesiącach albo latach. Doskonale oddana relacja ludzi, którzy się kochają, ale mają dużo przeszkód, aby ze sobą być, bo życie po prostu nie jest łatwe. Bardzo realistyczne, momentami dramatyczne i komediowe, ale przede wszystkim - pomimo tego wszystkiego, wciąż darzą się miłością. [Link1] [Link2]
Na to, jak współpracujecie, by przetrwać: Keyleth Nico Yako i Lewis McKinnon - przyjaciele czy kochankowie z przypadku, ale absolutnie wspaniale dopasowani. Patrzę na rozwój tej relacji, jak powoli raczkujecie w coś bardzo ciekawego, gdy ta dwójka wspiera się nawzajem i w pewien sposób każdy z nich zdaje się zbliżać do swojego 'ja'. [Link]
Na to, że jedno z was nie wyjdzie z areny żywe: Gabriel Montbel i Jonathan Selwyn - kontrowersyjnie, bo jeden i drugi prawie zginął przez ten smutny romans. Historia niespójności żyć człowieka i wampira, tragedia, odrzucone chęci. Bardzo oczarowało mnie jak tak stary wampir może się zakochać w tak absolutnie ludzki sposób, aby potem stwierdzić, że odrzuca tę ludzką stronę i nie jest to dla niego pisane i zrobić kolejną, najbardziej ludzką rzecz - spróbować się zabić ze względu na nieszczęśliwa miłość (Romeo and Juliet who?). [Link]
Na to, jak stoisz na scenie i błyszczysz: Primrose Lestrange jestem absolutnie oczarowany dokładnością i no, po prostu brak mi słów jak bardzo podoba mi się ta postać, dlatego mam nadzieję, że nominacja wyrazi to lepiej. Wspaniała kobieta. [Link]
Czuję
Oczarowanie: Albert Rookwood - odkąd możesz kreować świat tej postaci po swojemu bez większych problemów i ograniczeń, naprawdę dobrze się go czyta. Już wcześniej miał niesamowicie wciągające rozgrywki, ale teraz jestem oczarowany kreatywnością, wykonaniem i wielowymiarowością. Relacja na Elliocie, której sie nie spodziewalem, a ktora stala sie bardzo ciekawa i wyciagajaca z obydwu postaci przemyslenia, jakich nie mialem okazji wczesniej opisywac, chociażby oszustwa podatkowe. It's a finance bro romance.
Rozbawienie: Keyleth Nico Yako - niesamowity promyczek słońca, który próbuje odnaleźć się w szarej Anglii. Gdyby nie ona i Rejwachowe towarzystwo miałbym problem z odnalezieniem się ponownie na Charliem (Julku). Pytania o kulturę Wielkiej Brytanii, nieznajomość panujących zasad i ogólne przemyślenia czy to w dialogach, czy wypowiedziane na głos. Temat o jednorożcach przy grzańcu oraz grupowe całowanie na zawsze w moim sercu.
Smutek: Desmond Malfoy - pomimo, że nominowałem go do postaci, która swoim sposobem bycia bawi, niesamowicie dużo smutku wzbudza we mnie relacja Desmonda i Oleandra. To jak ta dwójka gówniarzy poznaje czym faktycznie jest miłość, jak muszą przezwyciężać rzeczy, w które wiele lat wierzyli, czy odkładać 'ja' na drugi plan lub, odwrotnie, dac je na pierwszy i przypatrywać się swoim własnym boleściom. Wzbudza we mnie to dużo emocji i liczę na więcej, uwu.
Siłę: Deidre Malfoy - wyjście na Bal Lestrange'ów to był strzał w dziesiątkę. Energie Dei i Olka bardzo dobrze się ze sobą przeplatają. Ich dialogi są ciekawe, przemyślenia dotyczą istotnych dla tej dwójki spraw - mimo że to nasza pierwsza rozgrywka na nich, czuję się jakbyśmy pisali od dawna, bo tak dobrze wyszło nam wprowadzenie ich jako dobrych znajomych, a być może nawet przyjaciół. Relkę mam jeszcze do opisania, ale to dlatego, ze trudno mi wyrazić w słowach jak dobrze się zgrali i, aby uchwycić wszystkie te cechy Dei, które napędzają fabułę i dają ciekawe smaczki dla innych postaci, aby się nad nimi zastanawiać.
Nadzieję: Primrose Lestrange - miałem przyjemność wymienić z tą postacią jedynie parę postów na Williamie, ale to, w jak składny i konsekwentny sposób opisane jest jej myślenie oraz osobowość daje mi dużą nadzieję na jej relację z Elliottem. Uzdrowienie homoseksualizmu i tak dalej. Chciałbym widzieć jej w swoich rozgrywkach więcej, bo naprawdę podoba mi się konstrukcja, pomysł na jej historię romansów oraz kariery, relacji z rodzicami, rodziną oraz samą sobą.
adnotacja moderatora
Dodałam do arkusza. Jeżeli chcesz nanieść jakieś edycje to daj mi znać. @Elliott Malfoy
“An immense pressure is on me
I cannot move without dislodging the weight of centuries”
♦♦♦