22.02.2026, 12:22 ✶
Przyszła pora na to, by wybrnąć z sytuacji wdzięczniej niż zrobił to Basil. Rzecz wydawała się dość trudna. Icarus mógłby bowiem mówić szczerze, ale ściągnąłby na siebie lawinę pytań. Natomiast gdyby zbył zainteresowanie rodziny, naraziłby się na wścibstwo z ich strony. Przecież pamiętał swoje zainteresowanie sprawami brata, w gruncie rzeczy nieuzasadnione w żaden racjonalny sposób. W lepszym guście byłoby dać bratu spokój, czas i przestrzeń. A jednak ta durnowata ciekawość jakby krążyła w żyłach każdego Prewetta.
– Jest u mnie zaskakująco dobrze, jak na to, że ostatnio sprawy miały się wyjątkowo źle – zwrócił się do Basila, a potem do reszty rodziny. – Mieszkam teraz z Moną Rowle i jest ona... moją najlepszą na całym świecie przyjaciółką. Pomagamy sobie przetrwać ten trudny czas i być może coś z tego wyniknie. Jednak wolałbym, szczerze mówiąc, o tym nie rozmawiać z prostego powodu: nie ma tutaj Mony, więc nie mogę być pewny, o czym by chciała, żebyście wiedzieli, a o czym nie. Dlatego, jeśli ktoś będzie bardziej ciekawy, może się do nas kiedyś wprosić na herbatę.
Na słowa Laurenta o zabawie, przypomniał sobie to, jakie nastawienie do życia chciał kiedyś reprezentować. Ten luz, te wypracowane uśmiechy i... sztuczność. Jak wcześniej lubił się bawić? Pił, zdecydowanie za dużo, choć była to wątpliwa przyjemność. Flirtował z ludźmi w swoim barze, choć jego serce wciąż należało do jednej osoby. Grał kogoś, kim wcale nie był. Bo jak ten kujon, chłopiec, który kochał historię i książki, stał się osobą, która w ten właśnie sposób spędzała czas? Czy to możliwie, że przez wszystko, co przeszedł, nauczył się nienawidzić samego siebie?
– A może Atreus nam zdradzi, czy obecnie z kimś się spotyka? Tak interroguje Basila, a sam nic nam nie zdradza. – Tym razem Icarus wziął brata w obronę.
– Jest u mnie zaskakująco dobrze, jak na to, że ostatnio sprawy miały się wyjątkowo źle – zwrócił się do Basila, a potem do reszty rodziny. – Mieszkam teraz z Moną Rowle i jest ona... moją najlepszą na całym świecie przyjaciółką. Pomagamy sobie przetrwać ten trudny czas i być może coś z tego wyniknie. Jednak wolałbym, szczerze mówiąc, o tym nie rozmawiać z prostego powodu: nie ma tutaj Mony, więc nie mogę być pewny, o czym by chciała, żebyście wiedzieli, a o czym nie. Dlatego, jeśli ktoś będzie bardziej ciekawy, może się do nas kiedyś wprosić na herbatę.
Na słowa Laurenta o zabawie, przypomniał sobie to, jakie nastawienie do życia chciał kiedyś reprezentować. Ten luz, te wypracowane uśmiechy i... sztuczność. Jak wcześniej lubił się bawić? Pił, zdecydowanie za dużo, choć była to wątpliwa przyjemność. Flirtował z ludźmi w swoim barze, choć jego serce wciąż należało do jednej osoby. Grał kogoś, kim wcale nie był. Bo jak ten kujon, chłopiec, który kochał historię i książki, stał się osobą, która w ten właśnie sposób spędzała czas? Czy to możliwie, że przez wszystko, co przeszedł, nauczył się nienawidzić samego siebie?
– A może Atreus nam zdradzi, czy obecnie z kimś się spotyka? Tak interroguje Basila, a sam nic nam nie zdradza. – Tym razem Icarus wziął brata w obronę.