Na moim wspaniałym żałosnym mężczyźnie tylko proste podmianki. Ponownie disclaimer, że wszystkie zmiany jakie wprowadzam mam uzasadnione i odgrywane na fabule, jak potrzeba konkretnych przykładów, to proszę bić, ale większość tych opisów to w sumie zbitka zmodyfikowanych fragmentów / sytuacji z postów, albo też są dosyć oczywiste i integralne dla kreacji postaci jasnowidza wróżbity. Tutaj zamieszczam moje oficjalne podanie o przyznanie mi zawady Derealizacja 2.
Z góry dziękuję za poprawki!
- Proszę o podmiankę starej przewagi Wykaz intencji (Jasnowidzenie) 3 na dwie nowe przewagi o tej samej łącznej wadze:
A) Wykaz intencji 2:
Cytat:Wykaz intencji 2: Laicy mawiają, że jasnowidzowie umieją czytać w myślach, czemu Alexander zawsze stanowczo się sprzeciwia. Gdyby bowiem słyszał myśli innych ludzi – ten niekończący się słowotok, infiltrujący struktury umysłu polifonią głosów, które nigdy nie cichną – niechybnie by oszalał. Intencje, nie myśli, poprawia więc tonem pełnym wyższości, bo przywilejem jasnowidza jest przecież przewidywać intencje innych ludzi. Zwykle są to niejasne przebłyski słów, które nie zostały jeszcze wypowiedziane na głos, przytłumione dźwięki rozmów, które się nie odbyły. Zamglone wizje przypominające świetlne powidoki. Migawki tego, co może, ale wcale nie musi się wydarzyć. Symbole. Alexander jest wystarczająco inteligentny, i biegły w ich języku, aby domyślić się całej reszty samemu.
B) Proroctwa 1:Kod:[Przewaga="Wykaz intencji 2"] Laicy mawiają, że jasnowidzowie umieją czytać w myślach, czemu Alexander zawsze stanowczo się sprzeciwia. Gdyby bowiem słyszał myśli innych ludzi – ten niekończący się słowotok, infiltrujący struktury umysłu polifonią głosów, które nigdy nie cichną – niechybnie by oszalał. [i]Intencje, nie myśli[/i], poprawia więc tonem pełnym wyższości, bo przywilejem jasnowidza jest przecież przewidywać [i]intencje[/i] innych ludzi. Zwykle są to niejasne przebłyski słów, które nie zostały jeszcze wypowiedziane na głos, przytłumione dźwięki rozmów, które się nie odbyły. Zamglone wizje przypominające świetlne powidoki. Migawki tego, co może, ale wcale nie musi się wydarzyć. [i]Symbole.[/i] Alexander jest wystarczająco inteligentny, i biegły w ich języku, aby domyślić się całej reszty samemu. [/Przewaga]
Cytat:Proroctwa 1: Jest prorokiem i synem proroków. Proroctwa, które wypowiada, są potwierdzeniem dziedzictwa jego matki, tak samo jak sygnet noszony na małym palcu lewej ręki jest potwierdzeniem dziedzictwa jego ojca. Proroctwa są jego dziedzictwem, są też jego prawem. Może dlatego Alexander biernie akceptuje wyroki przeznaczenia, nie próbując się już od nich odwoływać. Sam nie wie, czy jego akceptacja jest wyrazem żałosnej kapitulacji, czy dogłębnego zrozumienia absolutu.
Kod:[Przewaga="Proroctwa 1"] Jest prorokiem i synem proroków. Proroctwa, które wypowiada, są potwierdzeniem dziedzictwa jego matki, tak samo jak sygnet noszony na małym palcu lewej ręki jest potwierdzeniem dziedzictwa jego ojca. Proroctwa są jego dziedzictwem, są też jego prawem. Może dlatego Alexander biernie akceptuje wyroki przeznaczenia, nie próbując się już od nich odwoływać. Sam nie wie, czy jego akceptacja jest wyrazem żałosnej kapitulacji, czy dogłębnego zrozumienia absolutu. [/Przewaga]
- Proszę o usunięcie zawady Brudny sekret 2 i dodanie w jej miejsce nowej zawady o tej samej wadze, Derealizacja 2:
Cytat:Derealizacja 2: Alexander jest... Odległy. Tak odległy, jak tylko jasnowidz może być odległym od ludzi. Nawet jego oczy wydają się patrzeć gdzieś w dal. Tak, "odległy", to właściwe słowo. Zdjęty zimną obojętnością na wszystko, co dzieje się wokół, nie potrafi wykrzesać z siebie emocji. Nie ma w nim już gniewu, nie ma smutku ani radości. Jest tylko pustka. Widuje czasem tę pustkę, wtedy, gdy próbuje wieszczyć. Pustkę, w której możliwe jest wszystko, ale mimo to, nie ma już niczego. Słowa, które wówczas wypowiada, nie pasują do jego ust. Wychodzą spomiędzy warg pokulawione, pokoślawione, a chociaż wydają się Alexandrowi właściwymi, nie brzmią właściwie. Nie brzmią jakby należały do człowieka. A momentami Alexander wydaje się być wszystkim, ale nie człowiekiem. Niewymownym, prorokiem, duchem, ale nie człowiekiem. Taka jest właśnie istota chwały i upadku jasnowidza. Nawet wtedy, gdy wypowiada na głos swoje imię, te wybrzmiewa w jego ustach pustym echem. Zostały mu już tylko przepowiednie. Ale nawet tych nie może być przecież pewien.
Kod:[Zawada="Derealizacja 2"] Alexander jest... [i]Odległy.[/i] Tak odległy, jak tylko jasnowidz może być odległym od ludzi. Nawet jego oczy wydają się patrzeć gdzieś w dal. Tak, "odległy", to właściwe słowo. Zdjęty zimną obojętnością na wszystko, co dzieje się wokół, nie potrafi wykrzesać z siebie emocji. Nie ma w nim już gniewu, nie ma smutku ani radości. Jest tylko pustka. Widuje czasem tę pustkę, wtedy, gdy próbuje wieszczyć. Pustkę, w której możliwe jest wszystko, ale mimo to, nie ma już niczego. Słowa, które wówczas wypowiada, nie pasują do jego ust. Wychodzą spomiędzy warg pokulawione, pokoślawione, a chociaż wydają się Alexandrowi właściwymi, nie brzmią właściwie. Nie brzmią jakby należały do człowieka. A momentami Alexander wydaje się być wszystkim, ale nie człowiekiem. Niewymownym, prorokiem, duchem, ale nie człowiekiem. Taka jest właśnie istota chwały i upadku jasnowidza. Nawet wtedy, gdy wypowiada na głos swoje imię, te wybrzmiewa w jego ustach pustym echem. Zostały mu już tylko przepowiednie. Ale nawet tych nie może być przecież pewien.[/Zawada]
Z góry dziękuję za poprawki!
adnotacja moderatora
Podesłałam wiadomość prywatną.
adnotacja moderatora
Zgodnie z naszą rozmową zmiana przewagi jest przyjęta, a zmiana zawad - dałam konkretne opcje i wybór pozostawiam tobie.
Opis zawady jak najbardziej przyjęty.
Opis zawady jak najbardziej przyjęty. adnotacja moderatora
Całość zaakceptowana - z podmianą nałogowego hazardzisty zamiast brudnego sekretu. @Alexander Mulciber
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
POPRAWECZKI