08.02.2026, 13:07 ✶
Wrócił z gabinetu lekko blady na twarzy, z zaklętą kopertą w kieszeni. Nie dotykał jej oczywiście, podnosił ją przez materiał chusteczki. Nie chciał, by klątwa dotknęła i jego. Przecież gdyby tłumaczowi odebrano zdolność posługiwania się angielszczyzną... powiedzmy, że byliby ugotowani.
Przeprosił państwa O'Harów i wyciągnął Basila na stronę, a dokładniej na zaplecze sklepu. Ostrożnie wyciągnął z kieszeni list, wciąż go nie dotykając, i położył na stole.
– To symbol mafii. Widziałem go kilka razy wśród... bardziej szemranych klientów w Convivium. – Teoretycznie nie było to kłamstwem. Po prostu Icarus pomijał kilka dość... istotnych aspektów sprawy. Instynktownie dotknął swojego tatuażu na przedramieniu. – Wydaje mi się, że w tym liście może znajdować się źródło klątwy. Choć ty pewnie lepiej to wyczujesz...
Kilka kropelek potu wstąpiło na jego czoło. Zgrywał głupka, przez co bał się, że wygląda podejrzanie. Oczywiście dało się zrzucić winę za jego stan na poczucie stresu w kontakcie z klątwą. I z mafią. Rozsądny, uzasadniony lęk. Wcale nie chodziło o to, że Icarusowi ostatnimi czasy coraz bardziej zaprzątała umysł sprawa powiązania z Okiem. Musiał kiedyś wreszcie powiedzieć Monie... I Basilowi, i Electrze. Chciał zerwać z tym wszystkim. Ale kompletnie nie wiedział jak.
Przeprosił państwa O'Harów i wyciągnął Basila na stronę, a dokładniej na zaplecze sklepu. Ostrożnie wyciągnął z kieszeni list, wciąż go nie dotykając, i położył na stole.
– To symbol mafii. Widziałem go kilka razy wśród... bardziej szemranych klientów w Convivium. – Teoretycznie nie było to kłamstwem. Po prostu Icarus pomijał kilka dość... istotnych aspektów sprawy. Instynktownie dotknął swojego tatuażu na przedramieniu. – Wydaje mi się, że w tym liście może znajdować się źródło klątwy. Choć ty pewnie lepiej to wyczujesz...
Kilka kropelek potu wstąpiło na jego czoło. Zgrywał głupka, przez co bał się, że wygląda podejrzanie. Oczywiście dało się zrzucić winę za jego stan na poczucie stresu w kontakcie z klątwą. I z mafią. Rozsądny, uzasadniony lęk. Wcale nie chodziło o to, że Icarusowi ostatnimi czasy coraz bardziej zaprzątała umysł sprawa powiązania z Okiem. Musiał kiedyś wreszcie powiedzieć Monie... I Basilowi, i Electrze. Chciał zerwać z tym wszystkim. Ale kompletnie nie wiedział jak.