• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather

[25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather
Nieoceniony Stażysta
god gives his silliest battles to his most tragic of clowns
wiek
20
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
stażysta, szpital św. munga
zdezorientowane spojrzenie; ciemnobrązowe oczy; ciemnobrązowe włosy w wiecznym nieładzie; cienkie usta; przeciętny wzrost 174 cm; dobrze zbudowany, jednak wynika to raczej z diety i ciągłego latania z jednego zakątka szpitala św. Munga w drugi niźli intensywnym ćwiczeniom fizycznym; wada wymowy (jąkanie się) objawiające się w sytuacjach stresowych

Cameron Lupin
#4
21.02.2026, 22:58  ✶  
— Chcesz powiedzieć, że kobiety nie nawiązują jakiegoś więziozmysłu, kiedy kilka na raz spotyka się w toalecie? — zapytał z rozbrajającą powagą, przekrzywiając nieco głowę w bok. — N-n-nie macie tak??

Sądząc po tym, jak zachowywały się jego koleżanki z wykładów i ćwiczeń uzdrowicielskich, był pewny, że tak funkcjonowała większość czarownic. Że zaczynały komplementować swoje włosy, paznokcie, makijaż, ciuchy... I nagle nie były nieznajomymi lub żadnymi ''paniami'', a koleżankami, które zdawały się znać od przedszkola. Cóż, może się mylił. Albo miał bardzo specyficzne grono rówieśnicze na studiach.

— D-dużo ich tutaj. — Wzruszył sztywno ramionami. — P-poza tym, trochę nas teraz przypominają, nie? Same nie potrafią przenieść kawałka jakiegoś owocu, więc wzywają koleżanki i próbują to zrobić wspólnymi siłami. To trochę jak naprawa tego całego burdelu po Spalonej Nocy.

Wielcy filozofowie świata czarodziejów byliby na pewno dumni z tego porównania.

— To nie pierwszy taki duży pożar w historii Londynu — stwierdził po dłuższej pauzie Lupin, mimowolnie zerkając w tym samym kierunku do Heather; w stronę rzędu kamienic znajdujących się poza granicami parku, w którym teraz byli. — Jakieś 300 lat temu spłonęło ponad osiemdziesiąt procent starego miasta. Jasne, Londyn był wtedy nieco mniejszy, ale żywioł to żywioł, nawet jeśli podsycony magią. Podobno spaliło się wtedy większość drewnianych konstrukcji na terenie miasta. — Przerwał na chwilę. — Jakoś wstaniemy na nogi. Jeśli Ministerstwo Magii dogada się długoterminowo z mugolskim rządem, to tym bardziej cały proces przyspieszy. N-najgorsze już chyba za n-nami.

Nie wiedział jakoś specjalnie dużo o pożarze z 1666, nie był w końcu historykiem, ale w Szpitalu św. Munga imał się różnych zajęć, jeśli akurat nie było nic do roboty lub ktoś po prostu musiał coś zrobić. Kilku uzdrowicieli zleciło stażystom przejrzenie starych dokumentów dotyczących leczenia ofiar pożarów. Biorąc pod uwagę napływ chorych z bezpośrednimi obrażeniami od ognia oraz powikłań związanych ze wdychaniem dymu, nie był to wcale taki zły pomysł. To właśnie tam Cameron natknął się na parę wzmianek o ofiarach wśród czarodziejów i czarownic, którzy pomagali gasić miasto.

— Miło spędzić w końcu trochę czasu razem w spokoju — kontynuował, spoglądając z uśmiechem na narzeczoną. — Z dala od atakowanych sabatów, przeklętych ośrodków wakacyjnych, walących się kamienic... Mamy bardzo ciekawe życie, nie sądzisz? — Sarknął cichym śmiechem. — Jeszcze ciebie rozumiem: sama wlazłaś do BUMu, a wcześniej do drużyny quidditcha, ale ja? Po ukończeniu Hogwartu sądziłem, że czeka mnie mycie fiolek na eliksiry i co najmniej półtora roku wymieniania baseników sanitarnych.

Zamiast tego błąkał się po lasach, operował ludzi w warunkach polowych lub mierzył się z całymi armiami mieszkańców Londynu rannych w klęsce żywiołowej zrzuconej im na głowę przez grupę czarnoksiężników. A jednak... Nie potrafił zaprzeczyć, że mu to pomogło. Gdyby nie sztywne zasady Florence i innych wykładowców w Szpitalu św. Munga na pewno nauczyłby się dużo mniej, gdyby nie panujący w kraju konflikt. Takich lekcji nie dało się kupić. Zainscenizować. Jeśli tylko dotrwa do końca szkolenia, to jego kariera na pewno tylko na tym skorzysta. Nie mówiąc już o tym, że teraz wiedział, że faktycznie mógłby samodzielnie pomóc Rudej, gdyby kiedyś wróciła ranna z akcji. Lupin nachmurzył się nieco na tę myśl.

Para spacerowała kolejnymi alejkami, nieuchronnie zbliżając się do fontanny, która była ich kolejnym przystankiem, aż... Cameron przystanął niespodziewanie, odwracając się w stronę trawnika na którym się grupa dzieci. Między dwoma drzewami zawieszono wielką płachtę na której raz po raz wyświetlał się urywany obraz, który po chwili znikał. Nieopodal para dorosłych koło trzydziestki - facet i kobieta - mocowali się z czymś co przypominało projektor. Ten wydawał się jednak trochę nowocześniejszy od tych, które Cameron i Heather mogli kojarzyć ze szkoły, który został zaadaptanowany na potrzeby wyświetlania magicznych slajdów podczas zajęć lekcyjnych.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (2396), Heather Wood (1680), Pan Losu (65)




Wiadomości w tym wątku
[25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 14.02.2026, 21:43
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Pan Losu - 14.02.2026, 21:43
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Heather Wood - 19.02.2026, 11:54
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 21.02.2026, 22:58
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Heather Wood - 07.03.2026, 01:17
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 11.03.2026, 21:08
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Heather Wood - 16.03.2026, 23:26
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 21.03.2026, 21:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa