18.02.2026, 12:51 ✶
Gdyby miał otwarte oczy, to teraz na pewno zamrugałby kilkukrotnie w wyrazie kompletnego przerażenia. Oczy miał jednak zamknięte, ale bladość, która wstąpiła na jego twarz, dobitnie sugerowała, że Ginny musiała trafić tymi słowami do wyobraźni swojego nowego pacjenta.
- Ale jak zrosnąć ze szkłem? Przecież je wyjęłaś? - zachowywał się trochę jak dziecko - ale Guinevere na pewno zdążyła już zauważyć w swojej karierze medycznej, że faceci to byli duże dzieci jeśli chodziło o uzdrowicieli. Nie chcę syropku, już mnie nie boli, do żadnego lekarza nie pójdę! Brakowało tylko tupania nogami. A potem przez ten upór groziły im znacznie poważniejsze konsekwencje zdrowotne, niż kaszelek, od którego się zaczęło.
Gdy kobieta chwyciła go za rękę, nie protestował. No bo nie był głupi i wiedział, że nie może trzeć oczu. Ale naprawdę ciężko było mu się powstrzymać.
- Ale swędzi - poskarżył się cicho, opuszczając dłoń. Na myśl o tym, że sam miałby se przepłukać oczy, widocznie się wzdrygnął. - Nie no, aż tak to nie. Dobra, płucz, ale nienawidzę uczucia wody w oczach.
Bogowie, miał szczerą nadzieję że nie kopnie jej w odruchu albo co, bo naprawdę nienawidził tego uczucia, jak woda dostawała się pod powieki.