Drogi Jimie, czy jak nikt nie wie, że jesteś złodziejem, to możesz kraść ludziom portfele na moich eventach?
Odpowiedź na oba pytania brzmi oczywiście tak. Prawo prawem, twoja gra natomiast należy do ciebie. Nawet gdyby cię ktoś na tym przyłapał, to jak nie wybuchniesz ogniem przy mugolu, wciąż możesz lecieć w chuja i wmawiać funkcjonariuszowi, że masz w domu permit taki sam jak Heather, a potem próbować uciec. Albo, że ogniem pierdnęli dwie przecznice dalej Śmierciożercy i ty nie wiesz o co chodzi. Nikt za tobą listu gończego nie puścił. Co do zawady brak dokumentów wagi III - według forumowego lore Hogwart przyjmuje uczniów z: "Wielka Brytania, Irlandia oraz terytoria pozamorskie", a więc urodzony na Irlandzkim zadupiu, kwalifikował się do dostania listu z Hogwartu. Jak najbardziej otrzymują go również mugolacy. I jak najbardziej mogą do szkoły nie iść. W związku z tym jego urodzenie również powinno znajdować się w rejestrze, więc gratulacje, możesz wziąć ślub albo np. kredyt na remont dachu kościoła i żadna z tych osób nie wie, że jesteś obarczony klątwą.
Tak naprawdę w grze nic ci się za bardzo nie zmienia, bo Kodeks Tajności istniał zawsze. Jedyne co no to świadomość łamania jednego, dodatkowego prawa, ale też postać ma powód, aby mieć je gdzieś, skoro ma kształtowanie na PO i kontroluje sytuację.