25.02.2026, 15:05 ✶
– Grzaniec to grzane wino – powiedział do Millie, jednocześnie z uśmiechem na ustach biorąc od kelnerki zamówione piwo.– Z przyprawami.
Plusem grania w kości w więcej niż jedną osobę było to, że nawet jeśli się nie wygrało, nie oznaczało to koniecznie, że też się przegrało. Gdy zobaczył, że padło ma Thomasa w duchu liczył, że Millie szybko zada ich przyjacielowi pytanie i przejdą do kolejnej rundy, bo czuł, że w kolejnej pójdzie mu lepiej. A potem padło pytanie, a on, (bo najwyraźniej na swoje własne nieszczęście jeszcze się nie nauczył, aby nie próbować przesyłać gdy Moody akurat coś mówiła) niemal nie zaksztusił się piwem.
Otworzył usta i spojrzał na Millie. Zamknął usta. Ponownie otworzył usta i spojrzał na Thomasa. Znowu zamknął usta. Wziął kolejnego łyka piwa, a potem spojrzał na kelnerkę i poprosił o nowy grzaniec, tym razem bez imbiru, bo chyba jednak będzie potrzebować czegoś mocniejszego do przetrwania tej gry.
– Możemy też rozmawiać o innych rzeczach, które jest fajnie robić z mężczyznami – mruknął, wiedząc że raczej nie wyratuje Thomasa z tej sytuacji.
Plusem grania w kości w więcej niż jedną osobę było to, że nawet jeśli się nie wygrało, nie oznaczało to koniecznie, że też się przegrało. Gdy zobaczył, że padło ma Thomasa w duchu liczył, że Millie szybko zada ich przyjacielowi pytanie i przejdą do kolejnej rundy, bo czuł, że w kolejnej pójdzie mu lepiej. A potem padło pytanie, a on, (bo najwyraźniej na swoje własne nieszczęście jeszcze się nie nauczył, aby nie próbować przesyłać gdy Moody akurat coś mówiła) niemal nie zaksztusił się piwem.
Otworzył usta i spojrzał na Millie. Zamknął usta. Ponownie otworzył usta i spojrzał na Thomasa. Znowu zamknął usta. Wziął kolejnego łyka piwa, a potem spojrzał na kelnerkę i poprosił o nowy grzaniec, tym razem bez imbiru, bo chyba jednak będzie potrzebować czegoś mocniejszego do przetrwania tej gry.
– Możemy też rozmawiać o innych rzeczach, które jest fajnie robić z mężczyznami – mruknął, wiedząc że raczej nie wyratuje Thomasa z tej sytuacji.