15.02.2026, 15:00 ✶
Jajo, w którego posiadanie wszedłeś, musiało być częścią eksportu zza Żelaznej Kurtyny. Po mieście szepta się o nich sporo późniejszą jesienią - sprzedawcy mówili półgębkiem o nowym imporcie ze wschodu, bez precyzowania, czy to eksperyment jednego z polskich sanktuariów leśnych, czy przyjechały tutaj zza Uralu. Być może to sprawa do zbadania, ale skoro już wszedłeś w posiadanie tego przedmiotu, cóż... dlaczego miałbyś je oddawać i zadawać służbom pytania? Mógłbyś spróbować je wykluć, albo poprosić znajomego o pomoc.
Kiedy wyciągniesz jajo ze ściółki, dostrzeżesz na jego powierzchni drobne pęknięcia, z których sączy się żywica. Właśnie wykluwało się z niego jakieś stworzenie! Musiałeś dać temu czas, ale wreszcie zgrubiałą skorupkę przebił maleńki dziób sowy pocztowej.
Ptak, w którego posiadanie wszedłeś jest magiczny. Kiedy podrośnie, jego pióra staną się brązowe, z drobną, zielonkawą naleciałością przypominającą mech, układającą się we wzory przypominające słoje drzew. Jej oczy są złociste i głębokie, przypominające parę bursztynów. To bardzo cichy okaz, czasami sam zapominasz o jego obecności. Siedząc na gałęzi drzewa lub pośród liści krzewu, sowa ta staje się niewidoczna.
Jajo może zostać wyklute przez każdego z wiedzą przyrodniczą na poziomie ◉◉○○○ lub wyższym. Jest brązowe, chropowate i przypomina strukturą szyszkę. Wyklucie go wymaga wrzucenia go w leśną ściółkę. Po zrobieniu tego odczekaj dobę (fabularną), pozwól mu poleżeć w stercie liści.
Kiedy wyciągniesz jajo ze ściółki, dostrzeżesz na jego powierzchni drobne pęknięcia, z których sączy się żywica. Właśnie wykluwało się z niego jakieś stworzenie! Musiałeś dać temu czas, ale wreszcie zgrubiałą skorupkę przebił maleńki dziób sowy pocztowej.
Ptak, w którego posiadanie wszedłeś jest magiczny. Kiedy podrośnie, jego pióra staną się brązowe, z drobną, zielonkawą naleciałością przypominającą mech, układającą się we wzory przypominające słoje drzew. Jej oczy są złociste i głębokie, przypominające parę bursztynów. To bardzo cichy okaz, czasami sam zapominasz o jego obecności. Siedząc na gałęzi drzewa lub pośród liści krzewu, sowa ta staje się niewidoczna.