Interesująca informacja, jaką właśnie usłyszał Richard, że Baldwon również posiada bliźniaka. A bardziej, bliźniaczkę. Kupił tym uwagę Mulcibera, jakby rozumieli się i wiedzieli, jak działa więź bliźniacza.
- Nawet nie wiesz, jak często o tym myślę... Więc rozumiesz, jak działa tego rodzaju więź.Również w tym temacie był szczery i poważny. Stracił bliźniaka, miał ochotę każdego dnia ze sobą skończyć. Jedyne co go powstrzymywało od tego, to że ma jeszcze dzieci, wliczając także Sophie i Stanleya. Może jak zakończy sprawy niedokończone, również te po Robercie, ogarnie dzieciakom drugie połówki, wtedy dołączy do brata?
Nie o tym mieli rozmawiać. Skupił się na temacie, który dotyczył właśnie dzieciaków. Całej trójki, włączając Baldwina. Jak bardzo on i jego syn namieszali, że naruszyli zbudowaną więź relacji między ich rodami.
Wychodziło na to, że problem był głównie związany z kobietą. Partnerką Charlesa, do której znajomości się przyznał. To samo usłyszał od młodego Malfoya. "Kobiety zawsze są problemem." – Stwierdził fakt w myślach. Obserwował i słuchał Baldwina, wypalając powoli papierosa. Nie sięgając jeszcze po szklankę z trunkiem.
Artyści. Najwyraźniej Baldwin nie widział kompromitacji rodziny, jaką okazał się artykuł w Czarownicy, będący wywiadem z jego synem. Tutaj westchnął. Wywiad, który nie powinien się ukazać. Nie przerywał mu, słuchając dalej. Pozwalając powiedzieć wszystko. Nie zareagował na jego śmiech, który pojawił się między wypowiedziami. Wciąż z powagą go obserwował. Nie odzywając się jeszcze. Nawet kiedy szeptał, nachylając się i potwierdzając nazwisko dziewczyny, z jaką spotykał się jego syn.
- Charles jest osobą wrażliwą, delikatną, naiwną. Nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji popełnianych czynów. Ten wywiad w Czarownicy nie miał prawa się pojawić. Chciał coś udowodnić, nie wyszło to tak, jakby tego chciał. Jest młody, tak samo jak Ty i Scarlett. Wiele jeszcze musi się nauczyć. Więcej nie będziecie musieli się widywać. Londyn to jednak nie jest miejsce dla niego, co sam zauważyłem. Wrócił do Norwegii. O Pannie Greyback zapomni."Dopilnuję tego." - dopowiedział w myślach. Dopalił papierosa i zgasił go w popielniczce.
- Odpowiedz mi na jeszcze jedno.
Uważniej spojrzał na Baldwina.
- Zleciłeś Charlesowi zrobienie świec o nieprzyzwoitym kształcie i wysłanie ich do Necronomiconu? Do Lorraine?
Sięgnął po szklankę, upił łyk, przełknął, odstawił naczynie na blat stolika, skupiając na nowo uwagę na Malfoyu. Uważną uwagę, oczekując od niego szczerej odpowiedzi. Jakby od tego też zależało budowanie zaufania i relacji. W jakim kierunku ona pójdzie.